czwartek, 7 lipca 2011

Informatyczne serce w firmie: serwer Linux czy Windows?

Informatyczne serce w firmie: serwer Linux czy Windows ?

Autorem artykułu jest Michał Ruta



Któryś raz w ciągu kilku tygodni, spotkałem się z problemem oszczędzenia na kosztach obsługi informatycznej. Myślenie Zarządu tych firm było następujące: "weźmy Linuksa" bo jest darmowy i tańszy w obsłudze. Czy takie myslenie faktycznie oszczędza koszty obsługi?

Co się dzieje po wdrożeniu, jako głównego serwera w firmie serwera Linuks?

Potrzebujemy do jego obsługi wykwalifikowanego i dobrze znającego środowisko linuksowe informatyka.Musimy niestety w pełni mu zaufać, jeśli chodzi o konfigurację naszego serwera, gdyż linux jak to linux jest mocno tajemniczy. Ufamy my (informatykowi a nie systemowi) w zasadzie we wszystkim, co nam konfiguruje i instaluje. Do niego należy wybór dystrybucji systemu, do niego należy także zapewnienie bezpieczeństwa naszych danych. I w tym miejscu według mnie zaczyna się strefa niebezpieczna dla naszej firmy. Wiadomo, że taki informatyk chce szybko zrobić, zarobić i pokazać, jaki to fajny jest system linux. Jaki jest prosty i nieskomplikowany... tylko później na przykład odkrywa się, że:

-> serwer udostępniający nasze dane ma ustawioną opcję GUEST=OK, przez co każdy kto podłączy się do naszej sieci ma dostęp do wszystkiego.

-> albo, że kosz sieciowy jest „nie do końca" skonfigurowany i przypadkowo skasowane dane finansowo-księgowe za ostanie pół roku, są nie do odtworzenia.

Informatyk twierdzi, że przecież tyle czasu działało i nikt nie mówił, że te opcje są potrzebne. Tajemnicze działanie linuksa niestety dość trudno zweryfikować innym informatykiem nie tracą zaufania tego naszego, który to instalował.
Do pewnego momentu wydaje się, że wszystko jest ok. Informatyk serwera nie rusza, bo wszystko na na nim działa poprawnie. Musi tylko doglądać stacji roboczych, bo każda z nich ciągle dopomina się o jakieś aktualizacje Windows, aktualizacje do przeglądarki (Java, Flash). Ciągle trzeba dogrywać jakieś nowe wersje programów, np.: Adobe Reader. Więc nasz informatyk i tak ciągle ma sporo roboty.
Wydaje mi się, że pewnego dnia do podobnych wniosków poszedł ktoś z firmy Microsoft i pomyślał, o tym, że można zaproponować małym firmom, system operacyjny którego cena byłbamy ukryta w cenie serwera i miał on tyle plusów, że przebił by nimi rozwiązania oparte na opensource.
Przy założeniu, że większość małych firm posiadam do 10-15 komputerów, Panowie z Microsoftu zaproponowali rozwiązanie oparte na najnowszym systemie operacyjnym w wersji Windows Server 2008 R2, ale nazwali je Foundation.

Ograniczyli je w stosunku do pełnego serwera w sposób następujący:
-> Max 1 procesor (może być czterordzeniowy, ale jeden)
-> Max 8GB RAM (po co nam w małej firmie więcej)
-> Brak wirtualizacji (także jest to nam niepotrzebne w małej firmie)

A w stosunku do rozwiązania opartego na linuksie, Windows Server 2008 R2 Foundation na wiele doskonałych zalet, które mogą obniżyć koszty administracji:
-> Obsługa Polis Grupowych (Group Policy) za pomocą, których możemy wyregulować ustawienia każdego komputera z Windows jaki posiadamy w firmie
-> Możemy w sposób bardzo prosty automatycznie zainstalować podczas logowania się użytkowników do sieci różnego rodzaju oprogramowanie: Acrobat Reader, Java, Flash.
-> Możemy za pomocą usługi WSUS automatycznie aktualizować wszystkie komputery pod kątem aktualizacji Windows i Office. Zapewni to nam maksymalnie bezpieczeństwo i odporność naszych komputerów na wirusy, włamania i błędy oprogramowania.
-> Możemy w sposób całkowicie automatyczny zainstalować każdemu użytkownikowi drukarki z właściwymi sterownikami.
-> Możemy automatycznie ustawić mu udostępniania sieciowe (dyski sieciowe)
-> Serwer sam zrobi archiwizację danych o zadanej godzinie. Z tak przygotowanego archiwum możemy odzyskać bardzo szybko cały serwer nawet na innym sprzęcie, bez kupowania osobnego drogiego oprogramowania. Czas odzyskiwania może być liczony w minutach a nie dniach lub godzinach.
-> Ustawimy super bezpieczne i funkcjonalne połączenie VPN, które pozwoli nam na zdalną pracę, kiedy jesteśmy poza firmą. Możemy je tak skonfigurować, iż dopuści ono do połączenia z serwerem tylko te zdalne komputery ,które:
o są podłączone wcześniej do serwera (zarejestrowane w domenie)
o mają aktualne oprogramowanie Windows, czyli wgrane wszystkie łatki
o mają aktualne oprogramowanie antywirusowe
Czyli żaden obcy i zawirusowany komputer nie ma szans na połączenie z naszą siecią!
-> Po włączeniu trybów oszczędności możemy tak skonfigurować serwer, aby wyłączał on niepotrzebne rdzenie procesora oszczędzając energię.
-> Możemy na serwerze zainstalować wiele przydatnych do funkcjonowania firmy aplikacji, np.:
o Bazy danych SQL (darmową SQL Express lub pełną wersję SQL)
o Oprogramowanie do pracy grupowej SharePoint (darmowego Sharepoint 2010 Foundation lub pełnego Sharepoint Server 2010)
o Serwer poczty i pracy grupowej Exchange 2010
o Wiele innych aplikacji finansowo-księgowych.
-> Wszystkie komercyjne wersje programów antywirusowych posiadają wersje firmowe z konsolą zarządzającą oraz możliwością instalacji klienta na serwerze. Jeśli konsolę zainstalujemy na serwerze możemy mieć dostęp do informacji o problemach z wirusami na wszystkich komputerach oraz możemy być powiadamiani o tym problemach na nasz adres mailowy.

Jak widać serwer Windows, dzięki swojej integracji z komputerami w firmie pozwoli dużo rzadziej wzywać informatyka zewnętrznego. Większość codziennych prac może być wykonana albo w sposób automatyczny albo w sposób zdalny.

Ostatnią najważniejszą moim zdaniem przewagą systemu Windows Serwer nad Linuksem w małych firmach, jest możliwość szybkiego znalezienia odpowiedniej firmy, która szybko i sprawnie poradzi sobie z serwerem Microsoftu. W dzisiejszych czasach, jest po prostu łatwiej o dobrego fachowca od Windows, niż od tajemniczego linuksa.

---

MRNET Komputery
Michał Ruta
BLOG.mrnet.pl
naprawykomputerow.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Firma szkoleniowa - pomysł na biznes

Firma szkoleniowa - pomysł na biznes

Autorem artykułu jest M-S-M



Praca w dzisiejszych czasach stanowi niewątpliwy przywilej. Na całym świecie odczuwalne są jeszcze skutki kryzysu gospodarczego, wskutek którego wiele osób straciło pracę.

Niestety etat w prywatnym czy państwowym przedsiębiorstwie nie uchroni nas przed zwolnieniem bądź redukcją zarobków. Dlatego bardzo dobrym pomysłem jest uruchomienie własnej firmy szkoleniowej, która przyniesie nam korzyści.

Założenie własnej działalności to dość skomplikowana sprawa, dlatego warto skonsultować się z ludźmi, którzy mają odpowiednie doświadczenie i kwalifikacje w tej dziedzinie. Doskonałym rozwiązaniem będzie serwis społecznościowy Goldenline, gdzie zrzeszeni są właściciele najróżniejszych firm szkoleniowych. Na Goldenline możesz zadawać pytania dotyczące założenia firmy szkoleniowej w swojej okolicy. Poznasz opinie innych, a także plusy i minusy, szanse i zagrożenia czyhające na drodze do sukcesu.

Warto dowiedzieć się o dotacje, jakie możemy otrzymać ze środków Unii Europejskiej. Dzięki temu będziemy mogli rozruszać interes, zatrudnić odpowiednią kadrę szkoleniową. Bez znajomości rynku bardzo ciężko będzie osiągnąć sukces, dlatego konieczne jest, by ocenić zainteresowanie działalnością, którą zamierzamy prowadzić. W związku z dużą konkurencją, by nie stracić motywacji i pieniędzy, warto zaskoczyć klientów jakąś nowinką, która nie była wcześniej widoczna na rynku.

Firma szkoleniowa musi opierać się na wykwalifikowanej, odpowiedzialnej i kompetentnej kadrze szkoleniowej. Od umiejętności trenerów, zależy reputacja naszej firmy i ilość klientów.
Przed przyjęciem do pracy trenerów, którzy będą prowadzić nasze szkolenia, warto zapoznać się z ich umiejętnościami interpersonalnymi. Dobry trener, nie tylko powinien w przejrzysty i zrozumiały sposób przekazać wiedzę, ale także wzbudzać szacunek i sympatię.

Bardzo ważna jest także właściwa promocja naszej firmy szkoleniowej, dzięki której zyskamy klientów. Bez odpowiedniej reklamy, nasza firma utonie w morzu przeciętności i nie będzie generować przewidywalnych zysków. Warto w tym celu wykorzystać Internet, który daje mnóstwo możliwości. Konieczne jest stworzenie własnej witryny internetowej, która będzie zachęcać przyszłych klientów. Popularne powiedzenie mówi, że „klient nasz pan", dlatego warto przedstawić elastyczną ofertę, którą klient będzie mógł dostosować do swoich oczekiwań. Wzorowe relacje z klientami to z pewnością połowa sukcesu. Zadowolony klient, nie tylko zostawi gotówkę w naszej kasie, ale także dzięki dobrym opiniom przyciągnie kolejnych.

Liczą się także konkurencyjne ceny na rynku oraz liczne promocje. Klienci lubią wiedzieć, że otrzymują produkt w dobrej cenie, a nic tak nie przyciąga, jak oferta z rabatem.

Jeśli chcemy założyć firmę szkoleniową, musimy liczyć się z wydatkami na kadrę trenerską, promocję i sale szkoleniowe. Dla nowicjuszy może to początkowo stanowić spore wyzwanie, dlatego bez cierpliwości, konsekwencji i fachowej pomocy nasz biznesplan może zakończyć się porażką. Warto więc przemyśleć każdy ruch, by nasza firma szkoleniowa zaistniała na rynku i się na nim utrzymała.

Zanim rozpoczniemy własną działalność, warto sprawdzić, jak dużą konkurencję mamy w naszym regionie. Warto rozejrzeć się, gdzie brakuje firm szkoleniowych, a gdzie jest ich za dużo. Duże znaczenie ma tematyka szkoleń. W dzisiejszych czasach największą popularnością cieszą się szkoły językowe. Dziś bez znajomości przynajmniej jednego języka, ciężko komukolwiek przebić się na rynku pracy. Jeśli więc znasz przynajmniej dwa języki potwierdzone certyfikatem i odpowiednim wykształceniem i czujesz się na siłach, warto założyć taką szkołę we własnym mieście.

Warto pamiętać, że klienci najczęściej poszukują właśnie firm szkoleniowych zajmujących się nauką języków obcych. Wiele osób wyjeżdża do pracy za granicę oraz na wycieczki turystyczne, dlatego o popularność naszej działalności powinniśmy być spokojni.

Pomoc w założeniu własnej filii szkoleniowej oferuje Centrum Szkoleniowe Wiedza.
CSW zaprasza do współpracy osoby pragnące otworzyć swój oddział szkoły pod marką tej firmy szkoleniowej. To spore ułatwienie dla zupełnych nowicjuszy, bowiem przedstawiciel Wiedzy wprowadzi nas w tajniki prosperowania firmy szkoleniowej, podpowie jak załatwić pomieszczenia, jak reklamować kierunki kursów, itd.

Uruchomienie firmy szkoleniowej może okazać się Twoim strzałem w dziesiątkę.

Postaw na swój własny biznes!

---

www.szkolenia24h.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Sprzątanie biur i magazynów

Sprzątanie biur i magazynów

Autorem artykułu jest Karol Stopka



Profesjonalne sprzątanie biur to konieczność, ponieważ jeśli panuje bałagan w przedsiębiorstwie, wówczas tracimy kontrole nad naszym najbliższym otoczeniem. Stajemy się wtedy mniej wydajni oraz tracimy czas na szukanie potrzebnych przedmiotów. Automatycznie wkrada nam się bałagan we wszystkie nasze poczynania.

sprzątanie biurPorządek jest ceniony nie tylko w domu, ale wszędzie tam gdzie codziennie przebywamy. Jednym z takich miejsc jest nasze miejsce pracy. Dlatego sprzątanie biur w ostatnich latach cieszy się dużym zainteresowaniem i zyskało coraz to nowych zwolenników. Tutaj liczy się profesjonalizm oraz atrakcyjne ceny. Sprzątnie biur to zatrudnienie przede wszystkim wykwalifikowanej ekipy sprzątającej, która zawsze będzie niezawodna. To właśnie ona utrzyma czystość w biurze, za niewielką cenę. Jednak czy można wycenić czystość, ład i porządek? Każdy chciałby widzieć efekty pracy adekwatne do zapłaty za nią. Dlatego jeśli chodzi o kwestię sprzątania czasem warto zatrudnić firmę sprzątającą, która posiada dobrą opinię choć niekoniecznie jest tania na rynku ale w zamian mieć zawsze idealnie posprzątane biuro, niż zatrudniać tanio sprzątaczkę. Ona czasem może zawieść - wówczas konieczne jest zastępstwo a efekty pracy wtedy mogą być rożne. Jednak zatrudniając firmę sprzątającą mamy zawsze pewność, że wywiąże się ona z powierzonych obowiązków, ponieważ dysponuje ona kilkoma a czasem kilkunastoma pracownikami, dlatego zawsze znajdzie szybko zastępstwo.

Sprzątanie biur to praca, która powinna być zawsze wykonana dokładnie i terminowo w ustalonych godzinach. Należy ją wykonywać systematycznie, gdyż nie można sobie pozwolić, by w przedsiębiorstwie zapanował bałagan. To właśnie przedsiębiorstwo - jego wygląd zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz jest wizytówką firmy. A panujący w biurze ład i porządek może poprawić wizerunek przedsiębiorstwa lub zniechęcić potencjalnego odwiedzającego go kontrahenta. Sprzątanie biur mogłoby się wydawać zwyczajna codzienna czynnośćą, jednak jak widać wpływa ona na całokształt przedsiębiorstwa i może podnieść jego wizerunek. Dlatego warto sprzątanie biur powierzyć wykwalifikowanej firmie sprzątającej. Ponieważ to nie tylko wygoda, ale przede wszystkim porządek i oszczędność.

Sprzątanie biur oraz cena za ich posprzątanie jest uzależniona od zagospodarowanej powierzchni przedsiębiorstwa. Cena za 1 mkw kształtuje się w granicach około 3,5 zł. Taniej posprzątać się nie da. Wszystkie środki czystości przecież też kosztują. A używanie tylko dobrych środków czystości sprawi, że sprzątanie będzie przebiegało szybko i sprawnie. To właśnie dobrze opłacony pracownik angażuje się w staranne wykonanie powierzonych zadań. Tylko wtedy obie strony mogą być są zadowolone z efektów końcowych. Dlatego warto szukać ekonomicznych rozwiązań, a sprzątanie biur pozostawić odpowiedzialnym firmą sprzątającym, które bez problemu znajdziemy na obecnym rynku. Ponieważ jest duża konkurencja, dzięki czemu wystarczy tylko nieco poszperać w internecie. Dzieje się tak dlatego, gdyż jest duże zapotrzebowanie w tej branży. Dodatkowo w ostatnich latach dobrze rozwija się branża mieszkaniowo budowlana. Ciągle powstają nowe apartamenty oraz duże hale a także pawilony handlowe czy biurowe. Tak duża powierzchnię może posprzątać tylko kilkuosobowa ekipa sprzątająca.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Walka z kryzysem

Walka z kryzysem

Autorem artykułu jest Antoni Pruzinski



Czy kryzys finansowy mamy już za sobą czy może ostatnie wydarzenia z Grecji i niepokojące doniesienia z Hiszpani oraz Węgier to zapowiedź kolejnych chudych miesięcy dla światowej gospodarki?

Kryzys finansowy nauką na przyszłość

W roku 2009 Amerykę, a następnie Europę nawiedził najpotężniejszy od 20 lat kryzys finansowy. Lekkomyślna polityka finansowa banku centralnego w Stanach Zjednoczonych (FED) oraz gigantów rynku hipotecznego, którzy hurtowo wydawali kredyty bez zabezpieczenia doprowadziła do upadku bądź problemów finansowych wiele dużych korporacji i firm. W efekcie ucierpiały rynki finansowe, przedsiębiorstwa, klienci indywidualni.


Kryzys w Grecji


Ponad rok po zapaści finansowej krajów rozwiniętych, kiedy sytuacja wydawałoby się, zaczęła się stabilizować, potężny kryzys nawiedził Grecję, a słychać już także o problemach w Hiszpanii i na Węgrzech. Walka z kryzysem powróciła niczym trzęsienie ziemi wywołane przez fale tsunami.
Polityka zbyt niskich stóp procentowych, nadmierne zadłużanie się, będące efektem zbyt luźnej polityki monetarnej kolejnych rządów Grecji doprowadziło do deficytu na poziomie kilkunastu procent PKB i długu publicznego grubo przekraczającego 100%.


Recepta na uniknięcie kryzysu


Jaka zatem jest recepta na bezpieczeństwo finansowe w sytuacji, gdy rynki nadmiernie napędzają koniunkturę, a rządy zmieniają się średnio, co 5 lat? Najbardziej skutecznym narzędziem, które nie jest czystą utopią wydaje się być odpowiednio zdefiniowany nadzór finansowy i regulacje. Dzięki temu bank ma ograniczone możliwości inwestowania w ryzyko, jakim jest udzielanie kredytów hipotecznych każdej osobie, która o to prosi, a rządy nie mają możliwości nadmiernego zwiększania deficytu budżetowego.

---

Ekspert finansowy


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Co łączy kadry i płace?

Co łączy kadry i płace?

Autorem artykułu jest Joy of Comunism



Zagadnienie, które stoi w centrum działalności każdej organizacji biznesowej i nie tylko - kadry i płace. Co robić, żeby ludzie (czyli kadry) robili to, co należy żeby otrzymać swoje pieniądze (czyli płace)?

Pytanie na pierwszy rzut oka wydaje się banalne. Ludzie mają robić to, co do nich należy. Tylko wtedy otrzymają swoją wypłatę. Ta oczywista prawda nie oddaje jednak stopnia komplikacji zagadnienia. Przeciwnie - zbytnio je upraszcza sprowadzając całą rzecz do poziomu przedszkola. Tymczasem kadry i płace wymagają podejścia zdecydowanie bardziej zaawansowanego.

W rzeczywistości bowiem wszystko sprowadza się do motywacji. Motywacja z kolei opiera się na bodźcach. Jeśli więc rozważamy, jakie są elementy wspólne łączące kadry i płace, to będą to właśnie bodźce.

Wiedząc, jaki jest główny problem zagadnienia możemy przystąpić do dalszych rozważań. Ludzie w organizacji są na bodźce podatni - to fakt. Dzięki temu organizacja może nakłaniać ich do robienia tego, co jest dla niej korzystne. Tu jednak pojawia się inny fakt - co dzieje się w sytuacji, w której kadry mają ograniczone zaufanie do swojego pracodawcy? Czy wówczas będą podatni na te same bodźce, co ich koledzy w przedsiębiorstwach cieszących się dużym zaufaniem? Raczej nie. Będą prawdopodobnie wykorzystywać luki w systemie, aby wyciągnąć jak najwięcej dla siebie przy minimalnym zaangażowaniu. Efektem będzie brak efektów działania bodźców, a więc rozdźwięk między pracą i nagrodą.

Co może zrobić organizacja, żeby uniknąć takiej sytuacji? Przede wszystkim - szanować swoje kadry. To pierwszy krok, który prowadzi do stworzenia atmosfery, w której bodźce będą rzeczywiście działać. Drugim jest zbudowanie atmosfery zaufania, która polegać będzie na tym, że każda obietnica zostanie spełniona, a potknięcia pracowników nie będą wykorzystane przeciwko nim. To tylko pozorny paradoks. Małe porażki nie świadczą bowiem o kiepskiej przydatności pracownika, ale o tym że próbuje coś zmieniać. Organizacji powinno więc zależeć na takich ludziach, którzy nie wahają się popełnić błędu przy próbie osiągnięcia czegoś ważnego.

Komu więc zależy żeby kadry i płace wzajemnie się zazębiały, ten powinien najpierw przyjrzeć się samemu sobie.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl