piątek, 9 marca 2012

Trudne życie biznesmena

Trudne życie biznesmena

Autorem artykułu jest Michał Serafin



Chyba każdy z nas marzy o tym, by jego dochody były jak największe. Często jednak boimy się sami rozpocząć działalność, która mogłaby nam przynosić duże zyski. Wydaje się, że jest to główny powód, który nie pozwala nam spełniać się w pracy, którą wykonujemy.

Marzenia o wysokich zarobkach nie są nierealne. Wielu z nas zazdrości osobom, które prowadzą własną działalność, która przynosi im duże zyski. Często jednak nie zdajemy sobie sprawy z tego, iż prowadzenie własnej, dobrze funkcjonującej firmy, to nie tylko zyski, ale również ogromna odpowiedzialność i odwaga wiążąca się z samym rozpoczęciem biznesu.

Właściciel firmy musi być bowiem bardzo konsekwentny w swoich działaniach. O tym, jak ważny jest charakter i odpowiednia psychika przedsiębiorcy można dowiedzieć się bliżej przyglądając się prowadzeniu firmy.

Mam przyjemność znać wielu biznesmenów, którzy swoją działalność rozpoczynali dosłownie od "zera", a obecnie są poentatami w swoich branżach. Niektórzy z nich rozpoczynając swoją działalność mieli łatwiejsze zadanie, bowiem początkowo nie mieli konkurenta, co pozwalało im na spokojne, bezkonkurencyjne prowadzenie firmy.
Idealnym tego przykładem jest dystrybutor materiałów ściernych działający w rejonie w którym mieszkam. Spokojna działalność, która musiała być jednak odpowiednio kontrolowana pozwoliła, iż tarcze ścierne, które są głównym źrodłem utrzymania jego przedsiębiorstwa obecnie są sprzedawane nie tylko na terenie całego naszego kraju, ale również poza jego granicami.

biznes

Należy zdawać sobie jednak sprawę, że brak konkurencji musi być odpowiednio wykorzystany. Nie można bowiem spocząć na laurach. Firma wymaga ciągłego rozwoju i kontrolowania sytuacji na rynku. Złe zachowanie, nawet w przypadku monopolu może być bardzo zgubne. Firmy świadczące podobne usługi mogą próbować przejąć rynek zbytu.

Inna sytuacja wystąpiła w granży blaszanej. W Polsce występuje bowiem bardzo dużo przedsiębiorstw zajmujących się produkcją konstrukcji z blachy, a szczególnie garaży blaszanych.

To jednak nie zniechęciło przdsiębiorcy spod Krakowa, by otworzyć zakład zajmujący się produkowaniem garaży z blachy. Silna wola i wytrwałość spowodowały, że garaże blaszane, które produkuje do dzisiaj są jednymi z najczęściej kupowanych w Polsce. Przedsiębiorca poradził sobie nie tylko z lokalną konkurencją, ale również postanowił działać na rynku ogólnopolskim. Przynosi to bardzo duże korzyści. Początki jednak nie były tak kolorowe. Często bowiem zyski były zbyt małe, by móc myśleć o normalnej egzystencji i tylko prywatne oszczędności biznesmena pozwoliły na utrzymanie się na rynku.

Jak widać życie prezesów firm nie zawsze jest usłane różami. Często o zyskach decydują umiejętności i doświadczenie zdobyte podczas prowadzenia interesu. Nie powinniśmy więc zazdrościć przedsiębiorcom. Wielu z nich bowiem w drodze na szczyt napotkało wiele przeciwności z którymi musieli się uporać.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Twoim zadaniem jest produkcja wartościowych informacji

Twoim zadaniem jest produkcja wartościowych informacji.

Autorem artykułu jest Paweł Grzech



Jeżeli współpracujesz już z jakąś firmą z marketingu sieciowego, to tak naprawdę nie działasz w branży MLM, wellness, czy branży kosmetycznej – obojętnie jakie produkty sprzedajesz. Tak naprawdę działasz w branży informacji.

Twoim zadaniem jest produkcja wartościowych informacji. Im więcej będziesz produkować informacji tego typu, tym więcej zaczniesz pozyskiwać nowych kontaktów, czyli współpracowników i klientów. Twój rynek wewnętrzny będzie systematycznie rosnąć.

Zaczniesz wtedy budować społeczność wokół swojej osoby, czyli własnej marki. To jest naprawdę bardzo proste, ale niestety bardzo mało osób zdążyło to zrozumieć- oferować ludziom gratisową i cenną treść, zanim dasz im możliwość podjęcia z Tobą współpracy lub kupna produktów- takie postępowanie da Ci możliwość wybudowania dużego i dobrze prosperującego biznesu.

W dzisiejszych czasach informacja rządzi światem.

Nie może bez niej istnieć żadna strona internetowa, gazeta, czy program TV. Ludzie są przyciągani przez wartościową wiedzę, a nie przez reklamy czy różnego rodzaju ogłoszenia.

Przecież nie kupujesz gazety dla reklamy, ale dlatego ponieważ interesuje Cię jakiś artykuł. Również nie oglądasz TV dla reklam, tylko dla jakiegoś programu lub filmu. Reklamy pojawiają się tylko przy okazji- w przerwach i na końcu.

Jeżeli nie zaczniesz edukować swoich czytelników to staniesz się wtedy jak taki program telewizyjny, który emituje tylko reklamy. I kto w takiej sytuacji będzie chciał czytać Twoje teksty lub oglądać filmiki?

Producent wartościowych informacji, obojętnie pod jaka postacią- tekstu, wideo, czy nagrania audio- rządzi i dominuje w swojej niszy. Jest ekspertem, ma najwięcej współpracowników, klientów i czytelników.

Twoi współpracownicy muszą stworzyć z Tobą pozytywne relacje, a nie z firmą czy produktami tej firmy. Ty musisz znajdować się w centrum zainteresowania- Twój sukces zależy od Ciebie.

Jeżeli postawisz na wartościową wiedzę, to będziesz wstanie polecać swoje produkty/usługi o każdej porze dnia oraz roku, a nawet kiedy śpisz.

Takie działanie zapewni Ci finansowe zabezpieczenie. Jeśli Twoja firma nagle przestanie istnieć, to nie będzie to dla Ciebie stanowić aż tak dużego problemu. Jesteś producentem wartościowych treści, czyli stałeś się ekspertem a za ekspertami ludzie idą nawet w ciemno. Będziesz mógł przenieść swoją strukturę lub jej część do nowej firmy i na nowo zarabiać.

Zostań ekspertem

Ludzie zaczną polecać Twojego bloga, artykuły, szkolenia kolejnym osobom. Bo chyba naprawdę nie myślisz, że ktoś poleci Cię dalej, jeżeli będziesz pisać tylko i wyłącznie o super firmie i produktach, które potrafią zbudzić zmarłego do życia. Ludzi dzisiaj to nie interesuje, oni szukają odpowiedzi na swoje pytania i rozwiązania swoich problemów. A produkt wcale nie jest taki ważny.

Podsumowując: Jeśli zaczniesz produkować wysokiej jakości informacje, to Twój blog stanie się wtedy takim centrum, gdzie ludzie będą się gromadzić i zaczną szukać odpowiedzi na swoje pytania.

Musisz się dokładnie zastanowić kim chcesz być: Osobą, która w ciemno wysyła niechciane oferty biznesowe do nieznajomych (spamerem) czy osobą, która nie daje żyć swojej rodzinie, znajomym i zaczepia obcych na ulicy lub liderem/ekspertem, do którego ludzie sami przychodzą i pytają o możliwość prezentacji biznesowej (obojętnie z jaką firmą współpracujesz)?

Wybór należy do Ciebie!

---

Paweł Grzech
Zairzyj na stronę:
Wellbiznes


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Wydajna praca doradcy biznesowego

Wydajna praca doradcy biznesowego

Autorem artykułu jest Jan Wojciechowski



Współczesna odsłona biznesu to niesamowite pole do popisu dla doradców w swojej profesji. Specjaliści od swoich zagadnień są często wielkim ułatwieniem dla przeciętnego Kowalskiego. Wielu zwykłych ludzi jak i firm może zanotować dzięki nim ułatwienia, profity, znalezienie najlepszej oferty dla siebie.

Doradcy stanowią nieodłączną część teraźniejszości. Jako specjaliści w swoich działach tematycznych pozwalają ludziom mającym przeciętną bądź znikomą wiedzę na poznanie dokładnych aspektów zagadnienia i wybór najlepszej oferty. Zastanawiałeś się może kiedyś, jak powinna wyglądać efektywna praca doradcy?

Wiadomo, że trochę inne obowiązki ma doradca biznesowy i finansowy, tak moglibyśmy porównywać dość długo. Jest jednak kilka podpunktów, które w pracy z klientem są niezmienne. Wiedza ta pozwala doradcom na zamienienie potencjalnego klienta w klienta ich firmy. Jakie są te podpunkty? Już piszę :

- Doradca musi być skoncentrowany i sumiennie wykonywać swoją pracę. Poważny doradca umawia się danego dnia z klientami na spotkanie według pasujących obu stronom godzin. Duże znaczenie ma tu też odpowiednie połączenie punktów spotkań, by cała trasa przebiegała sprawnie i bez zarzutu.
- Osoba doradzająca musi mieć jasno określoną wizję takiego spotkania z klientem, swojego rodzaju plan. Na spotkaniu każdy podjęty krok ma znaczenie.
- Sumienny doradca dobrze wie, w jakim celu udaje się do klienta. Troska o każdy szczegół przed spotkaniem pozwala mu mieć argumenty, by było to autentyczne spotkanie biznesowe, a nie tylko towarzyska improwizacja.
- Na spotkaniu podczas rozmowy z klientem doradca powinien sporządzać notatki. Każdy szczegół wbrew pozorom będzie miał znaczenie, nawet coś takiego jak hobby klienta. Doradcy często zyskują w oczach klientów właśnie takimi drobiazgami, jak pamiętanie o hobby, luźna rozmowa na temat ostatnich wydarzeń w sporcie i podobne.

Mam nadzieję, że te podpunkty przybliżą Tobie wizję efektywnego doradcy. Często mały detal może zadecydować o wyniku rozmów z potencjalnym klientem.

---

http://www.doradcabiznesowy.com


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak zainwestuje swoje pieniądze Justyna Kowalczyk?

Jak zainwestuje swoje pieniądze Justyna Kowalczyk?

Autorem artykułu jest Tomasz Bar



Kilka dni temu zakończył się sezon biegów narciarskich, w których zwycięzcą została Justyna Kowalczyk. Polka oprócz zdobycia Kryształowej Kuli pobiła przy okazji rekord punktów zdobytych w jednym sezonie.

Jak sama mówi, wygrała w tym roku wszystko co było do wygrania. Za ciężką pracę spotkała ją jednak solidna gratyfikacja finansowa.

Jak policzyli dziennikarze, Justyna Kowalczyk za wygranie Pucharu Świata otrzymała łącznie ok. 1 mln zł. Dodatkowe 750 tys. zł to wynagrodzenie za zdobycie 3 medali na igrzyskach olimpijskich w Vancouver. Trudne do oszacowania są wpływy od sponsorów. Mówi się o kwocie rzędu nawet kilkuset tysięcy złotych. Podsumowując więc dochody można przyjąć, że nasza mistrzyni olimpijska wzbogaciła się o ok. 2 mln. zł. To dużo, nie zapominajmy jednak o pazerności fiskusa i sporych kosztach przygotowań do sezonu.

„Od przybytku głowa nie boli", mawia stare polskie przysłowie. Boleć może nie boli, ale kłopot jak zagospodarować te pieniądze może być spory. Zwłaszcza dla kogoś, kto przez większą część roku zajmuje się uprawianiem sportu, a nie śledzeniem kursów giełdowych.

Jedno wydaje się pewne. Justyna Kowalczyk jest sportowcem, a ci jak wiadomo nie uprawiają go wiecznie. Kariera na najwyższym poziomie w zależności od dyscypliny może trwać 10-15 lat. Potem trzeba się zająć czymś innym. I przede wszystkim trzeba z czegoś żyć. Dobrze byłoby aby było to dostatnie życie. A z tym bywa już znacznie gorzej. Przykłady polskich sportowców, którzy odnosili większe czy mniejsze sukcesy, a dziś mają problemy natury finansowej można mnożyć.

Jeszcze lepsze przykłady można przytoczyć gdy spojrzymy na zagraniczne gwiazdy. Bokser Mike Tyson pomimo, że zarobił ponad 200 mln dolarów na koniec kariery został niemal bez grosza.
Ktoś może powiedzieć jak można stracić taki majątek. Widać, można. Zwykle tak jest, że jak tylko wokół gwiazdy pojawią się większe pieniądze, niemal od razu pojawią się liczni doradcy gotowi pomóc w zagospodarowaniu majątku. Sami rzecz jasna zainkasują swoją prowizję. Gorzej z ich poradami, które wcale nie muszą być trafione.

Wracając do osoby Justyny Kowalczyk - 2 mln zł to dużo i mało zarazem
Dużo jak na lokatę terminową, ale na budowanie kilku portfeli inwestycyjnych to za mało. Wystarczy spojrzeć jakie wymogi stawiają niektóre banki dla klientów Private Banking.
2 mln zł to często minimum, aby zacząć rozmowę od indywidualnych strategiach inwestowania.
Można założyć, że Justyna Kowalczyk w najbliższych latach zwiększy stan posiadanych oszczędności o kolejne 3-5 mln zł. Okres żniw z kampanii reklamowych dopiero przed nią.
Przy takich dochodach warto pomyśleć o optymalizacji podatkowej, aby nie zasilać kasy fiskusa ciężko zarobionymi pieniędzmi.

Właśnie w optymalizacji podatkowej można doszukiwać się sposobu na połączenie inwestycji ze zmniejszeniem podatku.

Zgodnie z zasadą: „duży może więcej", im większy kapitał tym większe możliwości.
Owych możliwości na naszym rynku jest coraz więcej. Kluczem do sukcesu wydaje się bardzo popularne określenie „dywersyfikacja" czyli podział oszczędności na kilka części i inwestowanie w różne instrumenty finansowe.

W tym momencie pojawia się zapotrzebowanie na indywidualne doradztwo skrojone zarówno pod możliwości finansowe jak również osobiste potrzeby zawodniczki. Ktoś musi nie tylko doradzić, ale i śledzić wyniki inwestycji. Oceniać ich trafność i pomagać w zmianach decyzji.
Sama Justyna Kowalczyk, nie będzie raczej miała czasu na śledzenie raportów z wyników poczynionych inwestycji.

Lokaty, fundusze inwestycyjne, nieruchomości, ziemia, sztuka, wino. Przegląd form inwestycji jest bardzo obszerny. Na każdą z wymienionych form inwestycji jest zmienna koniunktura, na inne wręcz moda. Dobrze byłoby maksymalnie wykorzystać możliwości jakie dają.

Niewiedza finansowa połączona z rozsądkiem.
Justyna Kowalczyk na łamach Pulsu Biznesu przyznała kilka dni temu, że nie ma głowy do inwestycji. Na szczęście zaznaczyła przy okazji, że nie po to ciężko pracowała na sukces, aby teraz ryzykować. Wolę raczej bezpieczne inwestycje - to słowa naszej mistrzyni. I oby przy tym pozostała.

Bezpieczne inwestowanie czyli co?
Przede wszystkim wysoko oprocentowane lokaty, poliso-lokaty chroniące przed podatkiem Belki.
Poza tym fundusze pieniężne, najlepiej w ramach funduszu parasolowego - kłania się ochrona przez fiskusem. Oprócz tego nieruchomości i ziemia. Wyspecjalizowane firmy w zamian za określoną opłatę pomogą kupić i wynająć nieruchomość. Podobnie sprawa wygląda z inwestowaniem w grunty. Aby ziemia zyskiwała na wartości warto poradzić się specjalisty.
Do inwestycji w nieruchomości i ziemię przyznaje się np. inna gwiazda sportów zimowych, Adam Małysz.

Inwestycje można będzie poszerzać o kolejne w miarę jak będzie przybywać oszczędności lub zmieniać jedne na drugie stosownie do panującej koniunktury. Pieniądze muszą pracować. To podstawa.

Pozostaje mieć nadzieję, że miliony zarobione przez Justynę Kowalczyk będą pączkować przez najbliższe lata i kiedy postanowi zakończyć swoją karierę, będzie kobietą z majątkiem godnym najlepszych piłkarzy, którzy jak wiadomo zarabiają miliony złotych.
Tymczasem trzymam kciuki za formę Justyny i czekam na kolejne medale i emocje jakich dostarcza podczas startów.

---

http://www.FinanseOsobiste.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Po czym poznać dobrego doradcę

Po czym poznać dobrego doradcę

Autorem artykułu jest Jan Wojciechowski



Współczesna odsłona biznesu to niesamowite pole do popisu dla doradców w swojej profesji. Specjaliści od swoich zagadnień są często wielkim ułatwieniem dla przeciętnego Kowalskiego. Wielu zwykłych ludzi jak i firm może zanotować dzięki nim ułatwienia, profity, znalezienie najlepszej oferty dla siebie.

Po czym poznać dobrego doradcęWspółczesna odsłona biznesu to niesamowite pole do popisu dla doradców w swojej profesji. Specjaliści od swoich zagadnień są często wielkim ułatwieniem dla przeciętnego Kowalskiego. Wielu zwykłych ludzi jak i firm może zanotować dzięki nim ułatwienia, profity, znalezienie najlepszej oferty dla siebie. Jednak tak jak w każdej branży, możemy trafić na lepszych i gorszych doradców.Nieważne, czy to doradca biznesowy, finansowy czy jeszcze inny. Jest kilka stałych cech, które pozwolą nam na sprawdzenie rzetelności doradcy. Zaczynając:- Doradca nie powinien przerywać wypowiedzi swojego klienta, lecz wysłuchać ją do końca i dopiero wtedy rzeczowo odpowiadać na postawione pytania. Niepisaną zasadą wśród liczących się doradców jest, że na udanym spotkaniu klient mówi dwa razy więcej od osoby doradzającej.
- Dobry pracownik zapyta wprost, czego klient oczekuje po spotkaniu, by uznać je za zadowalające. W końcu to doradca ma zadbać o satysfakcję klienta, a nie odwrotnie.
- Prawdziwy doradca unika pytań „dlaczego", „czemu" a zadaje głębsze, bardziej wnikliwe pytania wynikające z nasuwających się wniosków z naszej wypowiedzi.
- Doradca powinien nas bezwzględnie słuchać i wyciągać jak najlepsze wnioski z treści, którą przedstawiamy tej osobie. Wymijające odpowiedzi nie świadczą najlepiej o naszym współpracowniku.Tych kilka podstawowych zasad powinno pomóc nam w odpowiednim wyborze doradcy dla nas. Jeśli będzie to osoba pełna wiedzy i zapału do pracy, możemy być spokojni o efekty naszej współpracy.

---

http://www.doradcabiznesowy.com


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl