wtorek, 31 maja 2011

Fakty o polskiej turystyce medycznej

Fakty o polskiej turystyce medycznej

Autorem artykułu jest PS



Zapewne niewiele osób wie że na świecie poza tradycyjną turystyką związaną z wypoczynkiem i zwiedzaniem istnieje też prężnie rozwijającą się turystyka medyczna.


Turystyka medyczna pozwala na osiąganie oszczędności na kosztach leczenia poprzez skorzystanie z usług klinik medycznych w innym kraju, kraju gdzie koszty zabiegów są tańsze.

Wspomniana gałąź turystyki dopiero od niedawna jest obiektem badań i analiz, a oto co z nich wynika:

W 2009 r. z zagranicznego leczenia skorzystało około 19 milionów osób z całego świata. Wydały one na ten cel prawie 40 mld dol. Udział Polski w tym torcie wyniósł 0,4%. Najbardziej aktywni turyści medyczni w Europie to kolejno: Anglicy, Niemcy, Duńczycy, Francuzi.Z raportu Treatment Abroad, najpopularniejszego na brytyjskim rynku serwisu turystyczno-medycznego wynika, że w 2009 roku z usług zagranicznej służby zdrowia skorzystało 100 000 Brytyjczyków, czyli o 30 000 więcej niż w roku 2008. Anglicy najliczniej udawali się po zdrowie na Węgry, do Hiszpanii, Indii, Belgii i na Cypr. Polska na tej liście znalazła się znacznie niżej. "W porównaniu do innych rynków Polska nie znalazła sposobu na sprzedanie Brytyjczykom swojej medyczno-turystycznej oferty" – twierdzi Keith Pollard, managing director Treatment Abroad. W rezultacie przypadł nam tylko niewielki udział w kwocie 350 mln funtów, jakie Brytyjczycy zostawili w ub. r. w zagranicznych klinikach.Prognozy przytaczane w 2009 przez Marketing&More pokazują, że liczba leczących się w Polsce zagranicznych turystów ma wzrosnąć w ciągu kolejnych czterech lat aż czterokrotnie.

W dzisiejszych czasach badania ruchu turystycznego w celach medycznych wskazują że klienci z bogatych krajów zachodnich biorą pod uwagę nie tylko ceny zabiegów, ale i sam kraj do którego się udają, patrząc, czy aby w przypadku problemów z należytym wykonaniem usługi będą ją w stanie reklamować, a także licząc koszty przelotów. W związku z powyższym Polska jako kraj należący do Unii Europejskiej, a jednocześnie leżący blisko bogatych państw jak Wielka Brytania, Niemcy, Francja czy kraje skandynawskie ma szansę zaistnieć jako stosunkowo niedrogi dostawca profesjonalnych usług medycznych.

Czy Polska wykorzysta swój potencjał i zostanie regionalną potęgą w zakresie turystyki medycznej?

---

PS - Porównywarka usług medycznych, obsługa turystyki medycznej - www.polishmedic.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Gdy masz wiele domen

Gdy masz wiele domen

Autorem artykułu jest Anita Zielke - Aneta Moren



Domeny internetowe, własne adresy, prestiż, a co z tymi nie wykorzystanymi? Co zrobić, aby czas pracował na naszą korzyść? Jak można je wykorzystać? Czytaj

Osoby zajmujące się prowadzeniem wielu serwisów internetowych, usługami hostingowymi, czy na przykład projektowaniem stron www, często mają w swoich zasobach o wiele więcej, niż jedną domenę internetową. Okazuje się, że nagminnym zjawiskiem jest posiadanie kilku niewykorzystanych domen, które z jakiegoś powodu lezą odłogiem i są zupełnie niewykorzystane.

Trzeba wiedzieć, że bezczynna domena, to nie tylko jest bez sensu, ale to także niepotrzebny koszt, przecież za utrzymanie każdej domeny trzeba zapłacić i to nie małe pieniądze. Co zatem można zrobić z tymi nieużywanymi domenami? Pomysłów jest wiele można na przykład ustawić sobie przekierowanie do swojego dobrze prosperującego serwisu, można wykorzystać programy partnerskie i przekierowywać własną domenę na swój link partnerski. To są dobre pomysły. Jeszcze lepszym może okazać się specjalny portal zajmujący się parkowaniem domen w celu zarabiania przez ich właścicieli pewnych kwot pieniężnych i to wypłacanych zagraniczną walutą. Zaletą tego serwisu jest na pewno fakt, że domeny tam zaparkowane można ustawić po swojemu, czyli można ustawić sobie tylko linka, a można całą stronę zagospodarować. Niektóre reklamy są płatne za każde kliknięcie, a to dobrze, bo przecież takie kliki mogą się pojawiać dość często, jeśli dobrze dopasujemy treść do domeny. Uwagę warto zwrócić także na fakt, że w tym portalu można także wystawić swoje domeny na sprzedaż, a ponieważ zarejestrowanych jest dużo, znacznie łatwiej można sprzedać tam domenę, niż gdzie indziej.

---

Zarabiaj na domenach


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

System ERP, czyli układ krwionośny firmy

System ERP, czyli układ krwionośny firmy

Autorem artykułu jest Ulryk Wilk



Jest jak krwiobieg przedsiębiorstwa. Łączy wszystkie działy i wszystkie działania podejmowane przez pracowników. System ERP usprawnia komunikację w firmie, ale też uzależnia jej działanie od informatyki.

Praktycznie każde większe przedsiębiorstwo ma wdrożony system ERP. Pod tą czy inną nazwą – zwykle spełnia te same funkcje. Integruje działania poszczególnych departamentów i pozwala pracownikom uzyskać dostęp do ważnych informacji w czasie rzeczywistym. Można powiedzieć, że zwany z angielska system Enterprise Resource Planning to prawdziwy likwidator gońców.

System ERP, czyli miedzywydziałowość

Do czego służy system ERP? Przede wszystkim jest systemem aplikacji, które integrują procesy przedsiębiorstwa na wszystkich jego szczeblach. Sprawdza się w każdym z rodzajów firm. Zarówno w przedsiębiorstwach produkcyjnych, handlowych jak i usługowych. Obejmuje procesy produkcji, dystrybucji czy marketingu. Łączy różne obszary działania firmy i wspomaga przepływ ważnych informacji. Przykład – jest w stanie w czasie rzeczywistym odpowiedzieć na zmiany popytu.

Wbrew pozorom system ERP nie jest systemem back office. To nie proste przeciwieństwo takich rozwiązań jak CRM czy rozwiązań internetowych. To system międzywydziałowy, który łączy w sobie cechy właściwe dla różnych części firmy. Działanie ERP obejmuje wszystkie działy – produkcja, sprzedaż, marketing, zaopatrzenie czy kadry są włączone w jego działanie.

Wszystkie obszary systemu ERP

Obszary, w których system ERP może się sprawdzić to magazynowanie, zarządzanie zapasami, śledzenie realizowanych dostaw, planowanie produkcji, zaopatrzenie, sprzedaż, zarządzanie relacjami z klientami, księgowość czy kadry. W zasadzie – wszystkie elementy, które składają się na funkcjonowanie nowoczesnego przedsiębiorstwa.

Początek to jak zawsze działania przemysłu. Do końca lat osiemdziesiątych systemy MRP, będące prototypami ERP zdobywają pozycję w zakładach produkcyjnych. Wraz ze wzrostem możliwości informatycznych pojawiają się jednak także w firmach z innych branż, aby całkowicie je podbić.

Duży wzrost sprzedaży systemy ERP notują w latach dziewięćdziesiątych. Powód jest dość dziwny z dzisiejszego punktu widzenia – problem roku dwutysięcznego. Wiele firm zastępuje dotychczasowe systemy jednolitymi rozwiązaniami, czyli ERP. Nie bez przyczyny gwałtowny wzrost sprzedaży tego typu systemów następuje w roku 1999, w czasie kiedy większość firm wpada w panikę w związku z rokiem 2000.

System ERP o krok dalej

Dzisiaj mamy do czynienia z systemami ERP, które idą o krok dalej. Odchodzą od struktury modułowej na rzecz tworzenia jednolitego systemu, w którym każdy może mieć dostęp do wszystkiego. Jedyny warunek – odpowiednie uprawnienia. Zwolennicy takich rozwiązań twierdzą, że system ERP nowej generacji przyspiesza działanie firmy, umożliwia poprawę wydajności w czasie rzeczywistym itd.

Tak daleko idąca integracja informatyczna niesie za sobą pewne zagrożenia. Uzależnienie funkcjonowania firmy od jednego systemu może prowadzić do chaosu w momencie awarii. Jednolity system jest też podatny na ataki z zewnątrz. To z kolei wymaga wydatków na administrowanie systemem, a więc podnosi koszty. Ale pewnie to jest właśnie cena postępu.

---

czasem piszę...


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Oprogramowanie sklepu internetowego

Oprogramowanie sklepu internetowego

Autorem artykułu jest Piotr Ryś



Oprogramowanie sklepu internetowego dobieramy zależności od tego, jakiego rodzaju sklep prowadzimy, na jakich zasadach odbywać ma się wymiana handlowa a także jaką ilością artykułów dysponujemy, jaki moduł wyszukiwania produktów oraz stopień indywidualizacji użytkownika chcemy zastosować.

Jest to o tyle istotne, że nie warto inwestować w wysoce zaawansowane oprogramowanie sklepu internetowego, jeśli chcemy prowadzić bardzo prostą działalność i ograniczamy się do kilkudziesięciu artykułów mieszczących się w obrębie kilku kategorii. Od naszych zasobów zależeć będzie ilość miejsca wykupionego na serwerze, wielkość bazy danych, przyporządkowanie artykułów do określonych kategorii, typ wyszukiwarki, wyszukiwanie słownikowe i otagowanie produktów.

Kolejnym aspektem, który implikuje oprogramowanie sklepu internetowego jest zastosowanie naszego serwisu. Jeśli ograniczamy się jedynie do prezentacji artykułów i prostych modułów umożliwiających złożenie zamówienia, nie musimy inwestować w zaawansowane oprogramowanie. Natomiast jeśli nasz serwis ma być nie tylko sklepem, ale także bazą danych o produktach, usługach czy branży, warto zainwestować w system CMS – Content Management System czyli system zarządzania treścią, który umożliwia administratorowi umieszczenie na stronie dużej ilości informacji, artykułów i tekstów.

Tworząc obszerny i zaawansowany serwis e- commerce, warto zaopatrzyć go w system umożliwiający użytkownikom założenie kont, dzięki którym będą zapamiętane ich preferencje zakupowe i system będzie mógł proponować im zakup artykułów podobnych do wcześniejszych zamówień. To bardzo wygodny system postępowania z użytkownikiem, a zapoczątkowany przez Amazon.com. Oprogramowanie sklepu internetowego, które sprzyja indywidualizacji jest z pewnością bardziej atrakcyjne dla klientów i umożliwia bardziej zaktywizowane interakcje.

Kolejną możliwością systemową sklepu internetowego jest wprowadzenie newslettera, dzięki któremu klienci mogą dowiadywać się o nowych produktach, promocjach, konkursach i innych atrakcjach. To doskonała metoda na utrzymanie zainteresowania klienta naszą ofertą. Należy jednak pamiętać o tym, by nie zasypywać skrzynek klientów zbyt częstymi listami i przed rozpoczęciem aktywowania usługi newslettera koniecznie zapytać o zgodę użytkownika.

Warto też zwrócić uwagę na to, jaki typ newslettera zastosujemy. Oprogramowanie sklepu internetowego umożliwia zastosowanie różnych typów newsletterów. Mogą to być wiadomości dotyczące konkretnej tematyki czy branży związanej z najczęściej wybieranej przez klienta części oferty, a także skonkretyzowany obszar tematyczny, na przykład tylko informacje o promocjach. Należy przemyśleć częstotliwość wysyłania newsletterów.

Kolejną możliwością jest wprowadzenie słowników, czyli usystematyzowanego podziału artykułów zawartych w ofercie według wybranych kryteriów. Może to być na przykład podział według zastosowania, branży czy producenta. Takie posortowanie elementów oferty umożliwia użytkownikowi początkującemu lub mniej biegłemu w tematyce branżowej łatwiejsze odnalezienie tego, czego szuka. Usystematyzowanie produktów według oczywistych kategorii pozwala nawet w przypadku, gdy nie znamy konkretnej nazwy, kodu, numeru serii a także, kiedy szukamy czegoś nie mając właściwie docelowo wybranego artykułu, a jedynie zastanawiamy się.

Inwestycja w dobre oprogramowanie sklepu internetowego zawsze wiąże się z poniesionymi przez przedsiębiorcę kosztami, jednak prawidłowe dopasowanie aplikacji, modułów i systemu działania sklepu jest niezwykle ważne i nie warto na tym oszczędzać. Tak samo, jak nie warto przeinwestowywać w oprogramowanie, którego po pierwsze nie jesteśmy w stanie w pełni wykorzystać, po drugie sprawnie obsługiwać, po trzecie, które w kontekście modelu funkcjonowania serwisu nie ma żadnego zastosowania i będzie jedynie generować chaos. Dobry sklep to taki, po którym można się łatwo poruszać, bez trudu zapoznać z oferta (nawet, gdy jest bardzo bogata), znaleźć interesujące nas informacje a przede wszystkim dokonać zakupu.

---

Artykuł powstał na bazie doświadczeń osób korzystających z oprogramowania sklepu internetowego firmy Aptus.pl z Katowic.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Tajemnicze biuro rachunkowe Warszawa

Tajemnicze biuro rachunkowe Warszawa

Autorem artykułu jest Ulryk Wilk



Ukryte w cieniu, głęboko zakonspirowane pomaga bogatym stać się jeszcze bogatszymi. Biuro rachunkowe Warszawa działa niemal jak podziemna organizacja.

Wbrew temu, co mogłaby sugerować nazwa, biuro rachunkowe Warszawa mieści się w niewielkim miasteczku w południowo-wschodniej Polsce. Można tam dojechać drogą krajową numer cztery, tą samą, którą na wschód ciągną kolumny tirów wyładowanych towarami, tą samą, którą niedługo zastąpi autostrada.

Budynek, w którym ma siedzibę do okazałych nie należy. Biuro rachunkowe zajmuje całe piętro niewielkiej kamienicy przy odchodzącej od rynku ulicy. Pod nim znajduje się warzywniak, w domu naprzeciwko fryzjer, a zaraz za zakrętem zaczynają się krzaki i pola.

Przekraczający próg przekraczają jednak linię rozgraniczającą dwa światy – świat sennego miasteczka, w którym nic się nie dzieje i świat wielkich finansów, w którym jeden ruch decyduje o tym, czy dana firma przetrwa, czy mały kraj w Ameryce Południowej wpadnie w czarną dziurę zadłużenia i ile podatku zapłacą najbogatsi Polacy. Biuro rachunkowe Warszawa jest bowiem czołową firmą zajmującą się zabezpieczaniem pieniędzy bogaczy.

Lokalizacja nie jest przypadkowa. Pieniądze lubią ciszę, spokój i brak zainteresowania. Żadne miejsce w Warszawie nie daje takich możliwości jak to miasteczko na wschodzie. Tam zawsze znajdzie się jakiś wścibski nos, który wywęszy co jest grane. Tutaj, nawet gdyby ktoś dotarł do biura rachunkowego, nie będzie wiedział co się w nim dzieje. A w czasach Internetu, wyrafinowanych możliwości porozumiewania na odległość nie ma konieczności gromadzenia wszystkich zainteresowanych, pracowników czy współpracowników w jednym miejscu.

Ze swojego centrum dowodzenia prezes biura rachunkowego Warszawa ma dostęp do wszystkich potrzebnych danych. Ma wgląd na konta bogaczy, których obsługuje oraz na ich dane w urzędach skarbowych. To ostatnie osiąga w sobie tylko wiadomy sposób i nie ma zamiaru dzielić się tym z innymi.

Operacje prowadzone przez biuro rachunkowe Warszawa przypominają powieści szkatułkowe, tyle że na odwrót. To piętrowe finansowe intrygi, w których spółka-córka kooperuje ze spółką-matką po to, żeby później połączyć się ze spółką-ciotką. Na specjalnym monitorze wyświetlana jest interaktywna mapa powiązań między firmami, która ciągle się zmienia, pulsuje i aktualizuje. Głównym celem tych niezwykle skomplikowanych procesów jest oczywiście unikanie opodatkowania, a najlepiej uzyskanie zwrotu tego, co się już zapłaciło.

W tym celu do współpracy zaangażowani są najlepsi księgowi i finansiści w kraju. Oczywiście – zdalnie. Mają do dyspozycji luksusowe apartamenty w wybranych przez siebie miejscach i stamtąd prowadzą operacje. W ten sposób biuro rachunkowe kupuje ich lojalność.

Czy działalność firmy jest etyczna? Zdaniem prezesa etyka nie ma tu nic do rzeczy. Liczy się skuteczność i wykorzystanie obowiązującego prawa. Co nie jest zabronione, jest dozwolone, mówi prezes i dodaje, że z tego, co jest zabronione nielegalne jest tylko to, co uda się udowodnić.

Oczywiście wszystko powyżej jest tylko opowiadaniem i nie_można brać teog na serio - to jedynie forma humoru.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl