piątek, 10 października 2014

Jednoosobowa spółka z ograniczoną odpowiedzialnością

Jednoosobowa spółka z ograniczoną odpowiedzialnością


Autor: anna bobak


Istotą wszystkich spółek jest współpraca ze sobą co najmniej dwóch lub więcej wspólników. Wyjątkiem od tej reguły jest jednoosobowa spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Kodeks spółek handlowych określa, jakie są wymagania i obostrzenia związane z założeniem takiej spółki.


Podstawa prawna
Artykuł 4 ust. 1 pkt. 3 kodeksu spółek handlowych stwierdza, że spółką jednoosobową jest spółka kapitałowa, w której wszystkie udziały lub akcje należą do jednego wspólnika albo akcjonariusza. W związku z obecnie obowiązującym prawem, spółką jednoosobową mogą być zarówno spółka akcyjna, jak i spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.

Jak stworzyć spółkę jednoosobową
Spółka jednoosobowa powstaje w wyniku utworzenia jej przez osobę fizyczną lub przez inny podmiot. Nie może ona powstać w wyniku działania innej spółki jednoosobowej. Spółka jednoosobowa powstaje na mocy tzw. aktu założycielskiego, który sporządza jedyny jej wspólnik. Co istotne i wyróżniające tę spółkę, akt ten w świetle pozostałych przepisów kodeksu spółek handlowych rozumiany jest jako umowa spółki.

W zgłoszeniu do sądu rejestrowego powinno się zawrzeć takie informacje jak dane osobowe lub nazwę spółki jedynego wspólnika, wraz z siedzibą oraz adresem jedynego wspólnika i z informacją, że jest to jedyny wspólnik spółki.

Możliwa jest sytuacja, gdy spółka z ograniczoną odpowiedzialnością przekształci się w jednoosobową spółkę z o.o.

Ograniczenia prawne
Kluczowe ograniczenia dotyczące funkcjonowania jednoosobowej spółki z o.o., czyli czynności prawnych zawieranych pomiędzy tą spółką, a jej jedynym wspólnikiem, zawiera kodeks spółek handlowych. Przykładem niech będzie składanie oświadczenia woli w spółce. Zgodnie z kodeksem, oświadczenie to powinno być złożone w formie pisemnej - w przeciwnym razie będzie nieważne, w sytuacji, gdy czynność ta nie przekracza zakresu zwykłych czynności spółki.


Praktyczne porady z zakresu prawa spółek w portalu e-prawnik.pl.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Kontrole skarbowe w roku 2013

Kontrole skarbowe w roku 2013


Autor: Outcom


4 lutego 2013 roku Ministerstwo Finansów opublikowało dokument zatytułowany „Wyciąg z zadań urzędów kontroli skarbowej na rok 2013”. Co istotnego jest w dokumencie, a co może Cię zdziwić? Przeczytaj poniższy artykuł i przekonaj się sam.


Podstawa wyznaczenia priorytetów

Ministerstwo przy wyznaczaniu zadań dla urzędów kontroli wzięło pod uwagę m.in. cele i zadanie określone w budżecie zadaniowym na rok 2012, analizy porównawcze wyników pracy osiąganych przez urzędy kontroli skarbowej, plan działalności Ministerstwa Finansów, problemy zgłaszane przez inne organy i instytucje.

Analiza z 2011 roku?

Co ciekawe, Ministerstwo przy opracowywaniu dokumentu posłużyło się analizą realizacji zadań określanych na rok 2011. Czy w czasie tak dynamicznych zmian na rynku, szalejącego kryzysu, Ministerstwo powinno przy planowaniu na rok 2013 brać pod uwagę realizację zadań z 2011?

Kto powinien najbardziej bać się kontroli?

Zgodnie z dokumentem, do obszarów szczególnie narażonych na występowanie negatywnych zjawisk należą: przestępczość paliwowa, oszustwa w zakresie podatku VAT w obrocie wewnątrzwspólnotowym, szara strefa, wyłudzenia podatku VAT przez fikcyjne faktury, nadużycie w podatku dochodowym przez przerzucanie dochodów do podmiotów powiązanych, nadużycia w gospodarowaniu mieniem Skarbu Państwa oraz środkami publicznymi.

Priorytetowe zadania na rok 2013

Do priorytetów urzędów kontroli skarbowej w bieżącym roku mają należeć: doskonalenie systemu analizy obszarów wysokiego ryzyka wystąpienia nieprawidłowości, optymalne wykorzystanie dostępnych technik i metod kontroli, intensyfikacja współpracy i wymiany informacji pomiędzy służbami, efektywne i terminowe prowadzenie kontroli, podejmowanie akcji prewencyjnych, zapobiegających działaniom niezgodnym z obowiązującym prawem podatkowym, podwyższanie i doskonalenie kwalifikacji zawodowych kadry kontrolerskiej. Powyższe priorytety wydają się jak najbardziej logiczne i sensowne. Urzędy kontroli skarbowej po prostu mają lepiej prowadzić kontrole, poprawić jakość wykonywania swoich zadań.

Najciekawszy element dokumentu

Ministerstwo w omawianym wyciągu przedstawiło zaplanowane na rok 2013 mierniki wykonania budżetu zadaniowego przez kontrolę skarbową. Liczba zakończonych postępowań kontrolnych na 1.000 kontrolerów ma wynosić 2.748,31, liczba audytów i kontroli dotyczących środków z budżetu UE i innych źródeł ma być większa niż 50. Ale co interesujące – udział postępowań kontrolnych pozytywnych w ogólnej liczbie przeprowadzonych postępowań kontrolnych dotyczących podatków ma wynosić aż 71,04%. To znaczy, że prawie trzy na cztery kontrole znajdą jakieś błędy, nieścisłości, przestępstwa.

Czy jest się czego bać?

Użytkownicy oprogramowania dla firm, którzy rzetelnie prowadzą swoją księgowość, nie mają się czego obawiać. W systemie zapisane są faktury, rozrachunki, rozliczenia. W razie jakichkolwiek pytań od urzędników można pokazać w systemie lub wydrukować odpowiednie dokumenty.


Joanna Reich

Product Manager Intea

www.intea.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Perypetie przy zakładaniu spółki z o.o.

Perypetie przy zakładaniu spółki z o.o.


Autor: Jack


Niedawno na potrzeby jednego z moich nowych projektów rejestrowałem spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Nie obyło się przy tym bez niespodzianek, którymi chciałbym się dziś z Tobą podzielić.


Pierwszy raz zostałem już niemiło zaskoczony podczas składania dokumentów rejestrowych w Sądzie Rejonowym w Gdańsku. Gdy zapytałem panią przyjmującą ode mnie komplet dokumentów, czy mogłaby spojrzeć, czy są one kompletne, pani ta odpowiedziała, że ona nie jest od tego, aby to teraz sprawdzać. Po czym dodała, że decyzją administracyjną zostanę powiadomiony w ciągu 7 dni, np. gdyby coś trzeba było uzupełnić.

I rzeczywiście, w ciągu tych 7 dni ktoś w końcu zajrzał do moich dokumentów, bo po około 14 dniach przyszedł z Sądu Rejonowego list informujący o brakach, które muszę uzupełnić. Po pierwsze brakowało im listy wspólników z podaniem ilości i wartości nominalnej udziałów. Lista wspólników była załączona do dokumentów, z tym że nie było na niej wyszczególnionej ilości i wartości nominalnej udziałów.

Po drugie brakowało im kopii umowy spółki. Odpis umowy spółki w formie aktu notarialnego dołączyłem do dokumentów, ale to nie wystarczyło. Konieczna była jeszcze kserokopia tejże umowy, którą oczywiście mogli wykonać sobie na miejscu. Po trzecie brakowało im dokumentu potwierdzającego prawo do lokalu pod siedzibę (w tym przypadku był to akt notarialny). Co ciekawe, składając dokumenty za pierwszym razem, miałem ze sobą ten akt notarialny. Wystarczyło tylko, aby pani przyjmująca dokumenty powiedziała, że trzeba go załączyć.

To jednak jeszcze nie koniec moich perypetii. Uzupełnione za pierwszym razem dokumenty Sąd Rejonowy w Gdańsku odrzucił po raz drugi. Za drugim razem brakowało im dokumentu uprawniającego do korzystania z lokalu, który jest siedzibą. Tym razem chodziło im już nie o akt notarialny, tylko o umowę użyczenia. Co ciekawe, oświadczenie o użyczeniu lokalu pod siedzibę było od samego początku załączone do dokumentów, ale najwidoczniej okazało się niewystarczające.

Tym oto sposobem rejestracja spółki z ograniczoną odpowiedzialnością trwała ponad 1,5 miesiąca, podczas gdy można było załatwić wszystko w ciągu 1-2 tygodni (co i tak jest długim terminem). Wystarczyło tylko, aby pracownik Sądu, przyjmując dokumenty, sprawdził ich kompletność.


Autor: Jacek Pietrasiuk właściciel StrategieWzrostu.pl. Więcej artykułów na jacekpietrasiuk.pl.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Wynajem agregatów prądotwórczych

Wynajem agregatów prądotwórczych


Autor: pshemec


Agregaty prądotwórcze w wielu sytuacjach okazują się po prostu niezbędne. Urządzenia te, stanowiące źródło awaryjnego zasilania, przydają się nie tylko w prywatnych domach, gospodarstwach i firmach, ale również, a może nawet przede wszystkim, podczas budowy i remontów różnego rodzaju lokali.


Wówczas stała energia elektryczna jest potrzebna, aby można było ukończyć pracę.

Okazuje się, że coraz bardziej popularny staje się wynajem agregatów prądotwórczych. Takie rozwiązanie wybiera wiele osób, cieszy się ono ogromnym zainteresowaniem. Przyczyna jest oczywiście prosta. Przede wszystkim należy wziąć tutaj pod uwagę kwestię finansową. Urządzenia, o których tu mowa, są niezwykle drogie, za przeciętne agregaty prądotwórcze trzeba zapłacić około 500-1000 złotych. Jest to oczywiście cena orientacyjna, wszystko zależy od renomy producenta i ogólnej jakości sprzętu. Właśnie z tego powodu wynajem agregatów wydaje się być jak najbardziej opłacalny. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, kiedy urządzenie jest nam potrzebne jedynie na jakiś okres czasu, na przykład na wspominany już remont czy budowę domu. Kupowanie drogiego agregatu bywa wtedy po prostu nieuzasadnione, natomiast wynajem to już zupełnie inna sprawa.

W Polsce znajduje się wiele firm, które zajmują się profesjonalnym wynajmem agregatów prądotwórczych. Konieczne jest jednak zwrócenie uwagi, jaki sprzęt one oferują, a dokładnie, jakiego producenta polecają. Możemy dużo wcześniej zasięgnąć odpowiednich informacji od specjalisty albo chociaż znajomego, który zna się na rzeczy. Być może dzięki takiemu rozwiązaniu będzie nam łatwiej podjąć decyzję.

Wynajem agregatów prądotwórczych jest zazwyczaj dobrą decyzją. Otrzymujemy urządzenie, na którym nam zależało, a jednocześnie nie musimy go od razu kupować. Warto zwrócić również uwagę na to, że cena wynajmu z pewnością okaże się dużo niższa niż ta, jaką musieliśmy ponieść za samodzielny zakup. Poza tym to naprawdę wygodne, po co trzymać w domu sprzęt, który nie przyda nam się już nigdy więcej. Jeżeli natomiast zdecydujemy się na wynajem, po jakimś czasie można po prostu zrezygnować z usługi, a w konsekwencji pozbyć się agregatu prądotwórczego.


Sprzedaż i wynajem agregatów prądotwórczych

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

O planowaniu słów kilka…

O planowaniu słów kilka…


Autor: zibi


Dobry plan to połowa sukcesu. Każdy biznes wymaga odpowiedniego przygotowania się. Dlatego warto zapoznać się z krokami i ścieżką, którą będziemy podążać do sukcesu.


Jednym z kluczowych czynników sukcesu w sieci jest… PLANOWANIE. Czyli odpowiednie przygotowanie się do prowadzenia określonych działań. Prowadzenie biznesu (jakiegokolwiek) nie ma najmniejszego sensu, jeśli się do niego odpowiednio nie przygotujemy. Posiadanie produktu, który chcemy sprzedać, to nie wszystko! Jest kilka bardzo ważnych pytań, na które każdy przedsiębiorca musi sobie odpowiedzieć. Jak sprzedawać? Komu sprzedawać? Jak pozyskiwać nowych klientów? Jak nie stracić dotychczasowych klientów? i jeszcze wiele innych pytań o marketing, reklamę, promocję, dystrybucję itp.

Wcześniejsze odpowiednie zaplanowanie każdego kroku jest kluczowym elementem, zwłaszcza na początku drogi przedsiębiorcy. Tak naprawdę prowadzenie e-biznesu możemy porównać do procesu wędrowania.

Przejście od punktu A do punktu B wymaga zapoznania się z trasą, jak wystartować, jak przejść określoną drogę i dotrzeć do celu.

Ilu z Was, Drodzy Czytelnicy, planowało jakieś akcje, np. wyjście do kina – wymaga pewnej wiedzy o danym seansie filmowym, cenniku biletów, godzinie wyświetlania filmu czy miejsca na sali kinowej. Celem jest obejrzenie dobrego filmu, ale niewielu z nas idzie w tzw. „ciemno”, tylko odpowiednio się do tego przygotowuje. W biznesie czy e-biznesie jest podobnie. Każdy podjęty przez nas krok ma swoje konsekwencje, a czy będą one dobre, czy złe, to zależy od naszego wcześniejszego przygotowania.

Warto samemu sobie zadać różne pytania (jak te na początku artykułu) i przygotować odpowiedzi. Myślę, że bez odpowiedniego przygotowania można popełnić wiele błędów, które mogą być nieodwracalne. Chcąc zarabiać w Internecie, trzeba zdobyć zaufanie klienta. Jeśli „coś” zepsujesz, nie uzyskasz zaufania w oczach klienta i będziesz spalony na początku drogi.

Dążąc do wyznaczonego celu podejmujemy kroki, które dobrze zaplanowane dadzą lepsze efekty niż te bez przygotowania. E-biznes nie jest łatwy, ale też chyba nie jest bardzo trudny. Tak naprawdę powodzenie naszego pomysłu w dużej mierze zależy tylko od nas. Sami przygotowujemy swoją strategię działania. Pamiętaj! Działaj już „przed”, a nie „po”, gdyż może być za późno.

Moje rady? Ucz się, podglądaj innych, obserwuj otoczenie, przeprowadzaj badania, pytaj, analizuj – twórz swoje własne kroki jeszcze przed ich postawieniem. Staraj się przewidywać, „co będzie później” i twórz rozwiązania alternatywne. Każda zdobyta wiedza jest na wagę złota! i do dzieła!


Internet jako inne życie

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.