piątek, 6 grudnia 2013

Myjki parowe pomysłem na biznes

Myjki parowe pomysłem na biznes


Autor: Krzysztof Malinowski


Myjki parowe to nowoczesna technologia, która jest przyjazna dla środowiska oraz stanowi świetny pomysł na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej jako mobilna myjnia z dojazdem do klienta.


Ciśnieniowe myjki parowe są wysokiej klasy maszynami zaprojektowanymi do mycia aut na skalę przemysłową. Przede wszystkim jest to urządzenie kierowane do jednostek planujących uruchomić mobilną myjnię samochodową. To co wyróżnia myjnie parowe od tradycyjnych myjni ciśnieniowych wodnych, to przede wszystkim fakt, iż potrzebują niewielkich ilości wody, dlatego że czyszczenie odbywa się z wykorzystaniem ciepłej pary. Sprawia to, że umycie całego samochodu wymaga jedynie około 2 litrów wody. Tak więc jest to niezmiernie produktywna i przyjazna środowisku technologia.

Równocześnie myjki parowe to znakomity pomysł na własną działalność. Koszt uruchomienia myjki mobilnej jest wielokrotnie mniejszy aniżeli w sytuacji tradycyjnej myjni stacjonarnej. Nie ma potrzeby załatwiania jakichkolwiek pozwoleń, gdyż mycie tym sposobem nie wytwarza ścieków czy innych odpadów. Parowe myjki ciśnieniowe umożliwiają wykonywanie usług czyszczenia samochodów zarówno w jednym miejscu (np. parking podziemny) jak rownież w miejscu wyznaczonym przez klienta (myjnia mobilna). Maszyny parowe mogą także posłużyć do czyszczenia wielu innych obiektów poza autami. Świetnie sprawdzą się na przykład w dezynfekowaniu pomieszczeń, kuchni, toalet, czy w czyszczeniu jakichkolwiek innych rzeczy. W internecie z łatwością można znaleźć dziesiątki przykładów wykorzystania myjki parowej - np. do czyszczenia wózków golfowych, pomników, elewacji budynków i wielu innych obiektów. Dzięki temu jest to nadzwyczajnie wielozadaniowe narzędzie, umożliwiające produktywne prowadzenie biznesu oraz dopasowywanie się do wymagań rynku.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

OHSAS

OHSAS


Autor: Systemy ISO


OHSAS to system zarządzania bezpieczeństwem i higieną pracy, umożliwiający nadzór nad możliwymi zagrożeniami bezpieczeństwa pracy.Możliwe jest zintegrowanie wymagań ISO 9001, ISO 14001, OHSAS w jeden spójny system zarządzania.


OHSAS to system będący odpowiednikiem polskiej normy PN N 18001 Systemu Zarządzania Bezpieczeństwem i Higieną Pracy. OHSAS to system opracowany w 1999 roku i możliwy do wdrożenia w każdej organizacji.

Wymagania zawarte w systemie OHSAS dotyczą przede wszystkim rozpoznawania zagrożeń BHP oraz kontroli i monitorowania tych zagrożeń. Są to wymagania służące także ustaleniu prawidłowej polityki BHP firmy, zgodnej z wymaganiami prawnymi, która ma na celu ochronę pracowników i zapewnienie im najwyższego stopnia bezpieczeństwa.

Niezbędne jest również przeszkolenie pracowników z wymagań normy OHSAS oraz wymagań prawnych z zakresu Bezpieczeństwa i Higieny Pracy. Służy to zapoznaniu pracowników z wprowadzonymi zasadami systemu oraz opracowana polityką. Przeszkolenie praconików pomaga także w późniejszych pracach nad dokumentacją systemu. Dokumentacja normy OHSAS składa się z Księgi Jakości, procedur systemowych oraz wszelkich instrukcji BHP.

OHSAS podonie jak inne normy ISO zostało oparte na wymaganiach Koła Deminga, służących przygotowaniu działań na wypadek awarii oraz monitorowaniu i poprawie realizowanych w firmie działań.

OHSAS jest odpowiednikiem polskiej normy PN N 18001. Obie te normy dotyczą zarządzania BHP, a wdrożenie jednej jest równoznaczne z wdrożeniem drugiej.

Wdrożenie wymagań OHSAS

zapobiega wypadkom przy pracy zapewnia bezpieczeństwo pracownikówogranicza straty finansowe związane z wypadkami poprawia wizerunek rynkowy firmygwarantuje wzrost konkurencyjności firmy na rynku krajowym oraz światowym


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak powinna wyglądać umowa o pracę?

Jak powinna wyglądać umowa o pracę?


Autor: matematyk


1. Umowa o pracę powinna być zawarta w formie pisemnej. Jeśli pracodawca nie zachowa takiej formy, ma obowiązek potwierdzenia pracownikowi na piśmie, nie później niż w dniu rozpoczęcia pracy, rodzaju umowy i jej warunków.


Niedopełnienie przez pracodawcę obowiązku potwierdzenia na piśmie rodzaju umowy i jej warunków nie jest przyczyną nieważności faktycznie zawartej umowy. Kodeks pracy nie przewiduje takiej sankcji, a zgodnie z art. 73 § 1 kc, który ma tu zastosowanie na mocy art. 300 kp, czynność dokonana bez zachowania zastrzeżonej formy jest nieważna tylko wtedy, gdy ustawa przewiduje rygor nieważności.

2. Umowa o pracę powinna określać rodzaj wykonywanej pracy, który powinien być wskazany w sposób niebudzący wątpliwości. Przez „rodzaj pracy” rozumie się typ czynności składających się na umówioną pracę. Wskazanie ogólnie jakiegoś zawodu jako rodzaju pracy nie jest wystarczające.

3. Pojęcie „miejsca pracy” nie zostało określone w kodeksie pracy. W literaturze pod tą nazwą rozumiana jest jednostka przestrzeni, gdzie pracownik stale rozpoczyna i kończy codzienną pracę. Nie musi to być koniecznie siedziba pracodawcy. Od tak określonego miejsca pracy, będącego jednym z warunków umowy o pracę, należy odróżnić miejsce wypełniania obowiązków pracowniczych, które usytuowane jest bądź to w zakładzie pracy, bądź poza jego siedzibą, gdy pracownik wykonuje prace wymagające przemieszczania się w przestrzeni. Dotyczy to na przykład kierowców i personelu latającego.

4. W każdej umowie o pracę powinno zostać określone wynagrodzenie za pracę odpowiadające rodzajowi pracy, ze wskazaniem składników wynagrodzenia i ich wysokości. Nie ma przeszkód prawnych, aby sposób ustalania wysokości poszczególnych składników wynagrodzenia określony był w przepisach płacowych obowiązujących u danego pracodawcy. W takiej sytuacji w umowie o pracę powinno znajdować się wyraźnie jasne odesłanie do odpowiednich przepisów.

5. Umowa o pracę określa również wymiar czasu pracy. W tym miejscu wskazuje się w umowie o pracę tzw. rozmiar etatu, przykładowo pełen etat, 1/2 etatu czy 1/4 etatu.

6. Umowa o pracę wskazuje, w którym dniu pracownik zobowiązany jest zgłosić się do pracy w celu jej rozpoczęcia.


spadek

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Dlaczego lekarz ma wybrać kartę podatkową i jak ją rozliczać?

Dlaczego lekarz ma wybrać kartę podatkową i jak ją rozliczać?


Autor: Jerzy Kwieciński


Czy każdemu lekarzowi opłaca się rozliczać z fiskusem za pomocą karty podatkowej ze swojej działalności? Sprawdź, jakie kryteria musi spełnić, by było to korzystne?


Na pewno masz znajomych lekarzy, stomatologów, weterynarzy, którzy prowadzą swoje mini firmy, a z fiskusem rozliczają się za pomocą karty podatkowej. Pytałeś kiedyś może ich dlaczego akurat taką formę wybrali w rozliczeniach z urzędem skarbowym? Co zwykle odpowiadali? Założę się, że w większości przypadków zwracali uwagę na prostotę tej formy opodatkowania. Nie trzeba bowiem co miesiąc rozliczać się z urzędem skarbowym, wypełniać zagmatwanych deklaracji, rejestrować (lub przekazywać doradcy podatkowemu) faktur, rachunków, martwić się co można wrzucić w koszty, a czego nie wolno – wystarczy tylko co miesiąc przelewać na rachunek bankowy swojego urzędu skarbowego z góry ustaloną, stałą kwotę podatku i raz w roku wypełnić specjalnie przygotowanego dla „kartowiczów” PIT-a. W dalszej części tekstu powiem ci, jakie dokładnie masz obowiązki i jak je wypełnić.

Ale teraz musimy zadać sobie zasadnicze pytanie – czy każdemu lekarzowi opłaca się rozliczać z fiskusem za pomocą karty podatkowej?

Otóż, nie. Nie każdemu. Na pewno z takiej formy opodatkowania powinni skorzystać ci, którzy mają wysokie przychody, ale niskie koszty prowadzenia działalności gospodarczej. Jeśli np. pracujesz tylko na kontraktach albo na kontraktach i umowie o pracę i twoje miesięczne przychody przekraczają 20 tys. zł, a koszty związane z wykonywaniem swoich obowiązków ograniczają się do wydatków na paliwo, telefon, ubrania służbowe, książki medyczne, udział w szkoleniach, konferencjach związanych z prowadzoną działalnością – czyli średnio miesięcznie zamykają się w 1 tys. zł – to na pewno karta podatkowa będzie dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem. Będziesz bowiem płacił stałą kwotę podatku w wysokości 1512 zł miesięcznie. W przypadku wybrania formy opodatkowania wg skali, przy tych zarobkach (240 tys. rocznie), przeskoczyłbyś na wyższą skalę podatkową – 32% dochodu i choć odliczyłbyś poniesione koszty od przychodu (20 tys. zł x 12 minus 1 tys. zł x 12), zapłaciłbyś podatek w wysokości prawie 50 tys. rocznie, czyli ponad 4 tys. miesięcznie. Rozwiązaniem byłoby skorzystanie z podatku liniowego, którego skala jest stała i wynosi 19% od wysokości dochodu. W tym przypadku zapłaciłbyś miesięcznie ok. 3,5 tys. podatku, ale trzeba tutaj pamiętać, że stracisz wszystkie ulgi (np. na dzieci) i możliwość rozliczania się z małżonkiem, który w przypadku niskich zarobków mógłby ograniczyć Twoje daniny.

Masz koszty - nie korzystaj z karty

Z karty podatkowej nie powinni korzystać lekarze, osiągający przychody poniżej 8 tys. zł miesięcznie. Przy takich zarobkach po odliczeniu kosztów (nawet tych niskich – 1 tys. zł miesięcznie), podatek dochodowy wyniesie ok. 1,2 tys. zł. Tyle będziesz płacił, jeśli wybierzesz opodatkowanie na zasadach ogólnych i nawet przeskoczysz na wyższą skalę podatkową (32% dochodów), zachowując przy okazji wszystkie prawa do ulg i rozliczania się z małżonkiem. To i tak będzie mniej, niż wybierając kartę podatkową i płacąc co miesiąc fiskusowi ponad 1,5 tys. zł. Takie rozwiązanie będzie ciągle opłacalne, jeśli będziesz musiał prowadzić księgi przychodów i rozchodów (czyli rejestrować wszystkie przychody wg wystawionych przez Ciebie rachunków i wszystkie faktury na zakupione towary i usługi). Prowadzenie książki możesz zawsze zlecić biurze rachunkowemu – koszty takiej usługi powinny zamknąć w kwocie 100-150 zł miesięcznie. To kolejny wydatek co miesiąc, ale i tak dalej mniej niż płacenie 1,5 tys. podatku wg karty podatkowej.

Rozliczanie z fiskusem na zasadach ogólnych (prowadzenie książki) powinni też wybrać ci, którzy generują wysokie koszty prowadzenia działalności. Dotyczy to przede wszystkim właścicieli gabinetów, przychodni. Tutaj pojawiają się po stronie kosztów wydatki na najem lokalu, media, zakup i amortyzacja sprzętu, wynagrodzenia pracowników. Nawet jeśli będą wysokie przychody, te koszty je zmniejszą, a podatek dochodowy płaci się – jak sama nazwa wskazuje – od dochodu (czyli przychód pomniejszony o koszty). Każdy oczywiście sam musi sobie przeanalizować stosunek przychodu do kosztów, bo w przypadku bardzo wysokich przychodów może się okazać, że nawet te wysokie koszty nie „zbiją” znacząco dochodu i wtedy będzie się opłacać wykorzystanie karty podatkowej. Choć w przypadku działalności stacjonarnej są pewne ograniczenia związane kartą – mianowicie lekarz może zatrudnić tylko jedną pomoc medyczną lub osobę do przyuczenia zawodu. Nie można zatrudniać innych lekarzy, np. stomatologów.

Jeśli dojdziesz do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie dla Ciebie korzystanie z karty podatkowej, zobacz jakich formalności musisz dopełnić, żeby urząd skarbowy się Ciebie nie doczepił.

1.W momencie zakładania działalności na druku EGD1, zgłaszającym Twoją firmę do centralnej ewidencji działalności gospodarczej, zaznacz, że chcesz rozliczać się z urzędem skarbowym za pomocą karty podatkowej.
Możesz też to zrobić wysyłając pismo do naczelnika swojego urzędu skarbowego z informacją, że chcesz rozliczać się w formie karty podatkowej.

2. Musisz do 7 dnia każdego miesiąca przelać stałą kwotę podatku w wysokości 1512 zł na konto bankowe (dla podatków dochodowych) swojego urzędu skarbowego.

3. Do końca lutego trzeba wypełnić i dostarczyć lub wysłać poleconym PIT 16. Należy w nim uwzględnić wysokość przychodu i składki na ubezpieczenie zdrowotne, które można jako jedyne odliczyć od przychodu, jednak nie więcej niż 7.75% podstaw wymiaru.
4. Do 15 każdego miesiąca trzeba opłacać składki na ubezpieczenie zdrowotne (254,55zł) jeśli jesteś zatrudniony na umowę o pracę w innej placówce. Jeżeli nie – musisz płacić wszystkie składki do ZUS, łącznie 975,76 zł. Chyba że jest to twoja pierwsza działalność lub kolejna po 60-miesięcznej przerwie – wtedy przez dwa lata płacisz "tylko" 396,94 zł co miesiąc.


ZdroweFinanse.info - sprawdź, jak zmniejszyć koszty zakupu sprzętu medycznego o 15% i zwiększyć zyski w każdym gabinecie i aptece.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Zwolnienie z podatku nagród uzyskanych w konkursach internetowych

Zwolnienie z podatku nagród uzyskanych w konkursach internetowych


Autor: matematyk


Konkursy przeprowadzane w Internecie jako forma promocji firm, czy aktywizacji czytelników stron internetowych stały się codziennością. Wygrane w tych konkursach są coraz bardziej atrakcyjne, i pojawia się pytanie o sposób opodatkowania tych nagród.


Zadają je zarówno organizatorzy jak i zwycięzcy konkursów - dla których wydanie czy otrzymanie nagrody może łączyć się z dodatkowymi obowiązkami podatkowymi.

Co zatem powinniśmy zrobić, jeżeli organizujemy konkurs? Co, jeśli wygramy w konkursie jakąś nagrodę?

Przede wszystkim powinniśmy zwrócić uwagę na zapis art. 21 ust. 1 pkt 68 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, który zwalnia od podatku dochodowego wartość wygranych w konkursach i grach organizowanych i emitowanych (ogłaszanych) przez środki masowego przekazu (prasa, radio i telewizja) oraz konkursach z dziedziny nauki, kultury, sztuki, dziennikarstwa i sportu, a także nagród związanych ze sprzedażą premiową - jeżeli jednorazowa wartość tych wygranych lub nagród nie przekracza kwoty 760 zł.

Zwolnienie od podatku nagród związanych ze sprzedażą premiową nie dotyczy nagród otrzymanych przez podatnika w związku z prowadzoną przez niego pozarolniczą działalnością gospodarczą, stanowiących przychód z tej działalności;

Przy nagrodach o wartości do 760 zł sprawa wydaje się stosunkowo prosta. Nagrody zwolnione są od podatku. Pojawiają się jednak dodatkowe pytania: czy konkurs ogłoszony na stronie internetowej jest konkursem ogłoszonym przez środki masowego przekazu? I kolejne – w jaki sposób ustalić wartość pieniężną wygranej, którą stanowi jakiś przedmiot (towar?)

Na początek wyjaśnijmy wątpliwość pierwszą. Literalne brzmienie cytowanego wyżej przepisu nie wskazuje wprost, aby Internet ostał zaliczony przez ustawodawcę do środków masowego przekazu. Wymienia on przecież w nawiasie jako środki masowego przekazu prasę, radio i telewizję. Należy jednak przyjąć, że jest to wyliczenie przykładowe – przecież prasa, radio i telewizja nie wyczerpuje definicji środków masowego przekazu (której zresztą próżno szukać w ustawie o pdof czy innych przepisach podatkowych) – więc ustawodawca, chcąc ograniczyć zakres zwolnienia do prasy, radia i telewizji powinien uzyć słowa „wyłącznie”. Jeśli nie użył, a w prawie nie odnajdujemy ścisłej definicji środka masowego przekazu, oznacza, że powinniśmy spróbować określić co w istocie oznacza pojęcie „środki masowego przekazu”. Przy braku legalnych definicji prawnych musimy kierować się definicjami ogólnymi, słownikowymi.


podatek

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.