czwartek, 9 października 2014

Outlet – sprzedaż bez pośredników

Outlet – sprzedaż bez pośredników


Autor: ap greff


Outlet jest to określenie nowej formy sprzedaży na rynku detalicznym, w której producenci sprzedają swoje produkty bezpośrednio do odbiorców. Otwierane są sklepy, lub centra handlowe, znajdujące się przy wyjazdach z dużych miast lub obszarów metropolitalnych, stąd angielska nazwa Outlet ("sklep wylotowy").


Zmniejszone koszty reklamy, konserwacji, a także i zyski jakie dają klienci detaliczni, umożliwiają sprzedaż towarów znanych marek, po bardziej przystępnych cenach. Czasami te produkty są sprzedawane w pojedynczym sklepie; najczęściej jednak przybiera to formułę centrum handlowego, lub pasażu handlowego. Sprzedaż tego typu stanowi obopólną korzyść dla hurtowni jak i jej klientów.

W Stanach Zjednoczonych Ameryki tego typu sklepy są nazywane "Factory Outlet store". Centra handlowe „Outlet Store” są to sklepy, w których producenci sprzedają swoje produkty bezpośrednio klientowi detalicznemu. Pierwsze sklepy outlet pojawiły się we wschodniej części Stanów Zjednoczonych Ameryki w 1930 roku. W 1936 roku Anderson-Little (marka producenta odzieży męskiej) otworzyła pierwszy sklep związany tylko z jedną fabryką. Z kolei w 1974 roku został otwarty w Reading w stanie Pensylwania, pierwszy Shopping Center specjalizujący się w sprzedaży po niskich cenach. Między 1980 i 1990 ilość tego rodzaju centrów wzrosła ze 113 w 1988 r. do 276 w 1991 i 325 w roku 1997. W 2003 r. przychody osiągnęły wysokość 15 mld dolarów amerykańskich w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Klientela sklepów outlet jest bardzo zróżnicowana. Badania wykazały, że większość klientów sklepów outlet w Stanach Zjednoczonych Ameryki stanowią kobiety. Średni dochód gospodarstwa domowego wśród kupujących wynosił w 2002 roku 57.000 dolarów amerykańskich rocznie. 42 % klientów ma wyższe wykształcenie, a 62 % ma poniżej pięćdziesiątego roku życia. Przeciętna odległość jaką musi klient przebyć od domu do sklepu Outlet waha się między 50 a 130 km, a czas przejazdu wynosi 54 minut.

Hurtownie outlet na świecie. Obecnie dystrybucja w formie outlet nie jest już jednoznacznie amerykańskim fenomenem. W Europie detalista BAA McArthurGlen otworzył trzynaście centrów z ponad 1.200 sklepów, o łącznej powierzchni sprzedaży ponad 280.000 metrów kwadratowych. Największy sklep outlet w Europie, znajduje się w Portugalii w Alcochete, w pobliżu stolicy państwa - Lizbony, pod nazwą Alcochete Outlet Freeport. Posiada sieć ponad 150 sklepów, oprócz tego również w jego ramach funkcjonuje kilkanaście kin, 17 restauracji i 1 kawiarnia. Sklepy outlet pojawiły się w Japonii w połowie lat 90-tych XX wieku. W Brazylii jeden z pierwszym sklepów outlet został otwarty w stanie Sao Paulo w czerwcu 2009. Premium Outlet Sao Paulo - jest obecnie siecią około sześćdziesięciu sklepów i gromadzi znane marki wytwórców takich jak: Diesel, Armani, Lacoste, Calvin Klein, Nike, Rip Curl. Hurtownia outlet - sprzedaż może się odbywać w jednym sklepie lub centrum handlowym specjalizującym się w sprzedaży detalicznej produktów danej marki, z katalogu producenta, które mogą być przeznaczone do tańszej sprzedaży. Jednak w ostatnich latach ze względu na rosnące zapotrzebowanie na produkty outlet, niektóre produkty są specjalnie przeznaczone do tego rodzaju działalności dystrybucyjnej. Produkty pochodzące głównie z prestiżowych marek, są przeznaczone dla sklepów wyprzedażowych i sprzedawane są po niższych cenach. W ten sposób producent może sprzedawać produkty wcześniej niesprzedane lub uszkodzone, a konsument może kupić różnego rodzaju towary (odzież lub obuwie, przedmioty projektowe lub żywność, sprzęt sportowy, meble, akcesoria, itp).


hurtownia odzieży

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Wpływ technologii na możliwości inwestowania pieniędzy

Wpływ technologii na możliwości inwestowania pieniędzy


Autor: Radek R


Obecny postęp technologiczny ma ogromny wpływ na codzienne nasze życie. Mało kto zastanawia się jednak, jak wielkie zmiany dokonały się w możliwościach inwestowania pieniędzy dzięki rozwojowi nowoczesnych technologii. To, co jeszcze 6-8 lat temu wydawało się mrzonką, dzisiaj jest na wyciągniecie ręki dla niemal każdego mieszkańca naszego kraju.


Każdy z nas na co dzień obserwuje dokonujący się postęp technologiczny, nawet nie zwracając na to specjalnej uwagi. Nowoczesne telefony komórkowe, telewizory, rozwiązania elektroniczne w autach, urzędach, grach i zabawkach dla dzieci jeszcze kilka lat temu mogłyby wydawać się futurystyczną wizją autorów sci-fi. A jednak to wszystko dokonało i dokonuje się każdego dnia na naszych oczach. I jest tego tak dużo, że, jak wspomniałem wcześniej, przestajemy na to zwracać uwagę.

Podobne zmiany zachodzą jednak w takich obszarach, o któych większość osób zapewne nie wie. Otóż każdy prawie słyszał o np. giełdzie papierów wartościowych w Warszawie. Jeszcze nie tak dawno temu trzeba było posiadać odrębny rachunek maklerski - udawać się do biura maklerskiego lub w najlepszym wypadku dzwonić do maklera, żeby otworzyć lub zamknąć transakcję. Obecnie usługę taką oferuje większość banków z poziomu własnego konta bankowego. Co więcej, wcale nie trzeba za każdym razem jechać do banku, żeby wykonać jakąkolwiek operację na koncie. Teraz wystarczy komputer, dostęp do Internetu i swobodnie możemy dokonywać przelewów, uiszczać opłaty, regulować raty, spłacać karty kredytowe czy też kupować akcje, kontrakty, obligacje. Wszystko wygodnie sprzed monitora swojego komputera.

Ale to nie wszystko. Rozwój technologii internetowych umożliwił nam dostęp do wielu o wiele, wiele bardziej zyskownych metod inwestowania i pomnażania pieniędzy. Można inwestować na rynkach zagranicznych, w różnorakiego rodzaju funduszach czy tym, co ostatnio staje się szalenie popularne - rynku wymiany walut Forex. Zwłaszcza ta ostania forma inwestowania jest dobrym przykładem wpływu postępu technologicznego na możliwości inwestowania. Jeszcze kilkanaście lat temu rynek wymiany międzybankowej dostępny był jedynie dla rządów państw, banków, wielkich funduszy inwestycyjnych oraz firm specjalizujących się w tego typu transakcjach. Od momentu pojawienia się Internetu stał się on jednak dostępny dla każdej osoby, która zdecyduje się na inwestowanie w ten sposób. A dzieki temu, że można na nim zarabiać zarówno na wzrostach, jak i spadkach kursu, że używa dźwigni finansowej, która pozwala iwnestować kwoty rzędu 10 000$, 100 000$ i więcej przy wpłacie własnego depozytu rzędu min. 500-1000$ , że jest dostępny 24h przez 5 dni w tygodniu - jest on jednym z najszybciej rozwijajacych się sposobów pomnażania pieniędzy. Co więcej, powstają też nowe formy inwestowania, umożliwijące takie działanie także osobom nie posiadającym doświadczenia, czasu lub po prostu ochoty na spędzanie czasu i śledzeniu ruchu kursów walut. Tworzone są automatyczne systemy, które po zainstalowaniu na platformie transakcyjnej inwestora same obsługują rachunek - kupują i sprzedają wedle zadanych przez właściciela parametrów. Jeszcze innym, bardzo szybko rozwijającym się pomysłem, są serwisy łączące handlujących "Traderów" z osobami poszukującymi wysokich stóp zwrotu z zainwestowanego kapitału, lecz nie posiadających odpowiednich umiejętności. Serwisy te udostępniają róznego rodzaju analizy i rankingi traderów współpracujących z nimi, dzięki czemu inwestor świadomie wybiera osobę, która może pomnażać jego pieniądze - oczywiście dostęp takich handlowców do rachunku Inwestora jest niemożliwy. Wszystkie transkacje są wykonywane poprzez automatyczny system, który kopiuje transakcje z rachunku tradera na rachunek inwestora.

Rozówj technologi podnosi także konieczność konkurencji pomiędzy firmami, co ma wpływ na minimum inwestycyjne. Wprawdzie także dzisiaj zdarzają się produkty, który mówią, że minimum to 2 000 zł, 5 000 zł, czy też 10 000 zł. Standardem jest jednak możliwosć inwestycji od 100 zł, 300 zł a powyżej 1000 zł jest juz bardzo szeroki wybór. Wystarczy dobrze rozejrzeć się na rynku i "dostrzec", jak bardzo nasze otoczenie zmienia się z każdym dniem.


Subiektywny blog Radka

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Targi w Chinach – warto jechać na targi w Kantonie

Targi w Chinach – warto jechać na targi w Kantonie


Autor: Dominik Kroplewski


Targi w Chinach – opis targów w Kantonie. Dowiesz się, jak zacząć import z Chin od targów w Chinach. Targi kantońskie to największe targi świata.


Targi w Chinach mają bardzo długą tradycję. Jednak to targi w Kantonie są najstarszymi i największymi targami handlowymi w Chinach. Odbywają się w mieście Kanton (Canton, Guangzhou). Pierwsza edycja targów kantońskich odbyła się w 1957 roku i przyciągnęła dziesiątki tysięcy odwiedzających. Obecnie targi odbywają się dwa razy do roku. Obie edycje, wiosenną w kwietniu oraz jesienną w październiku, podzielono na trzy fazy.

Wiosenna edycja odbywa się w dniach 15–19 kwietnia (faza 1), 23–27 kwietnia (faza 2) 1–5 maja (faza 3), natomiast na jesieni targi w Kantonie odbywają się w następujących dniach: 5–19 października (faza 1), 23–27 października (faza 2), 31 października–4 listopada (faza 3). Targi podzielone są również tematycznie.

Początkowo targi odbywały się w starym kompleksie targowym – Liuhua. Znajdował się on w samym centrum Kantonu, jednak od 2008 roku całe targi przeniesione zostały do nowoczesnego kompleksu wystawienniczego – Pazhou.

Dojazd na targi kantońskie jest bardzo ułatwiony, z głównego lotniska Baiyun International Airport Guangzhou są bezpośrednie autobusy, jak również z sąsiadującego Shenzhenu i HongKongu. Również dojazd taksówkami jest bezproblemowy, centrum targowe połączone jest szeregiem dróg ekspresowych.
Natomiast z samego Kantonu najłatwiej dojechać metrem – linia nr 8 – przystanek Pazhou. Same targi mają międzynarodową renomę, zawdzięczają to swojej wieloletniej tradycji – od lat jest to chińskie okno na świat.
Każdą edycję odwiedza ponad 200.000 gości z 203 państw i rejonów świata, samych stoisk wystawienniczych jest ponad 55.000, a powierzchnia wystawowa to 1,125,000 m².

Targi w Kantonie to najlepszy sposób na rozpoczęcie importu z Chin

Wielu początkujących importerów wybiera się do Kantonu, aby poznać możliwości chińskich producentów i rozpocząć import towarów z Chin. Targi kantońskie, dzięki swoim trzem fazom i podziałowi na grupy tematyczne, oferują szeroki wybór dostawców.
Wszelkie nowości na rynku, związane ze światowymi trendami czy nowościami technicznymi, prezentowane są właśnie w Kantonie – wśród wystawców znajdziemy małe, rodzime fabryki, które wyprodukują wszystko zgodnie z naszym zamówieniem, jak również wielkie chińskie międzynarodowe koncerny.


www.ChinskiRaport.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Być w chmurze czy poza nią?

Być w chmurze czy poza nią?


Autor: Adrian Lapierre


Niespodziewane zmiany popytu na e-usługi, z jakimi firmy muszą się liczyć, wymagają wydajnych rozwiązań IT oraz zabezpieczania potencjału dostępnych zasobów. Podkreśla to użyteczność rozwiązań cloud computingu i wręcz egzekwuje konieczność ich wdrażania.


Zakup serwerów, infrastruktury sieciowej czy oprogramowania to zaledwie część i wierzchołek góry lodowej kosztów związanych ze stworzeniem i utrzymaniem infrastruktury informatycznej. Niebagatelnym kosztem jest przecież bieżące utrzymanie sprzętu, obsługa administracyjna, energia elektryczna oraz odprowadzenia ciepła. Nie wspominając już o powierzchni niezbędnej do przechowywania maszyn i sprzętu, za której każdy metr kwadratowy musimy słono płacić. Prawdziwym wyzwaniem staje się stworzenie odpowiednych warunków technicznych, gwarantujących bezpieczeństwo fizyczne przetwarzanych w przedsiębiorstwie danych, zabezpieczenie przed nieautoryzowanym dostępem, integralność, tworzenie, przechowywanie i zarządzanie kopiami zapasowymi.

Firmy, które sprawnie adaptują się do zmieniających się trendów i warunków gospodarczych, postrzegane są jako konkurencyjne. Brak dostosowania się firmy do dynamicznej zmiany popytu, a co za tym idzie możliwości szybkiego dostarczenia usług większej liczbie kontrahentów, powoduje wymierne i policzalne straty na rzecz konkurencji. Zjawisko to działa również w drugą stronę – nazbyt bogate zasoby powodują niepotrzebne zużycie energii, nadprodukcję ciepła, a ich zakup wiąże się ze znacznymi nakładami finansowymi. To częste scenariusze wśród firm decydujących się na posiadanie własnej infrastruktury IT.

Rozwiązaniem, które może sprostać tym wyzwaniom, jest przetwarzanie w chmurze i model rozliczania się za użycie - koszty IT usług świadczonych w ramach cloud computingu naliczane są w modelu pay-per-use, mierzonymi m.in. zużyciem mocy obliczeniowej czy przepustowością łącza internetowego. W podobnym modelu możemy kupować licencję na oprogramowanie, płacąc za czas jego wykorzystania. To, co w znacznej mierze odróżnia to rozwiązanie od leasingu, jest brak procedury badania zdolności kredytowej przedsiębiorstwa i możliwość bezkarnej rezygnacji z używania usług w niemal dowolnej chwili.

Chmurę możemy postrzegać jako skrzynkę oferującą nieograniczone zasoby sprzętowe, wraz z zestawem potencjometrów, które pozwalają dostosować ilość użytych zasobów do obecnego zapotrzebowania. Co więcej, skrzynka ta posiada zdolność do samoregulacji i potrafi dostosować się bez udziału operatora.


Adrian Lapierre
SoftProject

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Czy warto inwestować w opcje binarne?

Czy warto inwestować w opcje binarne?


Autor: Klaudia Lisiecka


Opcje binarne to nowa propozycja inwestycyjna, która cieszy się dużym zainteresowaniem głównie z powodu swojej prostoty i opłacalności. W 2012 roku wystartowała pierwsza polskojęzyczna platforma inwestycyjna, która umożliwia inwestowanie za pomocą przeglądarki internetowej. Czy warto spróbować tego typu inwestycji?


Jakiś czas temu zainteresowałam się tematem inwestowania w opcje binarne (ang. binary options), gdyż od dłuższego czasu poszukuję skutecznych metod na mnożenie kapitału. O opcjach dowiedziałam się zupełnie przypadkiem, przeglądając informacje na jednym z for internetowych o tematyce zarabiania w Internecie. Przedstawiane informacje zainteresowały mnie na tyle, by poszukać platformy inwestycyjnej i założyć konto, które miałoby otworzyć mi drogę do wielkich pieniędzy.

Poszukując informacji o polecanych platformach, trafiłam na stronę, której tematyką jest pierwsza polskojęzyczna platforma opcji binarnych, której nazwy nie podam, by nie tworzyć sztucznej reklamy. Podstawowe informacje przybliżyły mi samo pojęcie opcji, a graficzny przewodnik prezentowany na stronie pozwolił mi szybko zrozumieć jak inwestować w opcje binarne na niniejszej platformie. Po założeniu konta i przejściu bezpłatnego szkolenia z obsługi platformy, wpłaciłam depozyt w wysokości 200$ i byłam gotowa, by rozpocząć inwestycje i powalczyć o mnożenie włożonego kapitału.

Jakie były efekty? Już po pierwszej transakcji byłam zadowolona z jej wyników. Stawiając 100$ na opcję, mogłam zarobić 70%. Po zakończeniu opcji na konto wpłynęło 170$ czyli kwota zainwestowana zwiększona o 70$. Kolejne inwestycje były również udane. W ciągu zaledwie jednego dnia udało mi się zarobić ponad 500$. Czy były jakieś potknięcia? Oczywiście! Przy jednej z transakcji, w której kapitał stanowiło 300$ niestety powinęła mi się noga i straciłam 270$. Platforma zwróciła mi z nietrafionej inwestycji 30$. Ogółem mówiąc - pierwszy dzień na platformie był bardzo udany, czego dowodem niech będzie zamieszczony poniżej:

Na załączonym obrazku widać, że w trzech transakcjach, w których inwestowałam po 300$ udało mi się zarobić powyżej 200$. Wypłata zarobionych pieniędzy nastąpiła w ciągu zaledwie kilku godzin.

Jak wyglądały moje kolejne transakcje? Z inwestowaniem w opcje binarne bywa różnie - tak, jak ze wszystkim w życiu.

Wiele transakcji zakończyło się sukcesem, ale pojawiały się również takie, w których traciłam większość zainwestowanej kwoty. Jednak w ogólnym rozrachunku mogę z całą pewnością stwierdzić, że inwestycje binarne to dobry sposób na LEGALNY zarobek. Trzeba jednak pamiętać, że opcje binarne czy opcje one touch to propozycja dla osób rozsądnych i odpowiedzialnych, które wiedzą w którym momencie należy powiedzieć sobie "dość!".

W mojej opinii inwestowanie w opcje, które są alternatywą dla tradycyjnego rynku forex, to opłacalny sposób na mnożenie swojego kapitału. Można naprawdę wiele zarobić jeśli do transakcji podchodzi się rozsądnie i z głową. Czasem udaje się za pierwszym razem, a czasem potrzeba odrobinę cierpliwości by osiągnąć sukces. Jedno jest pewne - kto nie ryzykuje - ten nie ma!


Klaudia Lisiecka - początkująca inwestorka :)

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.