środa, 4 stycznia 2012

Pieniądze z PARPu - dwie strony medalu

Pieniądze z PARPu - dwie strony medalu

Autorem artykułu jest Radosław Zarzeczny



Przyznawania unijnych dotacji wciąż stanowi gorący temat wśród polskich przedsiębiorców. Zamieszania i niejasne sytuacje, które mają miejsce przekładają się na napięte relacje na linii przedsiębiorcy- PARP. W całym szumie pomija się jednak fakt, że fundusze unijne pozostają ciekawą formą wsparcia polskiego biznesu.

W ten sposób zapomina się o przedsiębiorcach, którzy potrafili doskonale wykorzystać dostępne środki na rozwój własnego biznesu, właśnie dzięki pieniądzom z UE.

Truizmem będzie stwierdzenie, że założenie firmy lub jej modernizacja wiąże się kosztami, na które nie każdy może sobie pozwolić. By ograniczyć wydatki przedsiębiorców, na rynku istnieje kilka inicjatyw i podmiotów oferujących wsparcie dla biznesu. Obok takich form jak kredyty bankowe, skorzystać można również z pomocy aniołów biznesu lub firm venture capital. Jednak w parze z możliwością uzyskania wsparcia idzie konieczność zwrotu uzyskanych środków lub ryzyko dzielenia się udziałami, jak ma to miejsca w dwóch ostatnich formach.

Mimo szeregu dostępnych rozwiązań wspomagających biznes, tak naprawdę realne źródło pozyskania funduszy stanowi w największym stopniu rodzina i środki unijne. Podczas gdy wysokość dochodów przeciętnego Polaka nie zawsze pozwala na odłożenie oszczędności, nawet w długim czasie, na pierwszy plan wychodzą pieniądze z Unii Europejskiej.

- Dotacje unijne są wyjątkowo atrakcyjnym źródłem finansowania projektów realizowanych przez firmy, właśnie dlatego, że stanowią pomoc bezzwrotną- mówi Tomasz Kurek z Agencji Rozwoju Innowacji. Środki te realnie obniżającą całkowite koszty inwestycji, podczas gdy np. kredyt inwestycyjny w tej samej wysokości trzeba spłacić z odsetkami- dodaje Kurek.

W unijnym budżecie dotacji, przewidzianym na lata 2007-2013, Polsce przypadło 63,7 mld euro. Środki te przeznaczone są m.in. na rozwój przedsiębiorczości w ramach ustanowionych programów. Tylko w samej
I połowie 2010 roku uruchomionych ma zostać 26 konkursów do których będą mogli przystąpić wszyscy zainteresowani, spełniający- w zależności od programu- określane warunki. Od czasu Planu Marshalla, przedsiębiorcy w Polsce nie stali przed możliwością uzyskania niebagatelnych funduszy, nie wymagających zwrotu.

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom przedsiębiorców, na początku 2010 roku, w Polsce wprowadzone zostały zmiany w systemie dotacji, mające ułatwić proces pozyskiwania funduszy. Obok nowego sposobu wypłacania beneficjentom dotacji i rozszerzenie zakresu finansowania leasingu, możliwe jest ryczałtowe rozliczania kosztów kwalifikowanych.

- Wprowadzone zmiany zwiększą elastyczność przedsiębiorców w zakresie wyboru źródeł finansowania, wpłyną na obniżenie kosztów finansowania inwestycji i kosztów związanych z zabezpieczeniem finansowym projektu - promesa leasingowa jest nieporównywalnie tańsza od promesy kredytowej- mówi Klaudia Magierowska z Cash Flow SA, firmy zajmującej się analizami finansowymi. Uważam jednak, że wymienione rozwiązania zostały wprowadzone o wiele za późno. Przypuszczam, że obecnie mielibyśmy o wiele większy procent wykorzystanych środków publicznych, z korzyścią dla całej gospodarki- dodaje Magierowska.

Wysokość oferowanych sum, wpływa dodatnio na zainteresowanie pozyskaniem dotacji. Potwierdzeniem tej tendencji jest wzrost liczby składanych wniosków i podpisywanych umów z beneficjentami. Do dnia 9 maja 2010 roku złożonych zostało 124 335 tysięcy wniosków o dofinansowanie, poprawnych od względem formalnym (wykres). Dywersyfikacja unijnych programów wsparcia biznesu pozwala na pojawianie się na polskim rynku wielu innowacyjnym przedsiębiorcom. Przykładem może być Dariusz Chudzia, który przy wykorzystaniu PO IG otrzymał w ramach Schematu 1.1.E dotację w wysokości 230 tys. zł. Otrzymana suma pozwoliła na uruchomienie Centrum TeleOpieki, jednej z nielicznych w Polsce ośrodków świadczących usługi z zakresu nowoczesnych systemów opieki. Z kolei firma Artefakt, w pierwszej rundzie programu 8.1 uzyskał 660 tys. zł., dla jednego ze swoich projektów internetowych.

Mimo że tendencja jest wzrostowa, do rozdysponowania pozostaje coraz mniej funduszy. Prowadzić to może do zamknięcie naborów w ramach działań, w których wykorzystano już dostępną alokację. Będzie to skutkowało coraz większą konkurencją i zmuszało do aplikowania na naprawdę zaawansowane przedsięwzięcia. Sytuacja ta zmusza instytucje dysponujące środkami unijnymi do wprowadzenia nowych kryteriów oceny wniosków. Według Rafała Agnieszczaka, właściciela m.in. Fotka.pl - Bardziej wnikliwa ocena projektów jest dobra, bo wzrosną szanse, że dotacje dostaną te najlepsze.

Dotacje unijne, mimo swojej atrakcyjności nie są wolne od zastrzeżeń. Problemem, na który uskarżają się przedsiębiorcy są nierzadko opóźnienia w płatnościach. Jest to związane czasem jaki urzędnicy potrzebują na rozpatrzenie danego projektu i odpowiednie go zakwalifikowanie. W pewnych przypadkach dochodzą do tego niejasne przepisy wykonawcze w kwestii sposobu aplikowania i oceniania projektów, jak miało to miejsce w ramach programu 8.1. I jak to w życiu bywa, każdy medal ma dwie strony; także w przypadku dotacji unijnych.

---

Radosław Zarzeczny


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Zasady Inwestowania na rynkach finansowych

Zasady Inwestowania na rynkach finansowych

Autorem artykułu jest Dominik Michnikowski



Wiele osób mówi, iż zasady są po to, aby je łamać, bądź też „zasada jest jedna: Niema żadnych zasad." Otóż jeśli ktoś te dwa przysłowia będzie stosował inwestując na GPW, bądź też na innych rynkach, bardzo szybko zauważy odpływ środków finansowych z swego rachunku.

Wiele osób mówi, iż zasady są po to, aby je łamać, bądź też „zasada jest jedna: Niema żadnych zasad." Otóż jeśli ktoś te dwa przysłowia będzie stosował inwestując na GPW, bądź też na innych rynkach, bardzo szybko zauważy odpływ środków finansowych z swego rachunku.

Jedna z zasad, którą niestety bardo często młodzi inwestorzy nagminnie łamią, to chciwość. Chcieliby zarobić jak najwięcej pieniędzy, w jak najkrótszym czasie. Otóż jest to niewątpliwie coś strasznego, gdyż w konsekwencji mogą popaść w duże straty swego portfela inwestycyjnego. Bywa i tak, iż początkujący nie doświadczony inwestor na samym swym początku zarobi spore pieniądze, gdyż nie kiedy intuicyjnie wybrał spółkę. Lecz i w tym wypadku dobra passa się kiedyś skończy, ów inwestor będzie grał coraz to większymi środkami finansowymi i po nie długim czasie będzie zajmował nie przemyślane pozycje poprzedzone emocjami, i te pozycje przyniosą najprawdopodobniej większe straty, a niżeli poprzednie zyski. Dlatego dobrze jest aby początkujący inwestor na sam początek stracił małą cześć z swego portfela, aby to go skłoniło do rozwagi w podejmowaniu decyzji, oraz skłoniło do systematycznego zdobywania wiedzy na temat rynku kapitałowego, nie myśląc, iż giełda to maszynka do zarabiania pieniędzy.

Kolejną, jak że istotną zasadą, którą niestety wszyscy popadają, nawet Ci bardzo doświadczeni inwestorzy to emocje. Bardzo często zdarza się tak, iż na wskutek emocji dokonujemy złych decyzji, za co w konsekwencji pozostaje nam zapłacić. Aby się przed tym uchronić należy przed dokonaniem zakupu przeprowadzić dogłębną analizę techniczną, jak również fundamentalną, ważne jest aby zdecydowanie więcej argumentów przemawiały na korzyść naszej transakcji. Powinniśmy pamiętać, aby przed dokonywaniem jakichkolwiek transakcji określić swoją możliwą dopuszczalną stratę stosując Np. zlecenie Stop Loss.

Kolejną zasadą jest to, iż nie należy przyjmować większych strat, a niżeli zysków. Wydawałoby się logiczne i normalne, jednakże nie do końca. Wielu młodych inwestorów najczęściej inwestuje w krótkim terminie, co powoduje bardzo częste napięcia, które najczęściej doprowadzają do emocji wspomnianych powyżej. I w takiej sytuacji inwestor widząc wzrastające Np. swe akcje, bojąc się przed spadkiem podda się emocją i zrealizuje mały zysk. Lecz po pewnym dłuższym okresie zauważa, iż mógł dość dobrze zarobić na ów instrumencie. Jednak, jeśli ten sam inwestor zauważy spadek swych akcji Np. o 5% będzie chciał wyjść na 0, co spowoduje, iż zostanie z tymi akcjami, co po pewnym czasie może przynieś znaczący spadek Np. 12%. Zauważmy co było źle. Ów inwestor zrealizował mały zysk, bo jąć się iż jego walory spadną. Zrealizował zysk na poziomie 3%. Lecz już przy następnej pozycji, która okazała się być tą nie udaną zrealizował stratę na poziomie 12%. Jeśli w obie dwa instrumenty inwestował taką samą kwotą wychodzi, iż poniósł stratę w wysokości 9%. Z tego można wywnioskować, iż aby wyjść na zero musi zrealizować zysk na 4 pozycjach z czego średnio powinna przynieść każda pozycja 3% zwrotu.

Kolejną zasadą, o której najeży pamiętać, to, iż niemożna całego swojego kapitału inwestować w jeden instrument, czy też w parę walorów z tego samego sektora. O cóż chodzi. Dajmy na to, iż na wojnie było dwóch generałów, którzy mieli podzielić swoich żołnierzy na polu bitwy. Jeden z generałów poustawiał swych żołnierzy w różne miejsca, stworzył dużo małych oddziałów. Drugi z generałów poustawiał swych ludzi w jednym skupisku, chciał utworzyć jedną dużą silną armie. Lecz pewnego dnia nastąpiły naloty wrogich oddziałów. I jak można sądzić zdecydowane większe straty ludziach odnotował ów drugi z generałów. Tak samo jest na giełdzie, istotną sprawą jest to, aby umiejętnie zdywersyfikować swój portfel inwestycyjny, tak aby dniach grozy nie odnotowaliśmy porażki.

---

Giełda, Waluty, Forex - Portal Finansowy mBrokers.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Krajowi przedsiębiorcy chronią Polskę przed kryzysem

Krajowi przedsiębiorcy chronią Polskę przed kryzysem

Autorem artykułu jest Magda Syrek



Polska dzięki wysiłkom i zdolnościom organizacyjnym krajowych przedsiębiorców, w mniejszym stopniu niż inne kraje doświadcza skutków światowego kryzysu gospodarczego - takiego zdania jest wiceminister spraw zagranicznych Jan Borkowski.

W siedzibie Ministerstwa Spraw Zagranicznych przy ul. Foksal w Warszawie odbył się finał II edycji konkursu dla przedsiębiorców Ambasador Polskiej Gospodarki. Jury wyłoniło 55 laureatów z całej Polski w czterech kategoriach: eksporter, partner firm zagranicznych, marka europejska i kreator rozwiązań XXI w.


Borkowski podkreślił, że jak pokazują programy badawcze celem konkursu jest promocja Polski i najlepszych polskich przedsiębiorstw na arenie międzynarodowej. Jest również zdania, że czas kryzysu pokazał dobitnie, jakie korzyści odnosi Polska z członkostwa w UE. - Środki unijne pozwoliły w rozszerzonym stopniu na kontynuację wielu inwestycji i dotacje dla firm, a brak barier celnych i innych tego typu likwiduje pokusy protekcjonizmu.


Globalizacja, integracja i zanik tradycyjnie rozumianych narodowych granic sprawiają, że coraz więcej krajów odczuwa pozytywne skutki otwierania gospodarek i dobrodziejstw z tego wynikających dla obywatela. Według wyników programów badawczych obszar WNP jest najdynamiczniejszym odbiorcą polskich towarów i inwestycji, a kryzys tylko na pewien czas wyhamował tą dynamikę. W niedalekiej przyszłości przewiduje się ponowny wzrost dynamiki procesów globalizacyjnych.

Wyniki badań przekonują, że stopniowo polscy przedsiębiorcy powrócą do projektów w Rosji, na Ukrainie i w państwach Azji Centralnej. Nasz dialog polityczny i rozmowy gospodarcze z naszymi partnerami ze Wschodu powinien to ułatwić.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Coraz więcej firm nie płaci pensji pracownikom

Coraz więcej firm nie płaci pensji pracownikom

Autorem artykułu jest Magda Syrek



Ponad dwukrotnie - do 190 milionów złotych - wzrosły w ubiegłym roku wydatki Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Fundusz wypłaca zaległe pensje pracownikom plajtujących firm.

Jak pokazują badania rynku pracy tak dużemu wzrostowi wydatków Funduszu winne jest spowolnienie gospodarcze, które odczuły przede wszystkim małe firmy . Bankrutując oszczędzały one, bowiem na pensjach. Z powodu pogorszenia koniunktury pensji nie płacili również pracodawcy, którzy wciąż prowadzą działalność.


W ubiegłym roku Państwowa Inspekcja Pracy nakazała im wypłatę ponad 140 milionów złotych.Tymczasem wyniki badania rynku pracy publikowane badania przeprowadzonego wśród polskich przedsiębiorców dotyczącego ich reakcji na kryzys. Okazuje się, że pogorszenie koniunktury wywołało w ostatnim roku silny stres u ponad połowy szefów firm.
Tylko 12 procent biznesmenów odczuło osłabienie poziomu stresu. Według badań wzrost poziomu stresu wynika też z faktu, że przebadani przedsiębiorcy działają w sektorze prywatnym, a nie państwowym. Według badań zaznacza, że przede wszystkim biznesmeni boją się możliwości ponownego załamania koniunktury oraz zatorów płatniczych. Kolejne ważne przyczyny stresu przedsiębiorców to walka z biurokracją i działania konkurencji.


A stres to głównie reakcja organizmu na "niekorzystne" bodźce środowiskowe, głównie zewnętrzne, dzięki której organizm może dostosować się do nowych warunków otoczenia.
Reakcja organizmu, zwana dalej stresem, jest interakcją pomiędzy czynnikami takimi jak bodźce środowiskowe, (to, co nas spotyka lub myślimy, że może się przydarzyć), naszą oceną tej sytuacji (ocena poznawcza), a reakcją fizjologiczną i psychiczną organizmu, zależną głównie od naszej oceny sytuacji


Badanie to i inne badania rynku pracy wykonano na grupie przedsiębiorców zatrudniających od stu do 500 osób.

---

badania rynku pracy


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Marketing na Autopilocie

Marketing na Autopilocie

Autorem artykułu jest Paweł Grzech



Jak skutecznie budować biznes w internecie? Dużo o tym już napisano… Uwierz mi, różnica po między liderami a „pseudo liderami” wcale nie zależy od super produktów czy wypasionych stron internetowych.

Różnica polega na sposobie w jaki prowadzisz swój biznes, jak obsługujesz klientów i od Twoich aktywności marketingowych.

Wydaje mi się, że krótka historia, którą zaraz Ci opowiem, wyjaśni Ci jak wspaniałym narzędziem jest inteligentny autopilot. Usiądź wygodnie w fotelu i puść wodze fantazji:

Historia sukcesu autopilota i książki kucharskiej icon smile Marketing na autopilocie...

Wyobraź sobie, że jesteś właścicielem pięknego gospodarstwa. Całą żywność produkujesz samodzielnie np. mleko, ser, chleb itd. oraz prowadzisz małą wiejską karczmę.

Twoja żona jest świetną kucharką i zna dużo już zapomnianych przepisów z zamierzchłych czasów na rozmaite potrawy. Są to potrawy, które za każdym razem zachwycają Twoich klientów. Dokładnie miesiąc temu Twoja żona wpadła na genialny pomysł. Zebrała wszystkie swoje przepisy i stworzyła z nich księgę kucharską, napisała perswazyjny tekst sprzedażowy i postanowiła umieścić to wszystko razem ze zdjęciami smakowitych potraw na stronie internetowej.

Znalazła odpowiedni hosting, wybrała ciekawą domenę, ładną skórkę oraz umieściła wszystko w sieci. Jej autopilot został już uruchomiony i zajął się całym procesem sprzedażowym.

Wyobraź sobie, że jest 2 w nocy.

Leżycie sobie w wygodnym łóżku i smacznie śpicie. Aż Tu nagle ktoś ląduje na waszej stronie internetowej- nazwijmy go Stasiu. Książka kucharska Twojej żony wręcz go zafascynowała- na widok tych wszystkich smacznych potraf cieknie mu już ślinka icon smile Marketing na autopilocie... . Stasiu jest zdecydowany zamówić książkę Twojej żony, ale zanim to zrobi chce zobaczyć jakiś przykładowy przepis. Ale Teraz! Inaczej stracisz go na zawsze.

Na szczęście masz genialną żonę, która to przewidziała i umieściła na stronie do natychmiastowego ściągnięcia darmowy fragment swojej książki kucharskiej. Staś uważnie wypełnia formularz rejestracyjny wpisując swoje imię oraz e mail i zanim zdąży ziewnąć, autoresponder wysyła do niego pierwszą z wiadomości, która oczywiście zawiera link do darmowego e booka. Zauważ, że ta wiadomość została wysłana automatycznie przez autopilota, kiedy Ty wraz z żoną smacznie śpicie.

Ten darmowy fragment w zupełności przekonał Stasia, który w takim razie wraca do strony sprzedażowej i dokonuje zakupu. WOW, właśnie zarobiłeś cztery dyszki i nawet nie musiałeś ruszyć palcem.

Uważaj, teraz zrobi się ciekawie!

Cztery dni później Twój autopilot wysyła do Stasia następną wiadomość. Ale tym razem opowiada ona o kursie online poświęconym nauce gotowania. Twoja żona prezentuje w nim zapomniane techniki i przepisy, które odkryła dosłownie kilka dni temu, a ilość wolnych miejsc jest ograniczona. Opisuje przepisy i wszystkie techniki gotowania w taki sposób, że Stasiu zafascynowany od razu zgłasza swój udział i płaci za swoje miejsce. Właśnie znalazłeś klienta na lata!

Zauważ co się stało… znowu nie ruszyłeś nawet palcem. Zastanów się ile możesz zarobić jeśli Twoja strona będzie powtarzać ten proces 10 razy, 30 razy, a może 24h na dobę i 7 dni w tygodniu przez cały rok.

A wszystkim zajmuje się Twój inteligentny autopilot. Ty tylko nadzorujesz od czasu do czasu, czy wszystko działa jak należy.

P.S. Zobacz jak napisać, stworzyć własny produkt informacyjny i zacząć zarabiać na swoim autopilocie!

---

Paweł Grzech
Zairzyj na stronę:
Wellbiznes


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl