niedziela, 25 stycznia 2015

Jak wybrać dobre miejsce na konferencję?

Jak wybrać dobre miejsce na konferencję?


Autor: Slav1976


Po spokojnych i urlopowych miesiącach wakacyjnych nadchodzi wrzesień, w którym ruszają konferencje, szkolenia, kongresy oraz wszelkiego rodzaju spotkania biznesowe.


Szkolenia związane są z doskonaleniem i uzupełnianiem umiejętności i kwalifikacji zawodowych. Są mniej liczne niż konferencje poświęcone wymianie informacji oraz omawianiu kwestii i zagadnień powiązanych z zarządzaniem i działalnością przedsiębiorstwa. Ich organizatorem mogą być stowarzyszenia, przedsiębiorstwa, organizacje oraz osoby indywidualne.

Miejscem przeprowadzania tego typu spotkań są najczęściej wyspecjalizowane w tej branży centra konferencyjne czy posiadające odpowiednią infrastrukturę i zaplecze hotele, nierzadko położone w atrakcyjnych lokalizacjach. Niekiedy w niektórych miastach są stworzone specjalne centra kongresowe, w których również tego typu spotkania się odbywają, np. w Poznaniu - Międzynarodowe Targi Poznańskie.

Istotna jest możliwość zakwaterowania słuchaczy najbliżej miejsca odbywanej konferencji, np. w danym hotelu lub niedalekiej okolicy. Centrum konferencyjne powinno być tak przystosowane, aby pomagać słuchaczom się skoncentrować. Można to zrobić dzięki komfortowemu umeblowaniu sali oraz jego racjonalnemu układowi w sali. Wnętrza powinny być klimatyzowane i nowoczesne, a sale przestronne, tworzące komfortowe warunki dla słuchaczy. Warto pamiętać o dodatkowej obsłudze konferencji, takiej jak choćby catering. Ponadto podczas konferencji czy też szkoleń, w których jest stosowane tłumaczenie symultaniczne, należy zwrócić uwagę na wyposażenie sali. Istotne jest tutaj miejsce na ewentualną kabinę tłumaczy oraz na urządzenia do wysyłania fali – promienniki. Warto zwrócić uwagę także na rodzaj oświetlenia wnętrza. Zbyt duże zagęszczenie lamp halogenowych może wprowadzać szum w odbiornikach słuchaczy i trudności w odbiorze sygnału, do których sygnał jest dostarczany przez specjalne urządzenia – promienniki.


Sale Konferencyjne Poznań

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak stać się VAT-owcem?

Jak stać się VAT-owcem?


Autor: Karina Farkos


Rozpoczynając własną działalność gospodarczą mamy swobodny wybór: czy chcemy zostać płatnikiem podatku VAT, czy też nie. Bycie vatowcem to poważna decyzja biznesowa i strategiczna.


Jeżeli postanawiamy od początku korzystać z praw i obowiązków podmiotów opodatkowanych VAT-em, musimy po prostu od razu złożyć we właściwym urzędzie skarbowym swoją deklarację VAT-R. Można to także z powodzeniem uczynić drogą elektroniczną. Jednak ta VAT-owa dowolność kończy się w momencie, kiedy nasza firma osiągnie wyznaczony przez ustawodawcę limit wartości sprzedaży. Granicę tę stanowi obecnie (w 2013 r.) kwota 150 tys. złotych w skali roku. Po jej przekroczeniu – mamy już wręcz obowiązek rejestracji naszej firmy jako podmiotu VAT. Dotyczy to wszystkich podatników, zarówno tych rozliczających się w formie ryczałtu, jak i tych na zasadach ogólnych.

Jeżeli rozpoczęliśmy działalność naszej firmy w trakcie roku, ów limit stosuje się odpowiednio po przeliczeniu go w proporcji do czasu funkcjonowania naszej działalności w skali roku. Praktycznie oznacza to, że bez rejestracji VAT mogą funkcjonować jedynie firmy osiągające za każdy pełny miesiąc kalendarzowy średnią wartość sprzedaży mniejszą niż 12 500 złotych. Jednakże powinniśmy uwzględnić przy tym koniecznie, że do tak liczonej wartości nie wliczamy kwoty podatku ani sprzedaży towarów czy usług zwolnionych z podatku VAT.

Przekształcenie naszej firmy z nie-VAT-owca w płatnika podatku VAT następuje automatycznie, w momencie złożenia przez nas deklaracji VAT-R. Nie występuje tu nawet potrzeba oczekiwania na potwierdzenie tego ze strony urzędu skarbowego. Stając się płatnikiem VAT, zyskujemy możliwość odliczania sobie podatku VAT z faktur za kupowane przez nas towary handlowe.

Może to również dotyczyć faktur otrzymanych w czasie, kiedy jeszcze nie staliśmy się VAT-owcem. Warunkiem skorzystania z takiej możliwości jest sporządzenie remanentu VAT na dzień, w którym stajemy się VAT-owcem i przedstawienie go w urzędzie skarbowym w ciągu 14 dni. Jeśli uzyskamy na to pozwolenie urzędu – możemy następnie odliczyć sobie VAT ze spisanego remanentu. Umieszczamy tę kwotę w naszej deklaracji VAT-7 sporządzonej za okres, w którym dokonaliśmy spisu lub za okres następny (tj. kwotę tę odliczamy w pozycji 48 deklaracji VAT-7).

Z drugiej jednak strony, pamiętajmy, że o tę sumę kwot podatku VAT z naszych faktur zakupowych ujętych w remanencie musimy pomniejszyć swoje dotychczasowe koszty. Natomiast wartość odliczonego podatku VAT z takiego remanentu powinniśmy wykazać jako pozycję w naszych przychodach, np. w księdze przychodów i rozchodów. Wynika to z przepisów artykułu 14 ust. 2 pkt 7d ustawy o PIT.


deklaracja VAT-7

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Nieśmiertelny biznes

Nieśmiertelny biznes


Autor: Leonidas89


Zakład pogrzebowy – ta nazwa może się dobrze kojarzyć chyba tylko ich właścicielom, którzy od lat dobrze wychodzą na tym interesie, ale czy na pewno?


Wiele osób stwierdzi, że to złoty interes, prawdziwie nieustanne źródło. W końcu co na świecie jest bardziej pewnego niż śmierć, co jest bardziej pewnego niż to, że ktoś każdego dnia umrze, a jego bliski przyjdzie do nas, abyśmy go pochowali i rzecz jasna będzie nam musiał za to zapłacić. Dlatego też takim powodzeniem cieszą się pogrzebowe usługi we Wrocławiu, Warszawie, Krakowie czy najzwyklejszej małej miejscowości – krótko mówiąc wszędzie.

Dobry zysk, ale trudny…

Wszystko to jest jasne. Perspektywy w tej branży mogą się nam wydawać nieskończenie wielkie. Klientów nie powinno nam zabraknąć, a co za tym idzie do naszej firmowej kieszeni będzie wpadał pieniądz za pieniądzem. Owszem, ale jasne jest też to, że to biznes niezwykle trudny, z kilku powodów.

Kwestia psychiki

Wiele osób pracujących w zakładach pogrzebowych uważa, że trzeba mieć ją niezwykle twardą albo też w ogóle jej nie mieć. Nie znaczy to jednak, że pracują w nich sami zwyrodnialcy, dla których śmierć nic nie znaczy. Bez wątpienia jednak prowadząc taki biznes należy mieć twarde podejście. Możemy bowiem na tej drodze spotkać wiele nieprzyjemności, nie wspominając już o tym, że oprócz patrzenia na pieniądze, to w głównej mierze patrzenie na ludzkie cierpienie.

Kwestia zaplecza

Jeśli chcemy twardo stąpać w pogrzebowym biznesie, musimy mieć też odpowiednie zaplecze. Mowa tutaj między innymi o instytucjach takich jak szpitale, policja czy nawet straż pożarna, czyli wszystkie te, do których dodzwonimy się zaczynając od 99.

Kwestia konkurencji

Dlaczego tak ważna jest konkurencja? Ano dlatego, że jest jej w dzisiejszych czasach całe mnóstwo. Zakłady pogrzebowe wyrastają jak przysłowiowe grzyby po deszczu. Nie wystarczy więc tylko założyć firmę i czekać, aż ktoś do nas przyjdzie. Musimy się przede wszystkim wyróżniać na rynku, mieć atrakcyjny biznes plan i go realizować. Warto zadbać o odpowiedni poziom techniczny i logistyczny, szukać innowacyjnych rozwiązać i działać na wysokim poziomie.


http://www.styx.pl/

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Etyka w biznesie

Etyka w biznesie


Autor: Ryszard Woźniak


Czyli rzecz o tym jak umiejętność stawiania właśwych pytań ułatwia podejmowanie decyzjiw biznesie i w zyciu.


W biznesie jak w życiu obowiązują, a przynajmniej powinny, normy etyczne. Byłoby jednak wielką naiwnością zakładać, że biznes jest oazą uczciwości i rzetelności. Biznes tworzą ludzie, a wiadomo, że tak zwany czynnik ludzki jest najczęściej zawodzącym elementem każdego systemu. Nie zamierzam kreować się na guru etyki biznesu, nie wydaje mi się, żebym miał kompetencje ku temu by nauczać co wolno, a czego nie.

Opowiem co mi się przydarzyło. Otóż otrzymałem propozycję współpracy przy tworzeniu firmy, której podstawową działalnością miało być uzyskiwanie dla klientów – osób poszkodowanych najwyższych z możliwych odszkodowań. Moja pierwsza reakcja była raczej negatywna, bo pomyślałem, że mam uczestniczyć w tworzeniu firmy, która z założenia będzie zarabiać na ludzkim nieszczęściu. Mimo to poprosiłem o czas na zastanowienie. Postanowiłem dowiedzieć się jak to jest z odszkodowaniami w Polsce i jak to się ma do tego co dzieje się na świecie. Po kilku tygodniach, gdy zebrałem wystarczającą ilość informacji… powiało grozą.

Dlaczego? Po pierwsze, świadomość społeczna dotycząca prawdziwej wartości należnych odszkodowań jest niemal zerowa. Po drugie, mentalność, według której nie wypada upominać się czytaj bogacić na śmierci kogoś bliskiego np. ojca, męża etc. etc. I po trzecie, towarzystwa ubezpieczeniowe doskonale wiedząc o pierwszym i drugim bezkarnie zaniżają ponad 90% wypłacanych odszkodowań. Towarzystwa ubezpieczeniowe nie bez powodu zatrudniają ogromną rzeszę bardzo drogich prawników. To tylko dzięki nim możliwe jest między innymi „oszczędzanie” miliardów złotych w skali roku na klientach, przesuwanie niemal w nieskończoność terminów wypłat nawet tych drastycznie zaniżonych odszkodowań. Dopiero patrząc na kwestię odszkodowań z tej perspektywy zrozumiałem, że moje początkowe negatywne nastawienie wynikało ze źle postawionego pytania. Żeby zadać prawidłowe pytanie trzeba wiedzieć o co pytać. Zatem, o co powinienem zapytać na początku? Zrozumiałem, że istotny jest zupełnie inny problem.

Czy wolno mi patrzeć obojętnie na to jak międzynarodowe korporacje finansowe bogacą się kosztem osób poszkodowanych? Czy wolno mi, pomimo że mam szansę powalczyć o sprawiedliwość dla chociaż o jednego człowieka?Odpowiedź jest oczywista.

Nie. Nie wolno!

Tym bardziej, że każdy kto może zapobiec czyjejś krzywdzie, a nie zrobi tego, staje się wspólnikiem. I nie ma znaczenia, że biernym przez swoją bezczynność. Wspólnik to wspólnik. Ja nie chciałem i nie potrafiłem patrzeć bezczynnie jak korporacje bogacą się na ludzkim nieszczęściu. I tak podjąłem decyzję o współpracy przy tworzeniu firmy.


ODSZKODOWANIE - SPRAWDŹ CZY NALEŻY CI SIĘ WIĘCEJ!

Kancelaria Pomocy Poszkodowanym Bona Fide Sp. z o.o.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Co warto wiedzieć o modelach kompetencyjnych?

Co warto wiedzieć o modelach kompetencyjnych?


Autor: Karina Farkos


Model kompetencyjny jest tym, co pozwala zintegrować obszar zarządzania personelem ze strategią biznesową firmy. Określa on najbardziej pożądane, z punktu widzenia strategii firmy, kompetencje pracowników, przy czym rozumiane są one jako wiedza i umiejętności przejawiające się w zachowaniu zatrudnionych.


Model kompetencyjny jest sercem wszystkich narzędzi zarządzania zasobami ludzkimi, także i metody Assessment Center. Pierwszym krokiem przy opracowywaniu projektu ośrodka ocen jest ścisłe określenie, jakie kompetencje będą poddane pomiarowi i sporządzenie ich listy. Jest to zadanie kluczowe, ponieważ cała metoda opiera się na ocenie sformułowanych wcześniej kluczowych kompetencji. Ich błędne wyznaczenie prowadzi do niewiarygodności wyników ośrodka ocen.

Niezwykle ważne jest również, szczególnie jeśli są one analizowane innymi metodami, rozróżnienie kompetencji i aspektów kompetencji. Aspekty identyfikuje się przy wykorzystaniu metodologii zwanej analizą funkcjonalną, opartej na analizie funkcji pełnionych w pracy. Polega ona na pytaniu o to, jakie czynności pracownik wykonuje, a więc w jakich działaniach musi się wykazać kompetencjami. Analiza kompetencji odbywa się natomiast w odwrotnym kierunku, rozpoczyna sie od konkretnych zachowań i grupuje je, tworząc kompetencje. Celem jest wyodrębnienie zestawów zachowań, które charakteryzują dobrego fachowca. Kierunek procesu analizy kompetencji wiedzie od wskaźników do nazwy, a nie odwrotnie. Czasem nawet nazwa może przeszkadzać, skłaniać ludzi do interpretowania jej na swój sposób, stąd kompetencjom należałoby nadawać numer, po którym następuje wskaźnik.

Groźne jest zestawianie listy kompetencji na podstawie przeszłości, bez uwzględnienia przyszłości. Ciągłe zmiany kreują potrzebę kierowania się ku przyszłości, przy tworzeniu list należy zatem sprawdzić, czy dzisiejsze kompetencje można odnieść także do przyszłości. Dzięki temu analiza nie będzie miała jedynie wymiaru historycznego. Dodatkowo lista kompetencji tworzona dla ośrodka ocen nie powinna zawierać aspektów zachowań tak podstawowych, że wykazują je wszyscy pracujący na badanym stanowisku.

Należy tak dobrać poziom analizy, by określić kompetencje, które na takim samym stanowisku odróżniają najlepszych pracowników od pozostałych. Jednocześnie należy pamiętać, aby dobrać właściwy stopień uogólnienia listy kompetencji, a także uwzględnić jedynie kompetencje łatwe do zaobserwowania, co pozwoli na wiarygodną ocenę. Wykazano, iż optymalna lista kompetencji powinna zawierać się w przedziale od 8 do 10 i być możliwie jak najbardziej prosta i przejrzysta.

Przeprowadzenie analizy kompetencji jest zadaniem złożonym i trudnym. Nie ma uniwersalnej metody pozwalającej dobrać odpowiednie kompetencje. Poza stwierdzeniem co odróżnia dobrego pracownika od gorszego w kontekście zachowań, analiza musi jeszcze dostarczyć informacji o samej pracy. Po przeprowadzeniu rozmów należy sporządzić wstępną listę czynników oceny. Zachowania należy pogrupować i sprawdzić, czy są psychologicznie jednorodne i rozłączne z innymi grupami. Istnieją gotowe zestawy kompetencji, z których można skorzystać, choć jest to bardzo niebezpieczne ze względu na możliwość zasugerowania się, a w konsekwencji pominięcia ważnej kompetencji lub stworzenia zbyt obszernej listy.

Proces wyznaczenia kompetencji należałoby rozpocząć od stworzenia własnej listy i ewentualnie skonfrontowania jej z gotowymi. Końcowy projekt listy aspektów kompetencji oraz arkusz oceny należy przedstawić do zatwierdzenia osobom odpowiedzialnym za politykę firmy, które jeszcze raz powinny sprawdzić, czy uwzględniono spodziewane przyszłe wymagania. Lista kompetencji musi być elastyczna, pozwalać na odzwierciedlanie zmian w kursie obranym przez organizację i stanowić odbicie najtrafniejszych prognoz tego, czego przyszłość będzie wymagać od pracowników. Należy ją więc nieustannie weryfikować - w miarę jak zmienia się definicja dobrego pracownika.


czytaj dalej na tej stronie

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.