czwartek, 7 lipca 2011

Dowód wniesienia opłaty recyklingowej

Dowód wniesienia opłaty recyklingowej

Autorem artykułu jest LM



Kto powinien regulować opłatę recyklingową za sprowadzone auto: sprzedający czy kupujący samochód? Czy dokonując rejestracji pojazdu nowy właściciel będzie musiał posiadać oryginał dokumentu potwierdzającego dokonanie tej opłaty?

Przedsiębiorcy wprowadzający pojazdy, którzy nie zapewniają sieci zbierania pojazdów, a także podmioty niebędące przedsiębiorcami, dokonujące wewnątrzwspólnotowego nabycia lub importu pojazdów, są obowiązani do ponoszenia tzw. opłaty recyklingowej. Opłata ta w wysokości 500 zł, musi być uiszczona od każdego pojazdu wprowadzonego na terytorium kraju, należącego do kategorii M1 lub N1, tj. samochodu osobowego lub ciężarowego o dmc nieprzekraczającej 3,5 t. Wnosi się ją na rachunek Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (nr konta: 65 1130 1062 0000 0109 9520 0014). Wynika to z art. 12 ust. 2 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (Dz. U. z 2005 r. nr 25, poz. 202 ze zm.).
UWAGA!
Wprowadzającym pojazd jest przedsiębiorca będący producentem pojazdu, a także przedsiębiorca dokonujący wewnątrz-wspólnotowego nabycia lub importu pojazdu.

Omawianą opłatę uiszcza ten, kto wprowadził auto do kraju, a nie ten, kto je rejestruje. Dowód wpłaty dołącza się do wniosku o rejestrację pojazdu. Dowód wniesienia opłaty recyklingowej Czytelnik powinien przekazać nabywcy pojazdu. Co ważne, może to być jego kopia. Przy czym dokument ten powinien zawierać określenie cechy identyfikacyjnej pojazdu: numeru VIN albo numeru nadwozia, podwozia lub ramy auta.

Warto zaznaczyć, iż obecnie trwają prace nad nowelizacją wspomnianej ustawy, zakładające zniesienie obowiązku wnoszenia tej opłaty przez podmioty sprowadzające samochody, gdyż obowiązujące w naszym kraju przepisy są w tym zakresie niezgodne z prawem unijnym.

W związku z tym, że obecnie nasze przepisy są sprzeczne z prawem wspólnotowym, część przedsiębiorców zajmujących się sprowadzaniem używanych pojazdów do Polski, po zapłaceniu niezbędnej do rejestracji pojazdu opłaty recyklingowej, występuje do NFOŚiGW o jej zwrot. Jak jednak wyjaśnia na swoich stronach internetowych Ministerstwo Środowiska, zwrot kwot nienależnie wpłaconych do NFOŚiGW dokonywany jest tylko w przypadku oczywistych pomyłek, do których zalicza się np. podwójną wpłatę na ten sam samochód, czy też udokumentowane nabycie pojazdu przed dniem 1 stycznia 2006 r.

---

Lean Manufacturing


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dlaczego wybór ISP dla twojej firmy jest tak ważny

Dlaczego wybór ISP dla twojej firmy jest tak ważny

Autorem artykułu jest W. Orzechowski



Może nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak ważny dla twojej firmy jest wybór dobrego ISP. Jeżeli nie wiesz dlaczego tak jest, ten artykuł jest dla ciebie.

Ponieważ w dzisiejszym świecie większość transakcji dokonywana jest przy użyciu Internetu, bardzo ważnym jest wybór dobrego Dostawcy Usług Internetowych (ISP - ang. Internet Service Provider). Dobry ISP oferuje hosting zarządzany dla twojej firmowej witryny oraz zapewnia niezawodność, dużo miejsca na dysku i łącze szerokopasmowe zaspokajające potrzeby twojej strony WWW potencjalnych klientów ja odwiedzających.


Jeżeli twój ISP nie jest w stanie sprostać rozwojowi twojej firmy, a co za tym idzie zwiększaniu się jej potrzeb, i nie potrafi zapewnić stabilności oraz wysokiego uptime'u twojej witryny internetowej, twoi potencjalni klienci będą często natykali się na błąd „Strony nie znaleziono" lub „ Nie znaleziono serwera" i w konsekwencji przejdą na stronę konkurencji. ISP na którym można polegać jest niezbędny do zwiększania sprzedaży i rozwoju twojej firmy.


Nie mniej ważnym zadaniem ISP jest zapewnienie dostępu do sieci Internet nie tylko twojej stronie, ale także twojej firmie samej w sobie. Jeżeli spojrzysz na to co twój biznes zyskuje dzięki dostępowi do sieci zgodzisz się, że Internet dla firm ma obecnie pierwszorzędne znaczenie. W dzisiejszych czasach ciężko wyobrazić sobie prowadzenie jakiegokolwiek biznesu bez dostępu do Internetu. Dzisiaj często dużo spraw załatwia się przy użyciu wiadomości e-mail, które kiedyś załatwiało się przy użyciu telefonu. O wiele łatwiej przeprowadzić analizę konkurencji korzystając z sieciowych wyszukiwarek i zapytań ofertowych kierowanych przez ich strony internetowe, niż dzwoniąc do każdej z nich z osobna i szukając informacji o nich i ich ofercie w tradycyjnych, niecyfrowych źródłach. Dużo łatwiej i szybciej znaleźć też dane o potencjalnym kontrahencie w sieci.


Podsumowując należy stwierdzić, że wybór dobrego ISP może zdecydować o losie twojego przedsiębiorstwa - dlatego warto to robić z głową.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Kto zapłaci za kredyty bankowe po śmierci kredytobiorcy?

Kto zapłaci za kredyty bankowe po śmierci kredytobiorcy?

Autorem artykułu jest Kaleira



Śmierć najbliższego członka rodziny to sytuacja, która nie tylko pozostawia smutek i żal, ale kłopotliwe sytuację związane z niespłaconymi zobowiązaniami kredytowymi, które dalej wymagają uregulowania. Kto i w jakim stopniu odpowiada za pozostawione pożyczki, czy kredyty bankowe kończą się wraz ze śmiercią dłużnika?

Kodeks cywilny nie do końca reguluje dziedziczenie zobowiązań kredytowych sięgając do źródła wiedzy słownik finansowy wyjaśnia, że według ogólnego art.922 kc, na którego mocy opierają się banki, pożyczki i inne zaciągnięte formy kredytów przechodzą na spadkobierców! W przypadku, gdy dosięgnie nas taka sytuacja życiowa, a w umowie kredytowej nie określono postępowania w chwili śmierci kredytobiorcy pozostała suma kredytu wraz z jego warunkami i wysokością rat jest dalej wymagana do spłaty przez najbliższych członków rodziny w linii prostej, czyli: małżonka, dzieci. Pozostawione kredyty bankowe są w uproszczeniu mówiąc spadkiem po kredytobiorcy, który w ciągu 6 miesięcy po śmierci dłużnika może zostać przyjęty bądź odrzucony. Należy pamiętać, że notarialne odrzucenie przysługującego spadku wiąże się z nie przyjęciem innych korzyści majątkowych jak nieruchomości, samochodów czy drogocennych zbiorów. Słownik finansowy informuje, że brak reakcji w ciągu wcześniej wymienionego okresu przyjmuje się jako zgodę na przyjęcie spadku, a co za tym idzie w przyszłości członek rodziny może być narażony już na uruchomione procedury windykacyjne. Kredyty bankowe nie udzielą informacji o saldzie zadłużenia i harmonogramie spłat osobom nie będącym kredytobiorcom do momentu nie przyjęcia wcześniej wspomnianego spadku z przysługującym prawem inwentarza. Osoby nie zdolne do podjęcia czynności prawnych, czyli niepełnoletnie dzieci nie mogą zostać obciążeni spłatą, jednak automatycznie przyjmują pozostałą należną część spadku majątkowego. Nowoczesne kredyty bankowe posiadają ubezpieczenia w swoim zakresie na wypadek śmierci dłużnika niekiedy dołączane do opcji hipotecznych są również zabezpieczenia w postaci ochrony przed niezdolnością do pracy, według statystyk, jakie przedstawił słownik finansowy najbardziej narażone są osoby, które zobowiązania zaciągnęły w latach osiemdziesiątych, gdy kredyty bankowe nie posiadały jeszcze przemyślanych rozwiązań chroniących klientów. Dług dziedziczony jest wraz z śmiercią kredytobiorcy, w przypadku, gdy nie pozostał żaden spadkobierca a zabezpieczenie ustanowione jest na hipotece mieszkania bank ma prawo do przywłaszczenia mienia. Rzeczywistość kreuje wiele dróg dochodzenia przez bank odzyskania pieniędzy, słownik finansowy spisał sytuację gdzie harmonogram spłat został unieważniony, a bank zgodził się na dobrowolne spłacanie kredytu, ponieważ jego wysokość była dość nie wielka i nie opłacalne byłoby prowadzenie procedur windykacyjnych, bywały też zapisy mówiące o tym, że sam potentat finansowy założył sprawę spadkową, ze względu na dużą ilość spadkobierców i brak porozumienia w sprawie wierzytelności. Kredyty bankowe posiada każdy z nas warto sprawdzić czy zapewniają one ubezpieczenie spłaty kredytu na wypadek śmierci, nie warto pozostawiać najbliższym podwójnego ciężaru i w razie nieszczęścia pospiesznie przeszukiwać słownik finansowy oglądając się za artykułem, który uwolniłby nas od spłaty zobowiązania, niestety w tym przypadku dobre informację nie istnieją.

---

www.onlinekredyt.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Produkty finansowe dla kobiet – korzyści kontra marketing

Produkty finansowe dla kobiet – korzyści kontra marketing

Autorem artykułu jest Tomasz Bar



Silna konkurencja na rynku instytucji finansowych wymusza na nich konieczność poszukiwania coraz bardziej wyszukanych metod zdobycia klienta. Tworzą coraz wymyślniejsze produkty finansowe, aby następnie dobrze je zareklamować.

Niemalże każdy nowy produkt finansowy wcześniej czy później zostaje powielony przez pozostałe instytucje. Najlepszym na to przykładem mogą być konta oszczędnościowe oraz lokaty z dzienną kapitalizacją odsetek. Kiedy na rynku pojawiło się pierwsze konto oszczędnościowe można było mówić o absolutnej nowości. Trzy lata później ma go w swojej ofercie kilkanaście banków. Podobnie jest z „lokatami antybelkowymi", czyli lokatami z dzienną kapitalizacją odsetek.
Kolejne banki wprowadzają je do swojej oferty. Nikt nie chce pozostawać w tyle.

Obawa o utratę części klientów na rzecz konkurencji jest zbyt silna. Stworzenie nowego produktu to również doskonała okazja do reklamy i pokazania, że bank X podąża za potrzebami swoich klientów. Promocyjne stawki oprocentowania lokat przedstawiane w reklamach miewają zaskakującą moc przyciągania nowych klientów. I choć zwykle ostateczna oferta wcale nie jest tak atrakcyjna, to zamierzony cel zostaje zrealizowany.

Banki czy Towarzystwa Ubezpieczeniowe starają się również tworzyć produkty skierowane stricte do określonych grup klientów. Stąd np. mamy konta osobiste dla studentów, a nawet konta dla dzieci poniżej 18 roku życia. W przypadku tych ostatnich, promowanych zwykle w okresie świąt, dnia dziecka czy komunii świętych, możemy mówić o sprytnym sposobie przywiązywania do siebie nowych klientów. Stosunkowo niedawno banki dostrzegły również starszych klientów, często nieubankowionych (nie korzystających z usług finansowych) i zaoferowały im konta dla seniora.

Kolejną grupą, którą wydają się zauważać banki są kobiety. Dlaczego jednak tak późno?
Może wydać się to dziwne, jeśli weźmiemy pod uwagę, że to panie często odpowiadają za tzw. budżet domowy. Niemniej jednak od czasu wydania przez Citibank w 1999 roku karty kredytowej Citibank-Elle, która skierowana została do kobiet, niewiele się na tym polu działo. Warto przypomnieć, że w/w karta charakteryzowała się przede wszystkim bardzo rozbudowanym pakietem rabatów na zakupy w wybranych sklepach, salonach kosmetycznych itd. To właśnie rabaty, obok ładnego wyglądu karty, miały wywołać zainteresowanie kobiet tym nowoczesnym w tamtym czasie produktem. Pamiętajmy, że był rok 1999. Mało kto słyszał wówczas o kartach kredytowych, które jako pierwszy na polskim rynku zaoferował właśnie Citibank.

Tropem Citibanku, ale dobrych kilka lat później podążyły mBank i Millennium.
Ten pierwszy wprowadził pod koniec 2006 roku kartę kredytową „Radość Życia", która oprócz podstawowych funkcji oferuje bogaty program zniżek w sklepach. Musiały minąć blisko cztery lata, aby bank Millennium wydając w maju tego roku kartę kredytową Visa Impresja postanowił również zawalczyć o portfele kobiet. Krótki przegląd funkcjonalności karty daje jednoznaczną odpowiedź. Karta ma zachęcić do wzmożonych zakupów dzięki usłudze zwrotu aż 5% kwoty wydanej za jej pomocą. Wybierać jest w czym. Rabatami objęta jest sieć blisko 2 tys. punktów handlowych.
Visa Impresja oferuje również bogaty pakiet ubezpieczeń: home assistance, medical assistance, car assistance. Za pakiet trzeba jednak zapłacić blisko 14 zł miesięcznie, choć bank umożliwia rezygnację z ubezpieczeń.

W roku 2009 kolejny bank postawił na produkt stworzony dla kobiet. Mam na myśli Bank Zachodni WBK i jego „Konto na Obcasach". Konto przedstawiane jako produkt dla nowoczesnej kobiety poza tradycyjną funkcjonalnością wyposażono w usługę zwrotu 1% wartości zakupów dokonanych za pomocą karty dodanej do konta.

Głównym wabikiem dla pań wydaje się jednak dość obszerny pakiet ubezpieczeń dodawany do konta. Jego cena - 5 zł miesięcznie (przez pierwsze 6 miesięcy jest gratis) nie wydaje się wygórowana. W jego ramach kobiety mogą liczyć na pomoc na wypadek nagłego zachorowania, pakiet medyczny, Home Assistance - pomoc w razie awarii wymagającej wizyty hydraulika czy ślusarza, Car Assistance - pomoc w przypadku awarii samochodu, holowania czy wreszcie dostęp do specjalnej infolinii: Assistance dla Kobiet, dzięki której można uzyskać pomoc w nagłej potrzebie, np. znalezienie pilnej opieki do dziecka.

Oprócz w/w wymienionych udogodnień posiadaczki Konta na Obcasach mogą liczyć na liczne zniżki w sieci sklepów, które są partnerami banku.

Trudno stwierdzić czy konkurencja podąży tropem BZ WBK i zacznie również wprowadzać konta z myślą o kobietach. Z pewnością kolejne tego typu produkty powinny brać pod uwagę więcej potrzeb kobiet niż rabaty w sklepie. Tylko od wyobraźni twórców produktu zależy czy zyska on w oczach potencjalnych klientek.

Towarzystwa Ubezpieczeniowe również czynią nieśmiałe kroki w stronę kobiet, czego dowodem może być oferta AXA Direct, która zaproponowała pakiet OC + AC specjalnie dla pań.
Kobieta za kierownicą nikogo już nie dziwi. Dziwić może raczej to, że tak późno TU dostrzegły potrzebę indywidualnego podejścia do tej grupy klientów. Liczne badania wypadków drogowych dają wyraźny znak, że kobiety powodują znacznie mniej wypadków, a kiedy już do nich dochodzi są to zwykle drobne stłuczki. To wszystko przekłada się na mniejsze ryzyko ubezpieczania samochodów należących do kobiet, co ma swoje przełożenie na ostateczne ceny polis.
Patrząc na ilość pań za kierownicą należałoby się znowu spodziewać wysypu podobnych ofert ze strony konkurencji.

Stworzenie produktu finansowego to dopiero początek. Potem trzeba go dobrze zareklamować, łącząc w przekazie informację o produkcie, a przy okazji zaprezentować się jako bank nowatorski, dostrzegający potrzeby poszczególnych grup klientów. To kosztuje, a znaczną część kosztów przerzuca się na klientów w postaci wszelkich opłat naliczanych za korzystanie z posiadanych produktów.

Dlatego przed wyborem nowej karty spróbuj odpowiedzieć sobie na proste pytanie:
Czy naprawdę jest ci potrzebna karta kredytowa, która oferuje rabaty w 2 tys. sklepów?
A jeśli nawet to pamiętaj, że te 5-7% rabatu ma na celu zachęcić do zakupów i zwiększenia konsumpcji. Gdy jej ulegniesz, bank z nawiązką odbierze swój rabat naliczając ci wysokie odsetki jeśli tylko nie uregulujesz na czas swojego zadłużenia. A oprocentowanie zadłużenia po tzw. okresie bezodsetkowym wynosi w większości banków 18-20% rocznie.

Jeśli dotychczas nie stałaś się posiadaczką karty kredytowej, możesz rozważyć „kartę dla kobiet". Jeśli jednak masz już jedną, przejrzyj najpierw dokładnie tabelę opłat i prowizji.
Zobacz co jest „za darmo", a co w promocji. Zwykle „za darmo" trwa 6 miesięcy, potem bank sięga do twojej kieszeni. Ta sama zasada dotyczyć będzie kont osobistych czy ubezpieczeń zawierających w nazwie „dla kobiet". Banki posługują się często hasłami w stylu „zadbaj o swoje pieniądze".
Tyle, że mają na myśli - zadbaj z nami tj. wybierz nasz produkt.
Najlepiej zadbaj o swoje pieniądze sama, nie przepłacając za coś, co nie jest tego warte.

Podsumowując, nim skusisz się na produkt o ładnej nazwie lub reklamowany jako skierowany specjalnie do ciebie, zastanów się jakie korzyści oferuje wobec standardowej oferty.
Samo opakowanie czy nazwa nie czynią produktu lepszym. Pamiętaj, że bank musi zarobić na swoim produkcie, jeśli nie od razu, to za jakiś czas.
A bankowcom odpowiedzialnym za tworzenie ofert dla kobiet pozostaje życzyć inwencji i szerszego spojrzenia na potrzeby kobiet niż tylko traktowanie ich w kategorii bywalczyń galerii handlowych czy salonów kosmetycznych.

---

http://www.FinanseOsobiste.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak założyć firmę jednosobową? - Marzenia do spełnienia

Jak założyć firmę jednosobową? - Marzenia do spełnienia

Autorem artykułu jest Aleksandra Maj



Jak pokazują dane z ostatnich lat Polacy coraz chętniej zakładają własną działalność gospodarczą, co jest spowodowane wzrastającą stabilnością gospodarczą i przekonaniem, że tylko pracując na własny rachunek można się dorobić. No właśnie, ale jak zacząć zakładanie firmy?

Wiele osób ma pomysły na biznes ( i to często całkiem niezłe) ale nie ma środków na uruchomienie własnej firmy. Jednak istnieją różne mechanizmy wspomagające rozwój przedsiębiorczości, czyli między innymi pomagające założyć nową działalność gospodarczą. Mowa tu zarówno o dofinansowaniu na założenie własnej firmy, jakie można otrzymać ze środków unijnych, jak i dofinansowanie z Funduszu Pracy w sytuacji, gdy osoba chcąca założyć własną firmę jest osobą bezrobotną.

Warto korzystać z takich pomocy - bo nawet jeśli narzekamy, że to dużo papierów do wypełnienia, że urzędnicy niemili, że trzeba się nabiegać, - to jednak w tym przypadku warto. Zresztą nawet szefowie największej dziś wyszukiwarki na świecie zaczynali od garażu i musieli przez to wszystko przejść. I bynajmniej bez specjalnych dofinansowań...

Na pytanie jak założyć firmę jednoosobową odpowiedz jest jedna, przede wszystkim trzeba mieć dobry pomysł na biznes i środki na uruchomienie działalności. O ile z tym pierwszym nie ma problemu, bo wiele osób w Polsce jest bardzo kreatywnych i tworzy super ciekawe pomysły na własny biznes, to już ze środkami finansowymi jest krucho.

Wiele osób zakładających taką firmę zaczyna naprawdę skromnie, pracując non stop i wykonując wszystkie zadania, jakie potrzebne są do prawidłowej obsługi klienta, czy też wykonania usługi. To jednak po jakimś czasie może zaowocować tym, że będzie można pozwolić sobie na zatrudnienie pracownika i dalszy rozwój. Rozwiązaniem dla mikro przedsiębiorstw, które już działają jakiś czas na rynku, ale które dla dalszego rozwoju potrzebują zastrzyku gotówki jest dofinansowanie dla małych firm, jakie można otrzymać w ramach środków unijnych.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl