czwartek, 24 stycznia 2013

Przetargi: koniec roku, początek roku

Przetargi: koniec roku, początek roku

Autorem artykułu jest Joanna Gacka


Ostatnie dane pokazały, że pomimo nadal nienajlepszej sytuacji budżetowej, stan finansów Państwa nie jest tak zły, jak jeszcze przypuszczano w pierwszej połowie 2009 roku. Innymi słowy, diabeł kryzysu nie okazał się taki straszny, jak go malowano.

Dochody budżetu Państwa były wyższe od planowanych, co zmniejszyło potrzeby pożyczkowe i zaowocowało deficytem niższym od prognozowanego. Mimo to grudzień był kolejnym miesiącem, w którym liczba przetargów ogłaszanych w Biuletynie Zamówień Publicznych spadła. Zjawisko to nie powinno jednak niepokoić, gdyż jest to typowa tendencja sezonowa - wynika z raportu opracowanego przez serwis www.eGospodarka.pl.

Grudzień to bardzo nietypowy miesiąc. Jak niewiele spośród innych okresów roku, miesiąc ten praktycznie „obcięty" jest o niemal jedną trzecią dni. Okres świąteczno noworoczny jest bowiem czasem dość ograniczonej aktywności urzędniczej, w tym działów zajmujących się zamówieniami publicznymi. Jest także miesiącem, w którym już bardzo wyraźnie widać nadchodzący nowy rok - w tym również budżetowy - i związane z nim zamówienia oraz wydatki. To właśnie w ostatnim miesiącu roku są często ogłaszane przetargi na usługi i towary, które będą dostarczane/realizowane już w nowym roku - na dostawę mediów, paliw, żywności, usługi ubezpieczeniowe, sprzątania czy wywozu odpadów.

Przetargowa zima

Dane opracowane na podstawie ogłoszeń dostępnych w serwisie www.Przetargi.eGospodarka.pl pochodzących z Biuletynu Zamówień Publicznych, pokazują, że w grudniu 2009 roku liczba ogłaszanych zamówień publicznych zauważalnie spadła względem miesiąca poprzedniego. W grudniu w Biuletynie Zamówień Publicznych pojawiło się łącznie 10 tys. 929 ogłoszeń, w listopadzie zaś 12 tys. 621, co oznacza miesięczny spadek o 13,4 procent.

Statystyki przetargów, źródło: eGospodarka.pl

Poziom trzymają jedynie usługi

Grudzień - co jest oczywiste - był kolejnym miesiącem, w którym spadała liczba zamówień publicznych na roboty budowlane. O ile jeszcze w listopadzie prac tych dotyczyło 1 tys. 827 ogłoszeń o ZP, to miesiąc później - w grudniu - 1 tys. 487. Spadek, liczony miesiąc do miesiąca, wyniósł więc 18,6 procent. Dla przypomnienia, w listopadzie wskaźnik ten wyniósł aż minus 51 procent. Wiadomo - zima, a ponieważ prace budowlane są bardzo uzależnione od aury, charakteryzują się więc znaczną sezonowością. Spadek jednak wyhamował, a w szczegółowej strukturze ogłoszeń o ZP widać już nadciągający kolejny sezon budowlano-remontowy.

Statystyki przetargów, źródło: eGospodarka.pl

W przeciwieństwie do poprzednich miesięcy, spadek dotknął również dostaw towarów. W ostatnim miesiącu 2009 roku, ogłoszono 5 tys. 213 zamówień na dostawy towarów, wobec 6 tys. 623 miesiąc wcześniej. Łatwo więc obliczyć, że miesięczny spadek wyniósł ponad 21 procent.

Spadków uniknęły jedynie zamówienia na dostawę usług. W grudniu w Biuletynie Zamówień Publicznych pojawiło się 4 tys. 229 ogłoszeń w tej kategorii, niestety przyrost liczby wobec listopada był niewielki, gdyż wyniósł zaledwie 1,4 procent.

- Grudzień jest jedynym w swoim rodzaju miesiącem. Po pierwsze, w porównaniu z innymi miesiącami charakteryzuje się niższą liczbą dni roboczych, w praktyce na ogół niższą niż wynikającą z kalendarza - wiadomo, urlopy świąteczne i noworoczne... Urzędnicy unikają więc organizowania zamówień w tym okresie. Po drugie, to miesiąc zamykania wydatków budżetowych, dokonywane są więc najczęściej tylko bieżące zakupy. Tych czynników nie jest w stanie skompensować rosnąca liczba zamówień na dostawy i usługi dostarczane już po nowym roku, na poczet kolejnego budżetu- wyjaśnia Beata Szkodzin, wydawca serwisu eGospodarka.pl.

Statystyki przetargów, źródło: eGospodarka.pl

Przetarg nieograniczony jak zwykle na pierwszej pozycji

Spośród wszystkich opublikowanych w grudniu 2009 roku w serwisie przetargi.eGospodarka.pl 10 tys. 929 przetargów, najczęściej przez zgłaszających był wybierany tryb przetargu nieograniczonego. Na tę formę obsługi zamówienia publicznego zdecydowano się aż w 98,95 procentach ogłoszeń o zamówieniu publicznym. Pozostałe formy - przetarg ograniczony, negocjacje z ogłoszeniem, dialog konkurencyjny, negocjacje bez ogłoszenia, zapytanie o cenę oraz licytacja elektroniczna - zostały tradycyjnie już zastosowane w nieistotnie małej liczbie przypadków.

Osoby odpowiedzialne za obsługę zamówienia wybierają na ogół standardowy, najbardziej „bezpieczny" tryb postępowania jakim jest właśnie przetarg nieograniczony. To tryb wygodny i bezpieczny zarówno dla zamawiających jak i większości dostawców.

Większe miasta: wszędzie spadki

W ostatnim miesiącu 2009 roku spadek liczby ogłoszeń o ZP wystąpił we wszystkich większych miastach Polski. Oczywiście - pomimo spadków - najczęściej jako miejsce wykonywania prac, dostawy towarów czy usług występowała Warszawa. To zrozumiałe zjawisko, bowiem w stolicy ma swoje siedziby najwięcej instytucji publicznych. W grudniu instytucje zlokalizowane właśnie w stolicy, ogłosiły 1 tys. 65 przetargów, o 29 procent mniej niż miesiąc wcześniej.

Kolejny w zestawieniu ośrodek miejski - Kraków - mógł się wykazać liczbą ogłoszonych przetargów dwukrotnie mniejszą niż Warszawa. Z miasta tego w grudniu pochodziło bowiem 408 ogłoszeń o ZP, o 19 procent mniej niż miesiąc wcześniej. Z Wrocławia, zajmującego trzecią pozycję w rankingu, pochodziło 277 ogłoszeń. Stolica Dolnego Śląska zanotowała miesięczny spadek liczby ogłoszeń o ZP wynoszący bez mała 23,5 procent.

Na kolejnych lokatach uplasowały się Łódź (237 ogłoszonych postępowań o ZP, miesięczny spadek o 22 proc.), Poznań (234 ogłoszenia, spadek m/m o 33 proc.), Katowice (219 ogłoszeń, spadek miesiąc do miesiąca o niemal 26 procent), Szczecin (115; -17,5 proc.), Olsztyn (153; -16 proc.), Bydgoszcz (151; -0,66 proc.), Gdańsk (148 ogłoszeń o ZP, spadek miesięczny o 26 proc.), Lublin (129; -23 proc.), Rzeszów (105; -44 proc.).

Pozostałym miastom w Polsce nie udało się w grudniu przekroczyć poziomu stu ogłoszeń o ZP. Pierwszy poniżej kreski znalazł się Białystok, z którego pochodziły 94 ogłoszenia o ZP publikowane w Biuletynie Zamówień Publicznych.

Statystyki przetargów, źródło: eGospodarka.pl

Pozytywnym rekordzistą we względnej zmianie liczby ogłoszeń został w grudniu Lubin, w którym ogłoszono w ostatnim miesiącu ubiegłego roku o 80 procent więcej ZP niż miesiąc wcześniej. W liczbach bezwzględnych jednak obraz wygląda nieco inaczej, wystąpiła bowiem zmiana z 15 ogłoszeń w listopadzie 2009 na 27 ogłoszeń miesiąc później.

Statystyki przetargów, źródło: eGospodarka.pl

Spadek liczby ogłoszeń o ZP zaobserwowano we wszystkich województwach. W sumarycznej liczbie ogłaszanych ZP prym wiedzie oczywiście woj. mazowieckie, w skład którego wchodzi Warszawa - w grudniu pochodziło z niego 1 tys. 879 ogłoszeń o zamówieniach publicznych. Województwo mazowieckie zanotowało też w grudniu jeden z najwyższych miesięcznych spadków liczby ogłoszeń - spadek względem listopada wyniósł niemal 22 proc. Z kolejnego w zestawieniu województwa śląskiego pochodziło już tylko 1 tys. 127 ogłoszeń (spadek względem listopada o 15 procent), z woj. małopolskiego - 1 tys. 1020 (spadek m/m o 7 procent), wielkopolskiego - 883 ogłoszeń (spadek liczby w stosunku miesięcznym o 10 procent), dolnośląskiego - 866 ogłoszonych zamówień publicznych (7 procent mniej niż w listopadzie).

Największy względny spadek liczby ogłoszeń o ZP zanotowano w woj. świętokrzyskim - o 25,5 procent, z poziomu 361 w listopadzie do 269 w grudniu 2009.

Nowy Rok. Nowe Prawo. Budżetowe światełko w tunelu

W grudniu, w liczbach bezwzględnych, najczęściej zamawiane były paliwa i opał: olej napędowy (418 ogłoszeń) oraz benzyna bezołowiowa (365 ogłoszenia) i olej opałowy (203 ogłoszenia).

Pomimo znacznego spadku względnego, nadal zamawia się wiele prac budowlanych, remontowych oraz instalacyjnych.

Względnie najbardziej wzrosło zapotrzebowanie na usługi sadzenia roślin oraz utrzymania terenów zielonych (o 85 procent), sprzątania oraz usługi sanitarne (o 61 procent), usługi odbioru ścieków, usuwania odpadów, czyszczenia/sprzątania (o 56 procent). Na przeciwnym biegunie znalazły się dostawy talonów, gdzie w grudniu zanotowano spadek liczby ogłoszeń względem listopada aż o 91 procent.

W nowym, 2010 roku, wedle wszelkiego prawdopodobieństwa będzie ogłaszanych więcej przetargów. Po pierwsze, poprawi się sytuacja budżetu państwa. Już wstępne, grudniowe dane opublikowane przez resort finansów, wskazują na poprawiającą się kondycję budżetu - wzrost przychodów z podatków, spadek potrzeb pożyczkowych. Wielu ekspertów wskazuje, że budżet na 2010 rok postał w oparciu o bardzo ostrożne założenia, a realne wpływy mogą się okazać nawet o 15-17 mld złotych większe niż przewidziane w ustawie budżetowej. Tak więc administracja publiczna będzie dysponować większymi kwotami, co z pewnością przełoży się na większe zamówienia sektora publicznego.

Po drugie, w bieżącym roku zaczną obowiązywać zapisy znowelizowanego Prawa o Zamówieniach Publicznych - pierwsze weszły w życie już 22 grudnia 2009 roku, kolejne wejdą w życie 29 stycznia 2010. Zmiany te utrudnią między innymi przeprowadzanie zamówień w trybach niekonkurencyjnych. Dotychczas ponad jedna piąta (około 22 procent) zamówień udzielana była z wolnej ręki, bez pełnego konkurencyjnego postępowania przetargowego (co oznaczało m.in. brak publikacji ogłoszeń o nich w Biuletynie Zamówień Publicznych). Utrudnienia wprowadzone przez znowelizowaną ustawę ograniczą możliwości zamówień z wolnej ręki, co z pewnością przełoży się na wzrost publikowanych ogłoszeń realizowanych w trybach konkurencyjnych.

I wreszcie po trzecie - zarówno rok 2010 jak i 2011 są latami wyborczymi. Trudno nie pozbyć się wrażenia, że właśnie w tych latach organy administracji (rządowej jak i samorządowej) będą szczególnie chętnie fundować „prezenty" swoim wyborcom - remonty dróg, szkół, inwestycje infrastrukturalne. „Prezenty" realizowane właśnie w oparciu o zamówienia publiczne.

Przydatne linki:
http://www.egospodarka.pl
http://www.przetargi.egospodarka.pl
http://www.przetargi.egospodarka.pl/prawo_zamowien_publicznych

---

Dr hab. Wojciech Szczerba jest absolwentem Biblijnego Seminarium Teologicznego (1994) i Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie (1996). W roku 2000 uzyskał stopień doktora filozofii na Wydziale Filozofii Uniwersytetu Wrocławskiego. W 2010 uzyskał habilitację na Uniwersytecie Wrocławskim. Żona Magdalena i córka Antosia.

ewst-brazEwangelikalna Wyższa Szkoła Teologiczna - szkoła międzywyznaniowa, służąca różnym denominacjom chrześcijańskim w Polsce. Gruntownie przygotowuje absolwentów do służby w macierzystych kościołach, zborach, wspólnotach, organizacjach chrześcijańskich i do pracy misyjnej. Dnia 24.10.2006 decyzją Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego Ewangelikalna Wyższa Szkoła Teologiczna została wpisana do rejestru uczelni niepublicznych i związków uczelni niepublicznych. Równocześnie zatwierdzony został pierwszy statut uczelni. Tym samym EWST stała się pierwszą niepubliczną, teologiczną uczelnią zawodową opartą na ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym i wpisaną do rejestru szkół wyższych.

* * * * * * * * * * * * * * *

Ewangelikalna Wyższa Szkoła Teologiczna
ul. św. Jadwigi 12, 50-266 Wrocław
Tel. 71 346 99 00, Fax 71 346 99 50
www.ewst.edu.pl

www.dnireformacji.ewst.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Analiza finansowa

Analiza finansowa

Autorem artykułu jest Mieczysław Starobrzeski


Analiza finansowa jest podstawowym instrumentem dla określenia kondycji i możliwości rozwojowych firmy. Analiza finansowa ma na celu możliwie kompletne i wszechstronne przedstawienie sytuacji finansowej przedsiębiorstwa i jego zasobów, a także ocenę efektywności finansowej.

Analiza finansowa jest podstawowym instrumentem dla określenia kondycji i możliwości rozwojowych firmy. Analiza finansowa ma na celu możliwie kompletne i wszechstronne przedstawienie sytuacji finansowej przedsiębiorstwa i jego zasobów, a także ocenę efektywności finansowej.

Do podstawowych elementów analizy finansowej zalicza się:
• rachunek zysków i strat;
• rachunek przepływów pieniężnych, określany również często jako cash flow;
• bilans;
• zestawienie zmian w kapitałach własnych.

W oparciu o te zestawienia przeprowadza się przede wszystkim ocenę struktury majątkowo kapitałowej firmy. Stanowi ona swoisty wstęp do analizy finansowej zajmując się badaniem struktury aktywów (majątek) oraz pasywów (kapitał) firmy. Analizuje przy tym relacje zachodzące między nimi.

Podstawowymi instrumentami dla przeprowadzenia analizy finansowej są wskaźniki o często bardzo zróżnicowanym charakterze. Oprócz podstawowych wskaźników bezwzględnych, które stanowią liczby odpowiadające najczęściej sumom pieniężnym, wykorzystywane są również szeroko wskaźniki względne, składające się z sum, różnic czy ilorazów wskaźników bezwzględnych.

Występowanie wskaźników wyrażanych w wartościach względnych to duży atut analizy finansowej. Pozwalają one na dość swobodne zestawianie ze sobą różnych przedsiębiorstw a także poszczególnych działów jednej firmy i ich porównywanie.

Wskaźniki dzieli się również na cząstkowe, czyli dotyczące tylko jakiegoś jednego wąskiego zagadnienia a tym samym stosunkowo proste i mało pojemne oraz syntetyczne, opisujące jednocześnie wiele zjawisk gospodarczych.

Istotnym rozróżnieniem jest również podział na wskaźniki statyczne i dynamiczne. Te pierwsze opisują ekonomiczną rzeczywistość przedsiębiorstwa w ściśle określonym momencie. Z kolei wskaźniki dynamiczne służą opisowi sytuacji bardziej rozłożonej w czasie, umiejscowionej w pewnym jego przedziale.

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Opłacalność usług logistycznych

Opłacalność usług logistycznych

Autorem artykułu jest Sebastian Wrzesionek


W przeciągu ostatnich dwóch lat na polskim rynku zauważalny jest znaczny wzrost firm, których pole działania to przede wszystkim usługi logistyczne.

Jak wiemy pod pojęciem logistyki rozumiemy całokształt czynności, które związane są z planowaniem i organizacją wszelkich przewozów transportowych zarówno krajowych jak i międzynarodowych oraz wszelkie działania związane z magazynowaniem i składowaniem towarów.

Dla dużej liczby firm, głównie produkcyjnych, takie usługi są rzeczą wręcz niezbędną, a z pewnością jedną z najbardziej ekonomicznych, gdyż idealna organizacja transportu poparta wieloletnim doświadczeniem może wnieść do firmy zlecającej ogromne oszczędności. Doświadczone firmy świadczące usługi logistyczne zazwyczaj przygotowują kilka propozycji i kosztorysów zlecenia, zawierających wiele opcji zarówno jeżeli chodzi o cenę jak i o realizację całego zlecenia. Można zatem dokładnie wybrać taką opcję, która jest w tym momencie najbardziej korzystna z punktu widzenia firmy korzystającej z usługi. Przygotowanie kilku kosztorysów dodatkowo przedstawia jak różne, a zarazem o wiele korzystniejsze mogą okazać się opcje od tego co zostało opracowane wewnątrz niedoświadczonej jeszcze firmie produkcyjnej.

Podsumowując powyższe można bez wahania stwierdzić, iż dla większość małych i nowych firm potrzebujących jakiegokolwiek transportu na początek bardziej opłaca się wynająć usługi logistyczne, w doświadczonej firmie zewnętrznej na zasadach tzw. outsourcing`u , dzięki czemu z pewnością uzyskamy możliwie najbardziej ekonomiczny kosztorys, według którego można wybrać najbardziej odpowiadającą formę transportu.

W związku z tym, że coraz więcej firm korzysta z takiej opcji organizacji i sporządzania kosztorysów, usługi takie stają cię jeszcze bardziej opłacalne.

---

www.ponetex.com.pl - usługi logistyczne

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Paragrafem w transport

Paragrafem w transport

Autorem artykułu jest Piotr Wyciślok


Przepisy prawa, kto się w tym połapie? Prawnicy? Szczerzę wątpię, gdyby się łapali nie byłoby takiego zamieszania w prawie (...)! Podajmy przykład. Jak wynika z obowiązujących przepisów prawa, kierowcom jeżdżącym w przewozach regularnych na trasach do 50km przysługuje więcej odpoczynku niż tym, który jeżdżą na długich trasach.

Przepisy prawa, kto się w tym połapie? Prawnicy? Szczerzę wątpię, gdyby się łapali nie byłoby takiego zamieszania w prawie, skoro w procesie legislacyjnym biorą udział najlepsi! Podajmy przykład. Jak wynika z obowiązujących przepisów prawa, kierowcom jeżdżącym w przewozach regularnych na trasach do 50 km przysługuje więcej odpoczynku niż tym, który jeżdżą na dłuższych trasach. Dzieje się tak za sprawą 15-minutowej przerwy śniadaniowej, która nie ma wpływu na przerwy podczas jazdy. W wyniku tego organizując transport w krótkich przewozach regularnych, pracodawca musi zapewnić oddzielne 15 minut obowiązkowej przerwy oraz dodatkowo przynajmniej 30 minut przerwy, w sytuacji, gdy kierowca siedzi za kółkiem od sześciu do ośmiu godzin, a jeżeli prowadzi dłużej niż osiem godzin - przerwę wydłuża już do minimum 45 minut. Natomiast, żeby było ciekawiej, kierowcy jeżdżącemu na trasach dłuższych, przerwy w trakcie jazdy, i te 30-to, i 45-minutowe, skraca się o przerwę śniadaniową. Może byłoby i to zabawne gdyby nie to, że generalnie zawiłości związane z czasem pracy kierowców w transporcie są zaiste barokowe. W teorii wszystko służy poprawie bezpieczeństwa, jednakże w takich przypadkach jak powyższy mam bardzo poważne wątpliwości. A dodatkowo pamiętajmy, że transport jest taką dziedzina gospodarki, której koszty znajdują zawsze odbicie w kosztach absolutnie wszystkich towarów czy usług. Zwiększanie więc administracyjnej udręki jaką przechodzą firmy transportowe , spiętrzanie trudności administracyjnych, i to powiedzmy to wyraźnie, BEZ wyraźnego powodu jest w gruncie rzeczy działaniem na szkodę całej gospodarki. Obrońców zaś tych bzdur proszę, nie mówcie, że "Unia to wprowadziła". Pamiętajmy, że teraz Unia, to także my! Najwyższy więc czas zwrócić się do polskich europarlamentarzystyów z wyraźnym żądaniem znoszenia, a nie budowania co chwilę nowych biurokratycznych utrudnień.

---

Transport, ładunki - Giełda transportowa eSpedytor

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Tłumaczenia

Tłumaczenia

Autorem artykułu jest lady.szczawik


Wybór odpowiedniego tłumacza czy biura tłumaczeń może nastręczać wiele trudności lecz warto poświęcić temu dłuższą chwilę czasu, ponieważ później będziemy mogli zawsze zaufać wybranemu tłumaczowi.

Trzeba pamiętać również że nie tylko my poświęcamy czas na znalezienie danego biura tłumaczeń. Same w sobie profesjonalne tłumaczenia tekstów wymagają dużego nakładu godzin. Nie chodzi jedynie o czas poświęcany na samą pracę. Uzyskanie odpowiedniego wykształcenia i zaświadczeń o przebytych kursach także wymaga czasu. Tłumacz musi niczym nauczyciel stale się dokształcać.

My jako zlecający tłumaczenie tekstu oczekujemy szybkiej usługi na odpowiednim poziomie za odpowiednie pieniądze. Nie znaczy to że jesteśmy w stanie zapłacić każde pieniądza. Dlatego należy poświęcić trochę czasu na znalezienie odpowiedniego biura. Warto wybrać zaufane biuro które pozwoli na tłumaczenia na wiele języków w wysokim standardzie merytorycznym, biuro dochowujące tajemnicy (klauzula poufności) oraz dotrzymujące terminów.

Same poszukiwania dobrego biura najlepiej rozpocząć od Internetu. I tak szukając biura tłumaczeń w jakimś mieście dostajemy informacje na temat biur na terenie danej miejscowości. Następnie wybieramy najlepsze dla nas. Warto pamiętać że takie biuro posiadające stronę internetową nie musi pracować jedynie na terenie miasta, w którym ma placówkę. Formularze internetowe pozwalają na przyjmowanie zgłoszeń z całego kraju i nie tylko. Dlatego nie musimy ograniczać się w wyborze do swoich miast i okolic w przypadku gdy stwierdzimy że w innych miejscowościach oferty tłumaczów stoją na wyższym poziomie. Jakość usługi dostarczanej zależy jedynie od zaangażowania i wysiłku włożonego w poszukiwanie biura tłumaczeń.

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl