środa, 26 grudnia 2012

Negocjacje - nie pytasz, nie wygrywasz.

Negocjacje - nie pytasz, nie wygrywasz.

Autorem artykułu jest Krzysztof Szewczak


O potędze pytań w negocjacjach skuteczni negocjatorzy wiedzą już od dawna. Nie ważne w jakich negocjacjach bierzesz udział - sprzedażowych, zakupowych, pracowniczych, płacowych, zbiorowych, czy też po prostu domowych. Nie pytasz - przegrywasz. Jednak, aby w pełni docenić rolę pytań w negocjacjach należy poznać ich trzy proste sekrety.

W negocjacjach możemy odróżnić dwa rodzaje wypowiedzi negocjatorów - związane ze stanowiskiem oraz związane z potrzebami. Stanowisko jest pewną propozycją rozwiązania problemu, który negocjujemy. Potrzeby są natomiast powodami, dla których negocjator zajmuje określone stanowisko.

Mówiąc w skrócie, stanowisko to konkretny pomysł negocjatora na zaspokojenie swojej potrzeby.

Jeśli chcesz lepiej przyjrzeć się różnicy pomiędzy stanowiskiem a potrzebami przeprowadź mały eksperyment. Zapytaj swoich znajomych zatrudnionych w jakiejkolwiek firmie, czy chcieliby otrzymać od swego pracodawcy samochód służbowy, do pełnej dyspozycji. 90% osób odpowie, że tak. Następnie zapytaj dlaczego. Usłyszysz - zaoszczędziłbym na komunikacji miejskiej, nienawidzę jeździć zatłoczonym tramwajem, zyskałabym prestiż wśród współpracowników, mniej czasu poświęciłbym na podróż do pracy, w weekendy mógłbym podróżować, itp. Okazuje się, że za jednym stanowiskiem "chcę samochód służbowy" stoi wiele różnych potrzeb.

Właśnie to jest pierwszym sekretem skutecznych negocjatorów. Wiedzą, że sztuka negocjacji polega na odkrywaniu prawdziwych potrzeb drugiej strony.


Kłamstwem byłoby jednak stwierdzenie, że w negocjacjach zawsze chodzi o „coś innego". W wielu rozmowach negocjacyjnych nie doszukasz się niczego więcej jak tylko stanowiska "obniż cenę". Jednak na pewno w większości sytuacji negocjacyjnych za stanowiskami kryją się także inne potrzeby.

Przypomnij sobie swój ostatni zakup o wartości co najmniej kilkuset złotych. Co to było? Co było dla Ciebie ważne? Tylko cena?
Przypomnij sobie ostatnią sytuację zmiany dostawcy, usługodawcy lub sklepu. Dlaczego do tego doszło? Czy podnieśli cenę? W większości przypadków odpowiesz, że nie. Prawdopodobnie nie poznali nawet Twoich innych potrzeb - kazali Ci czekać, nie docenili Cię, nie zadowolił Cię poziom obsługi, nie dali Ci gwarancji na coś, co było dla Ciebie istotne.

Wróćmy do pytań. Wyróżniamy:

Pytania o fakty
O ilu paletach towaru rozmawiamy?
Co zawarte jest w koszcie usługi?
Jaką proponujecie marżę?

Pytanie o interpretację faktów
Jak do tego doszło?
Co jest przyczyną takiej sytuacji?
Co myślisz o mojej ofercie?

Pytania o potrzeby
Dlaczego Ci na tym zależy?
Dlaczego uważasz, że to najlepsza propozycja?
Dlaczego nie zgadzasz się na taką ofertę?

Jak widzisz pytanie o fakty i ich interpretację doprowadzi Cię do stanowiska Twego rozmówcy. Jeśli nie możesz się z nim zgodzić, zacznij szukać potrzeb - zadaj pytanie „dlaczego?".

Skuteczni negocjatorzy wiedzą jednak, że prawdziwe potrzeby nie pojawiają się tak szybko. To jest ich drugi sekret - wiedzą jak odkryć potrzeby drugiej strony.


Jeśli chcesz dotrzeć do prawdziwych potrzeb, zapytaj trzy razy „dlaczego?". Jest to ważne, ponieważ prawdziwe potrzeby pojawiają się często dopiero po 2-3 powtórzeniu. Potrzeby rzadko pojawiają się po pierwszym pytaniu. Znajdź więc swój własny sposób na to, aby Twoje pytania brzmiały naturalnie.

Zobacz przykład rozmowy przedstawiciela dewelopera (P) z Klientem (K), który chce kupić mieszkanie:

P - Co Pan myśli o tej ofercie?
K - W zasadzie mi odpowiada. Chciałbym dodać tylko jeszcze jeden zapis do umowy.
P - Jaki?
K - Zapis mówiący o tym, że jeżeli spóźnicie się Państwo z oddaniem mi mieszkania do użytku, to za każdy miesiąc spóźnienia będziecie płacić mi 2 000 zł.

Przerwijmy na chwilę ten dialog. Pomyśl jak przedstawiciel. Co odpowiesz Klientowi? Niektórzy popełniają w tym miejscu bardzo poważny błąd - protestują, argumentują przeciw, przedstawiają argumenty mające potwierdzić terminowość lub zasłaniają się standardową umową - jednym słowem chcą odwieść Klienta od tego pomysłu. Nasz przedstawiciel zrobi jednak inaczej:

P - Proszę mi powiedzieć dlaczego chciałby Pan dodać ten zapis?
K - Słyszałem, że deweloperzy teraz bardzo się spóźniają.

Co odpowiesz teraz? Nie daj się zwieść. Klient wyraził dopiero opinię, nie potrzebę. Nawet nie wiemy czy jest to jego opinia. Szukajmy dalej:

P - Wie Pan, chciałbym dobrze Pana zrozumieć. Niech Pan mi wyjaśni dlaczego zależy Panu akurat na takim rozwiązaniu?
K - Wie Pan, ja mam wszystko dokładnie wyliczone. W miesiącu oddania mi mieszkania do użytku muszę sprzedać swoje stare mieszkanie. Inaczej będę miał problem z kredytem i bankiem. Jeśli Państwo się spóźnicie, ja zostanę bez dachu nad głową.

Zauważ, że dzięki pytaniom przedstawiciel uzyskał bardzo cenną informację. Dowiedział się, że za stanowiskiem Klienta - „chcę zapisu, który zabezpieczy termin" - kryją się 3 potrzeby:
- zabezpieczenia „dachu nad głową",
- uniknięcia problemu z kredytem,
- uniknięcia problemu z bankiem.
Potrzeby te są ogólniejsze niż zapis o 2 000 zł, a więc dopuszczają inne rozwiązania.

Teraz przedstawiciel posiada informacje, które pomogą mu w dalszych negocjacjach. Może wystarczy inny typ gwarancji terminowości (np. referencje telefoniczne). Może zamiast 2 000 zł kary uda się wynegocjować 1 000 zł rabatu na rzecz Klienta. Może deweloper dysponuje lokalami tymczasowymi. Może ma lepsze niż Klient układy z tym bankiem. Może zaproponuje pokrycie rat kredytu w czasie ewentualnego spóźnienia. Jak widzisz potrzeby można zaspokoić na wiele różnych sposobów.

To jest właśnie trzeci sekret skutecznych negocjatorów. Wiedzą, że po dotarciu do prawdziwej potrzeby drugiej strony należy zaspokoić ją w sposób, który zaakceptują wszyscy przy stole negocjacyjnym.

Krzysztof Szewczak
GrowinGame

P. S. Nie ma techniki, która jest skuteczna w każdej sytuacji. Swoje szanse na zwycięstwo w negocjacjach zwiększysz znając 65 technik i praktyk negocjacyjnych, których uczą trenerzy negocjacji.

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Konkurencja - czy jest niezbędna?

Konkurencja- czy jest niezbędna?

Autorem artykułu jest Michał Kidziński


Nasze życie i postępowanie dyktowane jest przez wiele stereotypowych stwierdzeń. Czasami nawet nie myślimy nad ich słucznością. Po prostu żyjemy zgodnie pewnymi regułami mimo, że owe reguły wynikają z błędnych założeń i nie dają nam osiągnąć tego do czego dążymy. Jedną z takich spraw jest konkurecja.

Każdy okres w historii czymś się charakteryzuje. W każdym panował inny ustrój, który miał swoje cechy i swoich zwolenników i przeciwników. Do dzisiaj można spotkać wiele osób, którym podobał się komunizm podczas gdy inni nie wypowiadają się na ten temat zbyt pochlebnie.

Nie mam w tym momencie na celu ocenianie jakiegokolwiek systemu, który miał swój czas na Ziemi. Jest jednak faktem, że dane systemy powstawały, gdyż był ku temu jakiś cel. Kiedy przestawały być potrzebne, po prostu znikały. Owszem, prawdą jest, że niejednokrotnie przeciwnicy danego systemu przelewali krew aby pokazać swój sprzeciw.

Jedną rzeczą, która jak na razie nie uległa zmianie to ciągła konkurencja. Można stwierdzić, że istniała ona w różnych systemach i ciągle jesteśmy niejako zależni od niej. Można podawać przykłady, które udowodnią, że konkurencja ma miejsce w każdej dziedzinie życia. Najbardziej jednak chciałbym skupić się na kwestii biznesu.

Statystyki mówiące o liczbie małych biznesów zamykanych w perspektywie pierwszych 10 lat działalności na pewno nie są optymistyczne. Prowadzenie własnej firmy to ryzyko ale dziś, w odróżnieniu od ubiegłego wieku, praca na etacie również nie ma żadnej gwarancji.

Oczywiście powodów tego stanu rzeczy jest cała masa. Złe zarządzanie, nieodpowiednia nisza, źle dobrany produkt lub usługa, zła lokalizacja czy w końcu... konkurencja.

Jeżeli spojrzeć od strony klienta, to zjawisko konkurencji jest jak najbardziej w porządku, bo dzięki temu może on wybrać towar po najlepszej dla niego cenie i w najdogodniejszych warunkach. Jest jednak coś w konkurencji, co nie do końca jest fair. Niby wszyscy o tym wiemy ale nikt albo prawie nikt nie działa w sposób, który nie brałby pod uwagę konkurencji.

Dlaczego konkurencja jest nie do końca OK? Bo sprawia, że jedni bogacą się kosztem zubażania innych. Czy jest to dobre? Na pewno nic złego nie powiedzą Ci, których dochody rosną.

Skąd w ogóle wzięła się konkurencja? Dlaczego do dziś ona istnieje mimo, że wiemy jaki jest efekt końcowy stosowania się do reguł ją uwzględniających? Jednym z największych powodów jest utrzymywanie, że na świecie jest wszystkiego brak. Brak pieniędzy dla wszystkich, brak materiałów na zbudowanie domów dla całej populacji, brak jedzenia i stąd mnóstwo codziennie umierających na głód ludzi. Generalnie wierzymy w to, że dosłownie w cokolwiek się nie zaangażujemy to jeżeli nie będziemy konkurencyjni, to dla nas braknie i nie ważne jest co by to miało być. Najbardziej widać to oczywiście w dziedzinie szeroko rozumianych finansów. Bardzo często patrzymy na pieniądze jak na ograniczoną liczbę papierów, których nie wystarczy dla każdego.

Nie wiem czy jest to jedyny powód tak wielu niepowodzeń przy zakładaniu własnego biznesu ale jestem zdecydowanie pewny, że jest on jednym z głównych i najlepszym co możemy zrobić to zacząć rozumieć, że wokoło jest wszystkiego nadmiar. Jeżeli jednak daliśmy sobie wmówić, że jest na odwrót, to wszędzie będziemy widzieć brak dosłownie wszystkiego. To również z tego powodu tak bardzo boimy się zacząć robić coś innego niż robi większość bo mamy cały czas świadomość, że może dla nas braknąć np. klientów.

Jak wspomniałem wyjście ze strony nadmiaru wszystkiego dla nas wszystkich daje całkiem inny sposób myślenia i żadne konkurowanie nie jest potrzebne. Druga sprawa to na pewno angażowanie się w biznesy, które w swojej naturze nie biorą pod uwagę konkurowania bo nie jest ono do niczego potrzebne i dają sposobność do zrealizowania marzeń każdej chętnej i zdecydowanej osobie.

---

Michał Kidziński
autor bloga o pasywnym zarabianiu oraz współautor bloga mlmy.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Organizacja imprez - imprezy wyjazdy motywacyjne

Organizacja imprez - imprezy wyjazdy motywacyjne

Autorem artykułu jest Grzegorz Malinowski


Myślisz o premii uznaniowej, przy jednoczesnym nienadwyrężaniu budżetu korporacji? A ma możliwość pragniesz wprowadzić program lojalnościowy dla stałych kontrahentów? Jeśli tak, to wyjazdy motywacyjne są wyjściem dla ciebie!


Chcesz zmotywować pracownika do osiągania lepszych rezultatów? Myślisz o premii uznaniowej, by zatrzymać dobrego, uznanego fachowca, przy jednoczesnym nienadwyrężaniu budżetu korporacji narażaniu firmy na wielkie koszty? Chcesz i masz możliwość oraz pragniesz wprowadzić program lojalnościowy dla stałych kontrahentów, bądź partnerów korporacyjnych swej działalności? Jeśli tak, to wyjazdy integracyjne, motywacyjne są wyjściem dla ciebie!

Turystyka motywacyjna znana jest już na całym świecie aktualnie ta forma turystyki jest bardzo popularna. Biura podróży na rozległą skalę zajmują się organizacją imprez, wyjazdów tego typu, na stałe wpisując je w osobiste oferty podróży oferty skierowane dla firm. Związane jest to z rosnącym zainteresowaniem tą formą nagradzania. Tendencja organizowania imprez, wypadów motywacyjnych przywędrowała do Polski z zachodu z chwilą, kiedy zaczęły pojawiać się tu filie przedsiębiorstw zagranicznych. Obok tego zaczęto dostrzegać również bardzo istotną rolę rozrywki dla pracowników, która przekłada się na ich efektywność w pracy, integracje zespołu.

Coraz częściej nagrody rzeczowe, bądź skromne premie pieniężne nie stanowią wartości wystarczającej w motywowaniu do pracy. W związku z tym pracodawcy rozpoczynają czerpać z innych koncepcji. Jednym z takich są wyjazdy motywacyjne znane też pod nazwą turystyki motywacyjnej - imprezy integracyjne. Zorientowane są one na zabawę i rozrywkę. Nie mają wiele wspólnego z wyjazdami służbowymi i związanymi z wykonywaniem zajęć wynikających z pracy lub interesów. Służą przede wszystkim odpoczynkowi, a też poprawie imażu spółki w oczach zatrudnionych osób - integrują firmę ich pracowników.

Zgodnie z definicją przygotowaną poprzez Society of Incentive & Travel Executives (Site) wyjazdy motywacyjne to: „narzędzie całościowego administrowania do użycia wyjątkowych podróży w celu zmotywowania i/albo nagrodzenia pracowników za ich pracę wykraczającą oprócz obowiązki i zbliżającą do osiągnięcia celów spółki".

W świetle tego podróże motywacyjne stanowią modny sposób na zwiększenie rezultatów przedsiębiorstwa/firmy/działalności jednoosobowych, ale nie tylko. To też doskonała metoda, ażeby podnieść zapał załogi w porównaniu do wykonywanych obowiązków , a dodatkowo zmotywować ją do osiągania lepszych wyników. Daje również wspaniałą okazję do tego, aby chłopcy i dziewczęta wchodzące w skład zawodowego zespołu mogły się poznać i zacieśnić więzy. Sprzyja to pozytywnej atmosferze w pracy, jednakże sam pracodawca zyskuje niezbędną edukację o osobowościach, z którymi współpracuje, co w dalszej kolejności wpłynąć może na wyłonienie lidera grupy i na przykład. mieć przełożenie w awansie. Przeważnie bowiem anonimowo w wyjazdach motywacyjnych biorą udział specjaliści ds. kontrolowania zasobami ludzkimi albo psycholodzy. Dlatego także specyfiką tej formy gratyfikacji jest pozorna sytuacja swobody uczestników. Sam wypoczywający z kolei może sprawdzenia osobistych możliwościach w niecodziennych okolicznościach. Głównie zaś służą odpoczynkowi i nabraniu sił do kolejnej, bardziej efektywnej pracy. Co więcej wyjazdy motywacyjne stanowią narzędzie, niezbędne w czasach kryzysu na rynku, którego pracodawca może użyć, chcąc przedstawić pracownikowi, że ceni go i ważne są dla niego jego umiejętności. Tym samym zyskuje jego zwiększoną lojalność w odniesieniu do spółki, wdzięczność oraz entuzjazm. Ponadto wpływa także na kreatywność nagrodzonych w ten sposób pracowników.

Zawrotną karierę ostatnio robią również wyjazdy „szkoleniowo-motywacyjne". Dostarczają nie tylko niezapomnianych wrażeń dzięki wielości i różnorodności atrakcji, niemniej jednak też umożliwiają poznanie odmiennych kultur, egzotycznej przyrody oraz dodatkowo dostarczają chwil relaksu w odległych zakątkach świata. Jeśli doda się do tego różnorodne kursy i konferencje, niekiedy i w międzynarodowym środowisku, można posiadać zapewnienie, że z takiego rozwiązania będzie zadowolony prawie każdy pracownik. Umiejętne połączenie edukacji z turystyką to gwarancja obustronnej satysfakcji. Nagrodzony pracownik stara się zwiększyć korzyści, jakie jego praca przynosi przedsiębiorstwu, gdyż wie, że jego praca jest zauważana i nagradzana w nietypowe i niezapomniane sposoby. W tym rozumieniu odpowiednio skonstruowany program podróży motywacyjnej to również sukces dla pracodawcy, gdyż sam się finansuje.

O popularności organizacji imprez dla pracowników, wypadów motywacyjnych w gronie przedsiębiorców decyduje więc głównie obniżenie cen związanych z utrzymaniem pracownika. Porównując wydatek związany z organizacją pojedynczego wyjazdu motywacyjnego na przykład. z długoterminową podwyżką pracowniczą, można łatwo wykalkulować, że wyjazdy motywacyjne opłacają się firmom bardziej. Chociaż niejednokrotnie w ramach nagrody prowadzone są wyjazdy do najodleglejszych zakątków świata m.in.: do Australii czy na Karaiby, nie są one fanaberią, a inwestycją, dzięki której korzyści spółki rosną.

Wyjazdy motywacyjne stanowią dopełnienie usług z zakresu turystyki biznesowej. Ich sprzedażą i organizacją imprez zajmują się nie tylko biura podróży, niemniej jednak także agencje reklamowe. Zajmują się one kompleksową organizacją tego rodzaju wypadów. Organizują zakwaterowanie, tworzą scenariusze imprez motywacyjnych, dbają o ich realizację , a oprócz tego zajmują się wszelkiego rodzaju formalnościami. W katalogu usług/produktów znajdują się wycieczki krajowe obok zagranicznych, wyjazdy kilku i kilkunastodniowe. Wszystko uzależnione od własnych preferencji kontrahenta. Decyzję o zakupie i kształcie programu podejmują chłopcy i dziewczęta, które w korporacji zajmują się kierowaniem zasobami ludzkimi , a ponadto w dziale marketingu. W ogromnej liczbie przypadków odpowiedzialność za podróże motywacyjne biorą właściciele przedsiębiorstw.

Forma gratyfikacji jaką są wyjazdy motywacyjne to ze stuprocentową pewnością doskonałe narzędzie w ręku pracowników Działu Kadr. Warto zatem wprowadzić ją w swoim zakładzie usługowym, gdyż wiadomo, że zadowolony pracownik to efektywny pracownik.

---

Więcej artykułów dla branży spotkań - www.organizatorzyimprez.pl - Serwis organizatorzyimprez.pl łączy zainteresowanych organizacją eventów ze specjalistami, którzy je przygotują - organizacja imprez z naszym serwisem jest łatwiejsza.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

piątek, 21 grudnia 2012

Źródła wartości etycznych w biznesie

Źródła wartości etycznych w biznesie

Autorem artykułu jest Piotr Waydel


Źródłem wartości etycznych w biznesie jest jego twórca. Od jego moralności, dojrzałości, odpowiedzialności, od jego interdyscyplinarności, horyzontów i perspektywicznego myślenia, zależy istnienie i rozwój firmy, jak również kultura organizacyjna, w której jest osadzona etyka.

Jeśli twórcą danego biznesu jest człowiek o niskich pobudkach i słabej moralności, to ma szansę stworzyć krótkotrwałą łupieżczą działalność. Ale taka działalność w dłuższej perspektywie jest samobójcza. Wyczerpie swoje możliwości, a klienci i partnerzy odsuną się od niego.

Aby biznes trwał i rozwijał się latami, potrzebne jest zaufanie klientów i partnerów, ich szacunek oraz przejrzystość i przewidywalność zachowań.
To wszystko określa kultura organizacyjna firmy.
Od niej zależą wyniki ekonomiczne firmy oraz powodzenie otoczenia.

Im większa jest uczciwość, przyzwoitość, odpowiedzialność społeczna, sprawiedliwość, chęć pomocy, ale w połączeniu z przedsiębiorczością, aktywnością, interdyscyplinarnością, efektywnością, tym większe jest zaufanie partnerów biznesowych i chęć współpracy. Czasami nawet przy mniejszej opłacalności, bo dostają pewność i jakość.

Firma dbająca o pracowników i traktująca ich z zainteresowaniem i szacunkiem, może liczyć w większości przypadków na odwzajemnienie z ich strony.
Człowiek kieruje się najczęściej emocjami i jeżeli w danym otoczeniu zaspokajane są jego potrzeby z należytym uważaniem, to najczęściej rewanżuje się otoczeniu. Nie chodzi tutaj o pieniądze, ale o szacunek, potrzebę bezpieczeństwa, potrzebę docenienia, potrzebę przynależności.

Wynika stąd wniosek, że działalność gospodarcza przedsiębiorstwa powinna być zgodna z zasadami współżycia społecznego i respektować wartości etyki biznesu na co dzień, bo to się po prostu opłaca. Racje etycznego postępowania w działalności przedsiębiorstwa są nader oczywiste.
Można w związku z tym powiedzieć, że źródłem wdrażania wartości etycznych w biznesie, jest dobrze rozumiany interes firmy.

Porządek gospodarczy opierający się na wysoko rozwiniętych wolnych rynkach jest skazany dla utrzymania swej sprawności na precyzję, punktualność i spolegliwość, na dotrzymywanie obietnic, terminów i warunków jakościowych. W rozwiniętych społeczeństwach rynkowych powstaje rodzaj pewnego przymusu moralnego w działaniu dla tych, którzy pragną utrzymać się trwale na rynku. Polega to na stałej współpracy w prowadzonych transakcjach. Istotna jest reputacja uczestników rynku. Dlatego potrzebne jest właściwe pojmowanie wykonywanej pracy i podkreślanie podmiotowości człowieka.

Z tego właśnie powodu, coraz więcej firm, oprócz kultury organizacyjnej, tworzy wzniosłe cele dla swojej działalności, wymyśla misję, wiedząc że dzięki nagłośnieniu tego, ma szansę pokazać się z lepszej strony i zyskać zaufanie otoczenia, co skutkuje efektem ekonomicznym.

W dobie Internetu i globalizacji, bardzo łatwo jest stracić opinię, na którą pracowało się bardzo długo. Wystarczy często jeden oszukany klient, który potrafi rozpowszechnić informację w sposób wirusowy i opłacalność firmy drastycznie spada.
Dlatego szczególnie ważne jest stworzenie wewnętrznego kodeksu etycznego firmy, dzięki czemu zagrożenie dla reputacji firmy jest minimalizowane.

Reasumując źródłem wartości etycznych w biznesie jest twórca tego biznesu, jego stopień rozwoju i morale, ale również jego postrzeganie konieczności przestrzegania zasad etyki dla sukcesu strategicznego firmy.

Piotr Waydel

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Darmowe oprogramowanie dla małej i średniej firmy

Darmowe oprogramowanie dla małej i średniej firmy.

Autorem artykułu jest Olek Czech


Ten artykuł pokazuje nie tylko jak ogromne zastosowanie może mieć komputer w małej i średniej firmie, ale także jak można zaoszczędzić na właściwym jego zastosowaniu.Programy wykorzystywane do prowadzenia biznesu nie muszą kosztować fortunę. Darmowe oprogramowanie może równie dobrze usprawnić działanie Twojego biznesu.

Darmowe oprogramowanie, w tym tak zaawansowane rozwiązania, jak systemy operacyjne otwierają przed małymi i średnimi firmami możliwości, które do tej pory były zarezerwowane jedynie dla dużych podmiotów. Większa efektywność, optymalizacja i automatyzacja procesów, zarządzanie i komunikowanie się z pracownikami to tylko niektóre korzyści, jakie wynikają z zastosowania nowoczesnych rozwiązań informatycznych. Darmowe oprogramowanie nie tylko pozwala na korzystanie z gotowych rozwiązań. Posiadając odpowiednią wiedzę możemy tworzyć najlepsze rozwiązania dostosowane do naszych potrzeb. Z tego artykułu dowiesz się, jakie zastosowanie może mieć darmowe oprogramowanie w Twojej firmie oraz spróbujemy porównać niektóre darmowe aplikacje z ich płatnymi odpowiednikam

Apache, PHP, MySQL/PostgreSQL, czas oswoić się z tymi pojęciami!

Apache – darmowy serwer www.

PHP – język programowania. Interpreter tego języka (również darmowy) jest powszechnie integrowany z Apachem. Dzięki temu można tworzyć dynamiczne strony www.

MySQL i PostgreSQL – darmowe relacyjne bazy danych SQL. Obie mają bardzo szerokie możliwości. Bardziej popularna jest MySQL.

SQL (ang. Structured Query Language) – język zapytań stosowany do komunikacji z relacyjnymi bazami danych.

Pojęcia te są dobrze znane osobom, które miały styczność z tworzeniem dynamicznych stron internetowych. Właściciele lub szefowie firm nie koniecznie są świadomi tego, że technologie te można bardzo dobrze wykorzystać w biznesie, poprawiając wydajność pracowników, przyspieszając wykonywanie niektórych czynności.

Pierwsze czego potrzebujemy to informatyk programista, z którym trzeba podjąć współpracę. (Nie uważam, że programowanie jest trudne, trzeba mieć tylko dużo cierpliwości i nie zrażać się niepowodzeniami. Jednak omawiane technologie wymagają dość szerokiej wiedzy nie tylko w obszarze programowania.) Z programistą konsultujemy nasze potrzeby i ewentualne pomysły. Każdy programista doświadczony w dziedzinie tzw. weblikacji (web – aplikacje) po zapoznaniu się ze specyfiką prowadzonej działalności prawdopodobnie będzie w stanie zaproponować jakieś rozwiązania.

Jak mamy już programistę, to potrzebujemy sprzętu. Załóżmy, że prowadzimy firmę, która ma biuro z kilkoma komputerami połączonymi w sieć. Do naszej sieci dołączamy jeden komputer, który od tej pory będzie serwerem. Z przyczyn bezpieczeństwa należy ograniczyć dostęp do tego komputera. Najlepiej jeśli będzie to zdalny dostęp jedynie z lokalnej sieci bez dostępu z Internetu. Jeśli nie zależy nam na bezpieczeństwie danych, to może być to dowolny komputer, z już istniejących w sieci.

Na naszym komputerze instalujemy Linux (prawie każdy informatyk zaleci to rozwiązanie, chociaż teoretycznie może to być też Windows). Następnie serwer Apache z modułem PHP. Do tego naszą relacyjną bazę danych. Instalacją i konfiguracją oprogramowania oczywiście zajmie się nasz programista.

Do czego możemy wykorzystać technologie Apache + PHP + SQL? Możemy stworzyć bazę danych klientów, produktów, usług, projektów, pomysłów itd. Możemy stworzyć oprogramowanie do prowadzenie programów partnerskich, do kontrolowania procesów zachodzących w firmie, do kontrolowania i usprawniania przebiegu informacji. Możemy tworzyć wszelkiego rodzaju harmonogramy i plany, które będą „nękać” pracowników przypomnieniami w postaci np. listów e-mail. Możemy stworzyć aplikację do obsługi kadr, płac, finansów, windykacji itd. I wreszcie możemy połączyć aplikacje w jeden duży system. To wszystko będzie się znajdowało na naszym lokalnym serwerze.

Jak to działa?

Od strony serwera... Niech to zostanie słodką tajemnicą programisty. :-). Wytłumaczenie tego dokładnie zajęłoby by bardzo dużo czasu i miejsca. Od strony użytkownika nasze oprogramowanie wygląda mniej więcej, jak strona internetowa i tak samo się ją obsługuje, mianowicie uruchamiamy przeglądarkę internetową (najlepiej Firefox, nie polecam Internet Explorera), wpisujemy adres naszej aplikacji i już. Pokazuje nam się interface złożony z elementów dostępnych w języku HTML dzięki któremu, w bardzo dużym skrócie, możemy się komunikować z bazą danych.

Języka php nie koniecznie trzeba używać w połączeniu z serwerem www. Interpreter php działa również w linii komend. Dodatkowo, system operacyjny Linux oferuje narzędzie, które uruchamia procedury w zadanym czasie. Dzięki temu możemy pisać skrypty, które wykonują jakieś czynności za nas. Na przykład aktualizują jakieś statystyki, harmonogramy albo robią kopie zapasowe itd., itp..

Jakie są korzyści z posiadania dedykowanego oprogramowania, czyli stworzonego na własne potrzeby? Generalnie rzecz biorąc oprogramowanie ogólne (pakiety office, czy istniejące na rynku systemy CMS i CRM) nigdy nie będzie w pełni realizowań naszych wymagań. Część operacji trzeba będzie wykonać ręcznie, a to zajmuje dodatkowy czas i angażuje pracownika, który mógłby zrobić coś innego. Mając swoje oprogramowanie możemy dowolnie je modyfikować i poprawiać, żeby usprawnić działanie firmy i przyspieszyć pracę pracowników.

Na przykład załóżmy, że pracownik ma przygotować miesięczny raport z ilości sprzedanych produktów z podziałem na grupy odbiorców. Zazwyczaj tego typu dane są przechowywane w arkuszu kalkulacyjnym. W zależności od liczby klientów i sprzedanych produktów wyłuskanie danych, potrzebnych do raportu może zająć pracownikowi nawet kilka godzin, do tego przygotowanie raportu – około godziny. Wygenerowanie takiego samego raportu z użyciem naszego dedykowanego oprogramowania ograniczy się do kilku kliknięć myszką. Mało tego, pracownik wcale nie musi w nic klikać. System można tak zaprogramować, żeby miesięczne raporty przesyłał sam w określony dzień, o określonej godzinie na e-mail szefa.

Jeśli chodzi o koszty, to trzeba uwzględnić pensję programisty oraz zakup sprzętu komputerowego. Dla bardzo małych firm i jedno i drugie nie koniecznie jest tanie, ale optymalizacja pracy firmy, wynikająca z wdrożenia aplikacji najczęściej przynosi w czasie więcej zysków niż wynoszą koszty takiej inwestycji.

Często jest tak, że automatyzacja jakiegoś procesu, choćby przepływu danych w biurze podnosi wydajność nawet dziesięciokrotnie. Załóżmy, że prowadzimy firmę oferującą usługi 200 klientom. Każdy klient pod koniec miesiąca musi dostać raport z wykonywania usługi oraz fakturę. Załóżmy, że przygotowanie raportu i wystawienie faktury dla jednego klienta zajmuje jednemu pracownikowi około 5 minut. Dla 200 klientów dostajemy 1000 minut. To jest ponad 16 godzin. Czyli 5 osobowy zespół jest zajęty przygotowywaniem raportów przez ponad 5 godzin a więc większą część dnia pracy. Jeżeli zautomatyzujemy proces przygotowywania raportów i wystawiania faktur to otrzymujemy gotowe raporty i wydrukowane faktury oraz zaadresowane koperty. Pozostaje powkładać faktury w odpowiednie koperty i wysłanie ich. Zajmie to jednemu pracownikowi około 2 godzin. Reszta zespołu może w tym czasie zająć się czymś innym, na przykład pozyskiwaniem nowych klientów.

Podsumowując, warto inwestować w optymalizację pracy i automatyzację procesów. Technologie takie jak wymienione: Apache, PHP i relacyjna baza danych pozwalają na wprowadzenie dużych zmian w funkcjonowaniu firmy przy stosunkowo małych kosztach.

Windows vs Linux

Porównanie:

Windows

Linux

Cena

XP pro BOX – 1049zł

Vista Home Basic BOX - 959

Vista Busines BOX – 1419zł

Vista Ultimate BOX – 1899zł

Windows Vista jest w kilku wersjach w zależności od potrzeb.

Ceny wzięte z www.ceneo.pl

Każdy linux na licencji GPL – za darmo, do pobrania z Internetu.

Obsługa

Ludzie są przyzwyczajeni, łatwa

Ludzie boją się spróbować, łatwa

Instalacja

Bezproblemowa, łatwa

Niezbędny informatyk

Aktualizacje

Dostępne na bieżąco

Dostępne na bieżąco

Możliwości konfiguracyjne, optymalizacyjne, rozszerzenia itp.

Konfiguracja szeroka, ale ograniczona. Niewielkie, ograniczone możliwości optymalizacji pracy. Skuteczne w systemie są tylko produkty MS podczas gdy inne bywają lepsze. Rozszerzenia: dyktowane przez firmę Microsoft, której polityką marketingową jest budowanie niezgodności. Np. pliki z Worda 2007 (.docx) nie można otworzyć w starczych wersjach Worda.

Optymalizacja i rozszerzenia są łatwe do wdrożenia, nie wymagają dużej wiedzy informatycznej, raczej obycia.

Konfiguracja – praktycznie nieograniczona.

Optymalizacja – ograniczona najczęściej wyobraźnią użytkownika albo wydajnością sprzętu.

Rozszerzenia – bardzo różne, każdy znajdzie coś dla siebie.

Optymalizacja i rozszerzenia w większości przypadków wymagają ingerencji informatyka.

Ms Office vs Open office

Microsoft Office

OpenOffice Sun Microsystems

Cena

2007 Basic BOX – 642zł

2007 Ultimate BOX - 2975zł

Jest w sumie 5 wersji dostępnych dla biznesu w zależności od potrzeb. Ceny w zakresie jw.

Ceny wzięte z www.ceneo.pl

Za darmo, do pobrania z Internetu

Instalacja

Bardzo łatwa

Bardzo łatwa

Obsługa

Łatwa, dla ludzi z obyciem komputerowym intuicyjna.

Dla początkujących użytkowników przyjazny interface.

Łatwa, bardzo podobna do konkurenta. W bardzo wielu przypadkach to kwestia przyzwyczajenia. Interface jest w niewielkim stopniu mniej przyjazny dla początkujących użytkowników.

Wydajność

Wysoka. Niektóre rozwiązania naprawdę bardzo ciekawe.

Wysoka, chociaż moim zdaniem nieco mniejsza od konkurenta.

Chociaż najnowsza wersja 3.0 to bardzo dobry produkt.

Moim zdanie OpenOffice w zdecydowanej większości przypadków całkowicie zaspokaja wymagania użytkowników zarówno biznesowych jak i domowych.

Aktualizacje

Dostępne na bieżąco

Dostępne na bieżąco

---

oprogramowanie dla firm

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl