piątek, 21 grudnia 2012

Sprzedaż sieciowa sposobem na kryzys

Sprzedaż sieciowa sposobem na kryzys.

Autorem artykułu jest Robert Gibała


Do takich wniosków można dojść po analizie rynku i klientów, którzy coraz częściej i w coraz większej ilości dokonują zakupów przez sieć. Jeśli jeszcze z jakiś powodów nie masz własnego sklepu internetowego, to czas abyś nad tym poważnie się zastanowił.

Do takich wniosków można dojść po analizie rynku i klientów, którzy coraz częściej i w coraz większej ilości dokonują zakupów przez sieć. Jeśli jeszcze z jakiś powodów nie masz własnego sklepu internetowego, to czas abyś nad tym poważnie się zastanowił. Jeżeli już prowadzisz swój biznes w sieci to wiadomości zawarta poniżej na pewno będą procentowały w przyszłości.
Monitorowa KasaDlaczego sprzedaż w sieci? Odpowiedź na to pytanie jest oczywista, choćby dlatego, że jest to najtańsza forma sprzedaży i co najważniejsze nie musisz znać się na informatyce ale o tym później.
Troszeczkę danych statystycznych prezentowanych poniżej pomoże zrozumieć drogi czytelniku jak duży i rozwijający to rynek. Liczba osób zamawiających przez Internet towary lub usługi do użytku prywatnego
w 2008 roku w Polsce, jak podaje GUS, wyniosła 6 770 925 co stanowi 23,3 % . Najwięcej bo 2 191 079 co stanowi (42,8 % całej grupy) osoby w wieku 16 - 24 lat, druga grupę w liczbie 2 161 189 (43,9%) stanowią osoby z grupy 25 - 34 lata, na trzecim miejscu plasuję się kolejna grupa wiekowa a więc 35 - 44 lata w liczbie 1246602 (26,1%). Łącznie z tych trzech grup wiekowych zakupów przez Internet dokonuje 5 598 870 osób. Można z tego wysnuć niemal pewność, że w przyszłości liczba dokonujących zakupów przez Internet będzie rosła, z co najmniej trzech powodów:

1) Korzystać z Internetu i dokonywać zakupów będą kolejne osoby, które wejdą w dorosłość,
2) Osoby z tych trzech przedziałów wiekowych na pewno będą w przyszłości dokonywać zakupów skoro robią to teraz,
3) Także z tych w/w grup przybędzie osób, które będą zamawiać towary czy usługi przez Internet. Część nie robi tego dlatego, że jeszcze nie wszyscy z różnych powodów nie maja dostępu do sieci, gdy będzie on już możliwy będą też korzystać z dobrodziejstw Internetu. Część z szczególnie z tych dwóch ostatnich grup na dobrych doświadczeniach swoich znajomych przekona się, że warto zainteresować się tą sferą Internetu.
Jak widać z powyższych rozważań kwestia zakupów dokonywanych przez Internet przez gospodarstwa domowe jest sprawą rozwojową, potencjał do tego rozwoju tez jest duży. W chwili obecnej tylko ok. 42 % osób korzystających
z dostępu do Internetu zamawia towary i usługi przez Internet.
Do rosnącej popularności tej formy handlu przyczynia się wygoda zakupów i obniżenie kosztów sprzedaży, a co za tym idzie niższe ceny towarów. Dodatkowo klienci mają możliwość szybkiego porównania cen u wielu dostawców. To głównie te czynniki powodują masową migrację klientów do Internetu. Warto walczyć o tych klientów na tym świeżym rynku handlowym, jakim jest Internet, ponieważ w ciągu najbliższych kilku lat udział sprzedaży elektronicznej zacznie dorównywać sprzedaży tradycyjnej.
Jakie są wymierne korzyści sprzedaży w sieci:
1. Obniżenie kosztów pracy.
2. Nieograniczony zasięg.
3. Brak potrzeby posiadania lokalu.
4. Wygoda.
5. Większe możliwości pozyskania nowych klientów.
To tylko niektóre zalety tej rozwijającej się gałęzi handlu, która w przyszłości z całą pewnością prześcignie obecne sposoby sprzedaży. Jeżeli drogi czytelniku chcesz pogłębić swoją wiedze na ten temat zapraszam do lektury rad specjalisty, który założył i wypromował już 130 sklepów w sieci. Polecam gorąco lekturę e-booka Sprzedawaj w sieci! Autorstwa Artura Samojluk

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 20 grudnia 2012

Jak założyć biuro rachunkowe?

Jak założyć biuro rachunkowe?

Autorem artykułu jest anmon


Jesteś absolwentem studiów ekonomicznych? Masz praktykę w księgowości? Pewnie nie raz zastanawiałeś się, czy nie warto byłoby otworzyć biuro rachunkowe i zacząć pracować na własny rachunek. Zanim podejmiesz decyzję warto jeszcze raz rozważyć wszystkie za i przeciw.

Jesteś absolwentem studiów ekonomicznych? Masz praktykę w księgowości? Pewnie nie raz zastanawiałeś się, czy nie warto byłoby otworzyć biuro rachunkowe i zacząć pracować na własny rachunek. Zanim podejmiesz decyzję warto jeszcze raz rozważyć wszystkie za i przeciw. Po pierwsze osoba, która chce założyć biuro rachunkowe musi spełniać określone warunki, a mianowicie posiadać certyfikat księgowy, ponieważ tylko on zezwala na usługowe prowadzenie ksiąg rachunkowych. Do 10 czerwca 2010 roku można uzyskać taki certyfikat bez zdawania egzaminu, potem zgodnie ze zmienioną ustawą o rachunkowości (Dziennik Ustaw Nr 63 pozycja 393 z 17 kwietnia 2008 USTAWA z dnia 18 marca 2008 r. o zmianie ustawy o rachunkowości) konieczny będzie egzamin państwowy. Obecnie warunkiem uzyskania certyfikatu jest po pierwsze posiadanie wykształcenia wyższego magisterskiego uzyskanego na kierunku rachunkowość lub na innym kierunku ekonomicznym o specjalności rachunkowość, lub też posiadanie wykształcenia wyższego magisterskiego lub równorzędnego na kierunku innym niż rachunkowość oraz studia podyplomowe z zakresu rachunkowości.
Po drugie trzeba posiadać trzyletnią praktykę w księgowości pracując co najmniej na pół etatu. Zakres czynności księgowych jest również dokładnie określony przez ustawodawcę. Kto spełnia wszystkie te warunki powinien złożyć wniosek o wydanie certyfikatu do Departamentu Rachunkowości w Ministerstwie Finansów.
Kiedy zostaniemy już szczęśliwymi posiadaczami certyfikatu księgowego, to następnie należy zarejestrować działalność gospodarczą w Urzędzie Miasta. Biuro rachunkowe musi posiadać także regon, który nadaje Urząd Statystyczny. Potem zostaje już tylko ZUS, Urząd Skarbowy oraz ubezpieczenie OC. Ubezpieczenie OC biura rachunkowego na kwotę 10,000 EUR jest obowiązkowe i wynika z przepisów prawa. Po załatwieniu wszystkich tych formalności możemy zaczynać.
Musimy jednak przygotować się na ogromną konkurencję, jeśli na miejsce prowadzenia naszej działalności wybierzemy duże miasto, takie jak na przykład Warszawa lub Kraków. Biura rachunkowe pojawiają się tutaj jak grzyby po deszczu, często też nie wytrzymują konkurencji i szybko znikają.
Należy więc przede wszystkim znaleźć odpowiednią lokalizację, w której będzie miało siedzibę nasze nowo-otwarte biuro rachunkowe. Kraków czy Warszawa to miejsca, gdzie największe skupiska biur rachunkowych znajdują się w centrum bądź też blisko centrum. Czasem jednak warto wziąć pod uwagę miejsca mniej popularne, ponieważ ma tam swoją siedzibę mniej podmiotów gospodarczych świadczących tego typu usługi i koszt wynajmu lokalu jest nieporównanie niższy.
Z drugiej strony w dużych miastach znajduje się z pewnością najwięcej potencjalnych klientów, ponieważ to tu działa i powstaje największa liczba firm. Coraz więcej z nich obniżając koszty działalności nie prowadzi działu księgowości i kadr. Trend ten jest w ostatnich latach coraz silniejszy. Dodatkowo firmy , które mają swoje siedziby w mniejszych miejscowościach zlecają prowadzenie ksiąg biurom rachunkowym działającym w większych miastach. Dzieje się tak dlatego, że biura te są postrzegane jako bardziej kompetentne i mające więcej doświadczenia w różnorodnych tematach księgowych.
Wypromować i utrzymać swoje biuro rachunkowe w największych miastach nie jest zatem rzeczą łatwą, ale przy możliwościach, które oferują, jest to zupełnie realne.

---

Banki w Polsce

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Czy korzystając z outsourcingu musimy zawrzeć dodatkową umowę powierzenia?

Czy korzystając z outsourcingu musimy zawrzeć dodatkową umowę powierzenia?

Autorem artykułu jest Filip Turyk


Prowadząc działalność gospodarczą często stajemy przed wyborem czy zatrudniać specjalistę czy skorzystać z usług firm zewnętrznych. Nie zawsze jednak zdajemy sobie sprawę z konieczności powierzenia przetwarzania danych osobowych.

Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 o ochronie danych osobowych nakłada na każdy podmiot szereg obowiązków związanych z przetwarzaniem danych osobowych. Jednym z nich jest koniczność zawarcia pisemnej umowy powierzenia przetwarzania danych osobowych (Art. 31). Co w praktyce oznacza ten przepis? Zaczniemy od ustalenie podstawowych pojęć.

Po pierwsze „dane osobowe" - są to wszelkie informacje poprzez które możemy zidentyfikować osobę fizyczną. Danymi osobowymi w naszej firmie są dane pracowników, klientów, kontrahentów, wykonawców, praktykantów itp.

Po drugie „przetwarzanie" - przetwarzaniem są wszelkie czynności związane z danymi osobowymi - oznacza to, że sam fakt posiadania tych danych jest ich przetwarzaniem.

Po trzecie „powierzenie" - powierzenie jest czynnością zlecenia jakiegoś działania podmiotowi zewnętrznemu który to podmiot w wyniku wykonywania zleconych czynności uzyska dostęp do naszych danych osobowych.

Kiedy zatem mamy do czynienia z faktem powierzenia? Zawsze wtedy gdy firma zewnętrzna wykonując zlecone prace operuje na danych osobowych. Przykładowo dane osobowe pracowników może w wyniku umowy przetwarzać firma kadrowo-płacowa, dane klientów - firma przeprowadzająca dla nas akcję marketingową. Niewątpliwie dostęp do wszelkich danych będzie miała firma IT. Nie ma tu znaczenia fakt, że głównym zadaniem informatyka jest np tworzenie backupów lub konfiguracja naszego serwera. Sam fakt możliwości zrobienia „czegokolwiek" (przetwarzania) z danymi rodzi konieczność zawarcia umowy powierzenia przetwarzania danych osobowych. Jakie cechy powinna posiadać umowa?

Po pierwsze forma pisemna - może być zawarta jako odrębna umowa lub klauzula

Po drugie cel - w umowie musimy precyzyjnie określić jakie czynności na naszych danych osobowych ma wykonać zleceniobiorca

Po trzecie zakres - opisujemy jakie konkretnie informacje może przetwarzać nasz wykonawca

Często w toku dnia codziennego zapominamy o tym obowiązku. Jednak nie podpisanie takiej klauzuli może narazić nas na zarzut nieuprawnionego udostępnienia danych osobowych.

---

Filip Turyk
Idcon ochrona danych osobowych
www.idcon.com.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Najlepszym kapitałem jest wiedza

Najlepszym kapitałem jest wiedza

Autorem artykułu jest Marcin1984


Pieniądze, ziemia, a może mieszkanie? Portal Familie.pl sprawdził co zrobić, żeby zapewnić dziecku dobry start w dorosłe życie. O inwestycjach w przyszłość dziecka rozmawiamy z Sylwestrem Salachem, doradcą finansowym.

Familie.pl: Co jest najlepszą inwestycją dla dziecka?

Sylwester Salach: Wiedza i języki (śmiech).

Familie.pl: To oczywiste, ale pomówmy o bardziej materialnych aspektach.

Sylwester Salach: Niezależnie od tego, czy to będzie mieszkanie, ziemia, czy pieniądze należy rozważyć wszystkie plusy i minusy takiej inwestycji.

- ziemia - działkę można całkiem niedrogo kupić, bo już za 20 - 30 tys. zł. Pomimo powszechnego przeświadczenia, że ziemia nie tanieje, to jej zakup należy bardzo dokładnie przemyśleć. Przede wszystkim sprawdźmy, jakie są plany zagospodarowania przestrzennego, bo może się okazać, że za dziesięć lat obok naszej ziemi ma biec jakaś droga, lub będzie graniczyć z terenem przemysłowym oraz czy działka leży w atrakcyjnym miejscu.

- mieszkanie / dom - najbardziej ryzykowna inwestycja. Na zakup mieszkanie często należy się zadłużyć nawet na kilkadziesiąt lat, a nie mamy pewności, jak będziemy w przyszłości zarabiać jakie będziemy mieli zdrowie w okresie spłaty kredytu. Poza tym kwestia lokalizacji. Dziś atrakcyjny teren, w przyszłości może okazać się kiepską lokalizacją. Kolejne - prozaiczne - nasze dziecko może zwyczajnie nie chcieć tam mieszkać.

- finanse - jak wszystko wiąże się z ryzykiem, ale różnorodność form, w jakich możemy oszczędzać pozwala sądzić, że jest to najmniej ryzykowna możliwość zbierania kapitału dla dziecka. Idealnym w moim przekonaniu rozwiązaniem jest połączenie kilku form inwestycji. Ziemia zawsze się przyda, a uzbierane pieniądze dadzą dostęp do kapitału w międzyczasie.

Familie.pl: Jak w takim razie oszczędzać, żeby dziecko miało dobry start w dorosłość?

Sylwester Salach: Istnieje cała gama produktów, w których należy systematycznie odkładać pieniądze. Może to być nawet 50 - 100 zł miesięcznie. Tego typu inwestycje są dobre z dwóch powodów:
- nie obciążają zbytnio budżetu domowego;
- możemy w ten sposób uczyć dziecka, jak oszczędzać pieniądze. Pokazywać mu, że nie wolno wydawać wszystkiego, co ma, żeby mu starczyło na później;

Można to robić na różne sposoby. Zakładając w banku konto dla dziecka. Współczesne banki oferują taką możliwość dla dzieci powyżej trzynastego roku życia. Jeśli nie chcemy czekać tak długo, to możemy założyć dla dziecka fundusz inwestycyjny, na którym będziemy odkładać dla niego pieniądze. Takie konta można otwierać już dla noworodków. Oddzielną kategorią są polisy dla dzieci. Są one dość drogie i nie do końca dostosowane do dzisiejszych czasów. Znacznie lepsze są polisy oszczędnościowo-inwestycyjne dla dzieci.

Familie.pl: Czy pomimo kryzysu tego typu produkty nie niosą za sobą dużego ryzyka straty zainwestowanych pieniędzy?

Sylwester Salach: Jeśli będziemy systematycznie odkładać pieniądze przez długi okres czasu, np. dziesięć, czy dwadzieścia lat, to ryzyko straty finansowej praktycznie nie istnieje. Może się zdarzyć, że po pięciu latach na naszym koncie będzie mniej pieniędzy, niż rzeczywiście wpłaciliśmy, ale w perspektywie kolejnych pięciu lat ryzyko straty jest praktycznie zerowe.

Familie.pl: Ile pieniędzy można w ten sposób uzbierać?

Sylwester Salach: Nie da się tego oszacować. Wszystko zależy od tego, ile i jak często wpłacamy, czy pieniądze pracują na funduszach bardziej, czy mniej ryzykownych. Często są to kwoty sięgające kilkudziesięciu tysięcy złotych, które dziecko może wykorzystać na rozkręcenie własnej firmy, wkład w zakup mieszkania, wesele, albo cokolwiek innego, czego będzie potrzebowało.

Familie.pl: Kiedyś też nasi rodzice odkładali pieniądze na tzw. książeczki mieszkaniowe. Często kilkanaście lat płacenia kończy się obecnie wypłatami rzędu 8 -10 tys. zł. Czy nie ma ryzyka, że pieniądze, które dziś wpłacamy, za dziesięć, czy dwadzieścia lat będą miały zupełnie inną wartość?

Sylwester Salach: Współczesne produkty finansowe dają możliwość ciągłego kontrolowania stanu naszych pieniędzy. Należy o tym pamiętać przy długoterminowych inwestycjach. Niektóre produkty czysto finansowe nie są obwarowane wysokimi opłatami likwidacyjnymi, więc jeśli zauważymy, że coś jest nie tak, jak należy, to pieniądze można bezpiecznie wycofać. Należy zawsze przynajmniej raz do roku kontrolować swoją inwestycję!

Familie.pl: Jak wybrać najlepszy produkt dla dziecka?

Sylwester Salach: Wybór jest trudny. Wszystko zależy od tego, na czym zależy nam najbardziej. Niektóre produkty obok zbierania pieniędzy dają możliwość ubezpieczenia życia rodzica, który jest zdeklarowany jako płatnik. Są to dość drogie produkty, ale na wypadek np. naszej śmierci dziecko może liczyć na dodatkowe pieniądze z tytułu ubezpieczenia. Jeśli nie chcemy łączyć zbierania pieniędzy z ubezpieczeniem, to można zbierać pieniądze w funduszach czysto finansowych, które nie oferują nic, poza zbieraniem pieniędzy. Te produkty są tańsze i w razie komplikacji łatwiej jest z nich zrezygnować. Najlepiej jest mieć kilka różnych rozwiązań.

Familie.pl: Od kiedy najlepiej zacząć odkładać pieniądze dla dziecka?

Sylwester Salach: Im wcześniej tym lepiej. Naturalnym jest, że odkładając pieniądze przez dwadzieścia lat uzbieramy więcej, niż byśmy uzbierali przez lat dziesięć... Moje dzieci są w podstawówce i każdy z nich ma założony oddzielny rachunek na własne imię i nazwisko dziecka

rozmawiał:
Marcin Osiak
m.osiak@familie.pl

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Ciężka praca polityka

Ciężka praca polityka

Autorem artykułu jest Mirosław Nikolin


Tytaniczna praca polityków może być wykonywana tylko przez jednostki wybitne. Dziwicie się? Kto ze zwykłych śmiertelników poradziłby sobie z ich obowiązkami.

Na przykład z dbaniem o priorytety.

Obecnie sejmowym tematem nr 1 jest ustawa hazardowa. Na dniach posłowie po raz n-ty spróbują ustanowić 6 stycznia dniem wolnym od pracy. Ciężkie prace prowadzi się nad ustawą, która zwiększałaby odprawy wysokich urzędników państwowych. Tematy czwartorzędne (np. kondycja służby zdrowia, ułatwienie pracodawcom wypłacania pensji pracownikom) zostały słusznie odsunięte na nieokreśloną przyszłość.

Komunikacja z narodem to też ciężka praca

Polityka to wojna, a na wojnie nie można zdradzać planów byle komu. Dlatego przeciętny obywatel - gdyby nie nieoczekiwany przeciek informacji - aż do ostatniej chwili nie dowiedziałby się o zamiarach zniesienia ustawy kominowej. W końcu nie można wyjawiać na lewo i prawo, że chce się znieść ograniczenia astronomicznych odpraw dla odchodzących prezesów spółek państwowych.

A przestrzeganie prawa? To dopiero wysiłek

Posłowie stanowią prawo, więc najlepiej wiedzą, jak się do niego stosować. Tylko ci wybitni znawcy wszelkich kodeksów są świadomi, że czasem można jeździć po paru kieliszkach, czasem przekraczać prędkość i pędzić za policyjnym konwojem, czasem pić w miejscu publicznym. Tego nie wiedzą nawet policjanci, którzy bezmyślnie zatrzymują naszych wybrańców. Na szczęście politycy posiadają immunitet, dzięki któremu mogą pouczyć stróżów prawa, co człowiekowi wolno, a czego nie.

Na domiar złego - kłopoty z dokumentami

Macie do czynienia z firmowymi dokumentami? Może czasu do czasu wystawicie jakąś fakturę, ale wasza praca to betka. W końcu nie musicie stale opiekować się swoją kartą do głosowania. To zadanie tak trudne, że czasem człowiek się myli i głosuje kartą nieobecnego posła. To niejedyna zasadzka. Politycy mają tak dużo dokumentów do podpisania, że nie starcza czasu na ich czytanie - i dlatego np. oddają fałszywe usprawiedliwienie własnej nieobecności w pracy.

Trudno nie podziwiać polityków poświęcających się walce o dobrobyt. Biorąc pod uwagę, ile napotykają trudności każdego dnia w "firmie", nie powinno dziwić, że oferty pracy w tym zawodzie są rzadkie.

---

Żródło: www.JobExpress.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl