niedziela, 1 grudnia 2013

Wygląd sklepu - determinanta sukcesu firmy odzieżowej

Wygląd sklepu - determinanta sukcesu firmy odzieżowej


Autor: Kamil Cieplak


Co decyduje o powodzeniu sklepu odzieżowego w czasach twardej konkurencji? Czy dobry jakościowo towar? Zapewne tak.
Czy duży wybór produktów? Oczywiście.
Ale czy jakość i różnorodność asortymentu wystarczą by przyciągnąć klienta i co najważniejsze go zatrzymać?


By sklep odzieżowy dobrze prosperował, powinien być dobrze zlokalizowany - najlepiej w centrum miasta, ale także urządzony z głową. Wielu właścicieli sklepów tego typu zatrudnia projektantów, którzy maja im pomóc w zaprojektowaniu jak najbardziej przyjaznego klientowi miejsca, do którego z chęcią wróci. Każdy element jest ważny.
Począwszy od witryny, poprzez meble, a na zapachu kończąc.

Jak wszyscy wiemy, zanim klient wejdzie do sklepu widzi to, co jest na zewnątrz.
To wystawa sklepowa ma zachęcić by podejść bliżej, wejść do środka, a w konsekwencji kupić.
W większości sklepów witryny są na tyle duże, by były łatwo dostrzegalne już z dużej odległości.
Jak obliczyli specjaliści najlepsze efekty uzyskują witryny dobrze widoczne z odległości około 7m. Jak tłumaczą ,klient znajdujący się w odległości większej niż 7,5 m nie jest zainteresowany sklepem, natomiast z bliższej perspektywy zauważalne są też witryny innych sklepów.

A w końcu chodzi o to, by klient skupił się na naszej ofercie i nie oglądał towaru konkurencji.

U 90% ludzi występuje dominacja prawej strony. Mamy naturalną skłonność do zwracania większej uwagi na to, co znajduje się po naszej prawej stronie. Zatem podczas rozmieszczania kolekcji w sklepie warto wziąć to pod uwagę i na prawo od wejścia umieścić produkty, na których sprzedaży zależy nam najbardziej. Gdy poruszamy się po sklepie, na swojej drodze często napotykamy przeszkody w postaci stołów, wieszaków, koszów z towarem. Nieodzowne są także manekiny, które najlepiej prezentują ubranie. Te wszystkie przeszkody ustawiane są w celu zatrzymania nas na dłużej w sklepie, a jak twierdzą psychologowie najlepiej ustawić je na drodze do wyjścia.
Taki zabieg powoduje, że wychodząc ze sklepu możemy na coś zwrócić uwagę i jeszcze się wrócić.

Choć może się to wydać dziwne, to podłoże po jakim chodzą klienci nie jest bez znaczenia. Podłoga wpływa na tempo chodzenia - jak pokazują badania, twarda i gładka przyspiesza tempo, natomiast miękka wykładzina spowalnia marsz. I tak projektanci sklepów zalecają by w miejscach z wieszakami umieszczać wykładziny, a w przejściach między działami np. terakotę.

Kolejnym elementem decydującym o tym czy klient powróci jest obsługa. Miła obsługa sklepu, która nie atakuje tuż od progu jest wymieniana przez klientów jako czynnik, który przekonuje ich do powrotu. Klienci powinni mieć czas na ochłonięcie od szumu ulicy czy alei w galerii handlowej by nie czuli się przytłoczeni, ale nie powinni być pozostawiani sami sobie, oko sprzedawcy powinno potrafić sprawnie wyłowić osobę, która potrzebuje pomocy. Kolejną techniką wspomagająca sprzedaż jest identyfikacja klienta ze sprzedawcą. Właściciele dobierają personel w podobnym przedziale wiekowym, stylu ubierania się do oczekiwanej grupy kupujących.

Spece od marketingu prześcigają się w wymyślaniu kolejnych trików, na które klienci mają się nabrać. Ale fakty są niezaprzeczalne, że w dużej mierze to wygląd sklepu decyduje o jego powodzeniu. Nawet jeśli na projekt trzeba czekać i za niego zapłacić to warto zainwestować, gdyż w czasach trudnego handlu i dużego wyboru to właśnie wystrój i klimat sklepu może zadecydować o tym, czy nasz biznes będzie opłacalny.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Kup gotową spółkę z o.o. i zacznij rozwijać swoją działalność!

Kup gotową spółkę z o.o. i zacznij rozwijać swoją działalność!


Autor: Redaktor Zakładanie Spółek


Zastanawiasz się, jak szybko i skutecznie możesz rozpocząć prowadzenie własnej działalności gospodarczej?
Pomysł na własny biznes to nie wszystko! Na początek trzeba postarać się o rejestrację spółki, co nie zawsze jest proste...


W założeniu spółki może pomóc nam prawnik. Nie jest to jednak sposób na skrócenie czasu rejestracji. Z pomocą kancelarii prawnej zaoszczędzimy jedynie kłopotu oraz nerwów, oczywiście zyskamy również fachowe doradztwo i pomoc prawną! Pomoc prawnika jest bardzo korzystna ze względów formalnych i prawnych, najczęściej jednak nie ma on wpływu na radykalne ograniczenie czasu rejestracji spółki. Prawo jest prawem a określone czynności wymagają czasu. W Polsce proces przekazywania sobie dokumentów przez odpowiednie instytucje trwa bardzo długo, jest to największy "pożeracz czasu". Na szczęście zawsze znajdzie się jakieś koło ratunkowe. Tak jest też w przypadku rozpoczynania prowadzenia przedsiębiorstwa.

Kancelarie prawne coraz częściej w swoich ofertach posiadają gotowe spółki z o.o.. Są to czyste spółki, które nie mają żadnej przeszłości, czyli nigdy wcześniej nie prowadziły działalności gospodarczej. Spółki na sprzedaż przed transakcją sprzedaży znajdują się w stanie uśpienia. Sprzedaż spółek z o.o. jest jak najbardziej bezpieczna!

Zakup spółki czy pomoc prawnika?

Koszt pozyskania gotowej spółki jest wyższy od usług prawnika. Nie należy jednak dać się zmylić. Płacąc prawnikowi, opłacamy wyłącznie jego usługi. Rejestracja spółki wiąże się z wieloma dodatkowymi opłatami, z których najbardziej kosztowne to: rejestracja w KRS (500 zł), ogłoszenie w Monitorze Sądowym i Gospodarczym (500 zł), zgłoszenie jako podatnika VAT (170 zł). Po końcowym podliczeniu okazuje się, że koszty zakupu spółki oraz jej rejestracji przez prawnika nie odbiegają od siebie się znacząco... Jeżeli nie ma różnic w kosztach, to czy nie lepiej jest mieć spółkę od ręki, szybko i bez kłopotu, ze wszystkimi dokumentami uregulowanymi przez prawników? Oferowane spółki do sprzedaży posiadają już nazwy. Po dokonaniu zakupu właściciel bez problemu może dokonać zmiany dotychczasowej nazwy na inną, można to wykonać w ciągu kilku godzin. Zaplanuj swój biznes oraz jego rozwój, a założenie spółki zostaw fachowcom!


Czytaj więcej:

kupię spółkę z o.o. >>

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Second Chance, czyli drugie życie bluzki

Second Chance, czyli drugie życie bluzki


Autor: Kamil Cieplak


Lumpeksy, szmateksy, ciucholandy czy second- handy- wiele nazw, jedno znaczenie. Szturmem podbijające rynek odzieżowy sklepy z „przechodzoną” odzieżą przez jednych są uwielbiane przez innych znienawidzone. Na czym polega ich fenomen?


Cofając się w czasie o kilkanaście lat, na szyldach takich sklepów ujrzelibyśmy hasła tj. „Tania odzież z zachodu”, „Odzież na wagę”. Asortyment był daleki od ideału- ubrania często były poplamione, pogniecione, marnej jakości, nie wspominając o woni jaka unosiła się w całym sklepie.

Lecz czasy lumpeksów z ubraniami jak z koszmarów odchodzą w niepamięć. Przeobrażają się one w second- handy, w których już nie kupują tylko ci których nie stać na normalne sklepy. Obecnie często są to komfortowe butiki z odzieżą starannie wyselekcjonowaną, upraną, uprasowaną, schludnie poskładaną na sklepowych półkach lub powieszoną na wieszakach.

W lumpeksach część ubrań przeżywa swoje drugie życie, ale niejednokrotnie możemy w nich znaleźć także tzw. „nówki- sztuki”, które nadal mają na sobie firmowe metki. Szafiarki, czyli modowe blogerki twierdza, że w second- handach można znaleźć nawet takie perełki jak Chanel, Armani czy pożądane przez kobiety torebki z monogramem LV (Louis Vuitton).

Jak wszystko na tym świecie tak i używana odzież ma swoich zwolenników i przeciwników, chociaż liczba tych pierwszych w ostatnim czasie zdecydowanie rośnie. Miłośnicy odzieży „z historią” argumentują swoje uwielbienie oryginalnością i niepowtarzalnością ubrań, które da się wyszperać- „wytrawnym graczom” udaje się wyszukać elementy garderoby, których na pewno nie zobaczą na kimś innym gdyż są to pojedyncze egzemplarze.
Za wzór stawiają sobie ikony mody tj. Sienna Miller czy Kate Moss, które w arcymistrzowski sposób łączą lumpeksowe „rodzynki” z designerskimini rzeczami z górnej półki. Kolejnym argumentem przemawiającym „za” jest oszczędność zarówno pieniędzy jak i środowiska. W second- handzie można ubrać się od stóp do głów za śmieszne pieniądze, a przy okazji wspomóc środowisko uprawiając tzw. ubraniowy recykling. Ponadto natknąć się można na częste wyprzedaże- w dniu dostawy towar jest wyceniany lecz już dwa, trzy dni później można go kupić taniej. Dla zwolenników szmateksów liczy się też ich dostępność. Nie ma miasta, miasteczka czy nawet wsi gdzie nie znajdowałoby się ich co najmniej kilka.
Zupełnie innym aspektem jest motyw zabawy towarzyszącej rajdowi po sklepach z odzieżą używaną- jest to swoistego typu polowanie, konkurencja w której wygrywa ten kto zdobędzie ciekawszy, rzadszy, ładniejszy „łup”. Istnieją jednak osoby, których to polowanie nie bawi. Część osób która jest przeciwna zaopatrywaniu się w second- handach popiera swoje zdanie tezami, że ubrania, nawet jeśli oryginale i niepowtarzalne, są kiepskiej jakości, że nadal specyficznie pachną, że brak im rozmiarówki, że ewentualne reklamacje nie są akceptowane, że w sklepach panuje bałagan i ogólny chaos.
Czasami przyznają, że nie byli w lumpeksie od lat, a ich niechęć jest wywołana uprzedzeniem- obrazkiem zapamiętanym z początku lat dziewięćdziesiątych.

Punkty sprzedaży odzieży używanej wyrastają jak grzyby po deszczu zarówno na ulicach jak i w Internecie. Koncept cieszy się powodzeniem gdyż przeciętnie na „rozkręcenie” ciuchowego biznesu potrzebny jest nakład w wysokości 20- 40 tys. zł. przy czym tygodniowe obroty mogą sięgać 20 tys. zł. Wartość rynku rośnie w tempie 10- 15 % rocznie, a kryzys gospodarczy i moda na styl vintage zapowiada jeszcze lepsze ugruntowanie się i zwiększenie obrotów second- handów.
Zatem zwolennicy polowań na ciuchy mogą się cieszyć, że nowych miejsc na łowy przybędzie, a przeciwnicy może powinni się przełamać i spróbować odnaleźć w ekstremalnych warunkach ciucholandowych zakupów- być może przejdą na druga stronę „barykady”.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

6 powodów wg. Anthony Robinsa dlaczego tylko niektórzy zostają bogaci

6 powodów wg. Anthony Robinsa dlaczego tylko niektórzy zostają bogaci


Autor: na czym można zarobić


Anthony Robins jest jednym z najlepszych trenerów rozwoju osobistego na świecie. Z tego artykułu dowiesz się, jakie 6 powodów zaobserwował dlaczego ludzie nie zostają bogaci.


Ludzie, którzy zostali bogaci wiedzą o tym, że sposób na to jak zarobić pieniądze znaleźli dzięki stosowaniu przez nich kilku prostych zasad. Ci, którzy nie zostali bogaci nie wiedzą o tych prostych rzeczach i uważają, że zdobycie bogactwa jest kwestią szczęścia lub przypadku.

Anthony Robins wymienia 6 powodów dlaczego ludzie nie zostają bogaci:

1. Nie precyzują dokładnie co dla nich znaczy bycie bogatym. Kluczowe jest tutaj słowo „dokładnie”. Czy możesz sobie wyobrazić jak trudne byłoby zbudowanie samochodu czy samolotu bez wcześniejszego naszkicowania jak on ma wyglądać? Musisz znać swój cel zanim zaczniesz do niego dążyć.

2. Jeżeli już precyzują to robią to w taki sposób, że sprawia to dla nich wrażenie nieosiągalnego. Osiągniesz tylko tyle ile wierzysz, że możesz osiągną. Nic więcej, nic mniej. Twój cel musi być dla ciebie realny. Wyznacz sobie taki cel, którego osiągnięcie zmusi Cię do wysiłku. Nie może on jednak być dla Ciebie nieosiągalny. Zrób największy krok jaki wierzysz, że możesz zrobić, osiągnij go i zrób następny największy krok jaki wierzysz, że możesz zrobić. To zbuduje twoją pewność siebie i z czasem będzie Cię stać na coraz więcej.

3. Nie działają. To oczywiste, że jeżeli ciągle o czymś tylko myślisz to pozostanie to na zawsze tylko w sferze twoich myśli. Musisz działać. Po tym jak zaczniesz działać dostaniesz z otoczenia wskazówki, które powiedzą ci jak skorygować „kurs”. Samolot zanim zacznie zmierzać do celu musi najpierw wystartować i dopiero później obiera odpowiedni kurs. Więc po prostu zacznij działać.

4. Nie mają realnego planu. Jeżeli chcesz czegoś dokonać dowiedz się jak masz to zrobić od kogoś kto tego wcześniej dokonał.

5. Poddają się gdy napotykają przeciwności. Pokonywanie przeciwności jest tym co czyni ludzi bogatych, a nie poddawanie się. Dotrzesz tam gdzie masz zamiar tylko wtedy, jeżeli jesteś gotów stawić czoła przeciwnościom, które napotkasz na swojej drodze.

6. Pozwalają na to, żeby opinie innych ludzi wpływały na ich decyzje. Zawsze znajdą się ludzie, którzy nie będą wierzyć że to Ci się uda, którzy są pesymistami, lub którzy po prostu będą chcieli „sprowadzić Cię na ziemię” żebyś się nie rozwiną bo sami wtedy będą się źle czuli. Czasami będą to osoby z twojej rodziny lub najbliżsi przyjaciele. Nie pozwalaj, żeby ich opinie wpływały na twoje decyzje.


inwestowanie w złoto i srebro

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Nie pracuj dla pieniędzy, spraw, żeby to one pracowały dla Ciebie

Nie pracuj dla pieniędzy, spraw, żeby to one pracowały dla Ciebie


Autor: na czym można zarobić


Jak stać się właścicielem biznesu. Jaki biznes rozkręcić? Skąd wziąć produktywnych pracowników, takich, którzy będą pracować ciężej i wydajniej od Ciebie? Szczegóły w poniższym artykule.


Są spore szanse, że jeszcze nie jesteś bogaty i nie wiesz jak zarobić pieniądze, jeżeli czytasz ten artykuł. Prawdopodobnie jesteś zatrudniony na etacie i pracujesz dla kogoś innego lub też masz swój własny biznes, który jeszcze nie uczynił Cię bogatym. Czy nie marzyłeś o byciu zamożnym biznesmenem, którego przedsięwzięcia generują ciągłe, nieustające dochody? Większość z nas o tym przynajmniej raz marzyła. Niestety także większość z nas nie wie, jak to osiągnąć.

Najlepszym sposobem na rozpoczęcie kariery jako właściciel biznesu posiadający produktywnych pracowników, jest otwarcie biznesu i zatrudnienie lepszych od siebie pracowników. Większość z nas nie wie, jak to zrobić z dnia na dzień, bo w przeciwnym wypadku już by to dawno zrobiła. Prawda?

Jeżeli za swoich pracowników uznasz swoje pieniądze, to natychmiast stajesz się właścicielem biznesu. Tylko pomyśl. Kiedy odpowiednio zainwestujesz swoje pieniądze pracują na to, żeby wygenerować dla Ciebie dochód tak samo ciężko, jak ty w swojej pracy. Mało tego, pracują one najczęściej o wiele ciężej, niż pracownicy. Pieniądze nie mają rodziny, ani kłopotów osobistych, nie kłócą się z Tobą ani nie zachodzą w ciążę. Kiedy zapędzisz swoje pieniądze do roboty natychmiast stajesz się właścicielem biznesu posiadającym pracowników (twoje pieniądze).

Kiedy uświadomisz sobie, że pieniądze mają potencjał pracowania tak samo ciężko, jak ty, to jesteś na początku drogi do wyrobienia sobie jednego z najważniejszych nawyków przy tworzeniu bogactwa.

Żeby mieć produktywny biznes, który będzie powiększał dochody, musisz dodawać nowych „pracowników” poprzez odkładania pieniędzy i inwestowanie ich. Nieważne, czy jest to złotówka czy 100 zł. Każdy pracownik się liczy. Nawyk, który potrzebujesz w sobie wyrobić, to odkładanie i inwestowanie każdej złotówki, którą tylko możesz zamiast wydawanie ich na rzeczy, które dadzą Ci tylko chwilową przyjemność i nie przyniosą żadnej długoterminowej korzyści. Pamiętaj, że każda złotówka zamieniona w „pracownika” zamiast wydana będzie dla Ciebie pracować do końca życia. Pomyśl nad tym następnym razem, żeby kupić sobie tą nową modną rzecz, którą „musisz” mieć.


http://www.pomnazanie-pieniedzy.pl/sztabki-uncja.html

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.