środa, 16 stycznia 2013

Zarabianie może być przyjemne

Zarabianie może być przyjemne

Autorem artykułu jest Leszek Maruszczyk


Czy frapowało Cię kiedykolwiek, jakim cudem w wielu kasynach w wielu krajach świata i u niemal każdego bukmachera stosowane są analogiczne gry? Rozwiązaniem tajemnicy jest, że właśnie takie zakłady obracają prawdopodobieństwo wygranej na korzyść bukmachera.

Jest znikoma liczba gier, w których jest ważna chłodna kalkulacja, ale o dziwo takie gry i zakłady mają miejsce,wymienić można chociażby pokera. Niestety kłopot z tego typu zakładami jest taki, że musisz być na prawdę wyśmienity w te klocki i z znacznie rozwiniętą umiejętnością oceny potencjalnego ryzyka. Prawda jest, że – znaczna częsć ludzi taka nie jest. Reszta gier przy kilku rozdaniach lub losowaniach stawiają organizatora na pozycji zgarniającego kasę ze stołu. Właśnie dlatego kasyna, te prawdziwe, z żywymi ludźmi i te w sieci, oraz bukmacherzy, cały czas liczą zyski. Mimo to wśród nas istnieje niewielka grupa ludzi – głównie znawców matematyki, która potrafi ograć kasyno albo bukmachera. Wiele z tych osób napisało książki, ujawniając naukowo dowiedziony patent na opanowanie prawdopodobieństwa, by sprzyjało zyskom zwykłego gracza. To nie jest abstrakcja, co udowadnia fakt, że grupa zawodowo grających speców od prawdopodobieństwa ma w Las Vegas wilczy bilet do kasyn, ma też sądowy wyrok zamykający możliwość grania w zakładach sportowych. A jakie to sposoby? Istnieje ich wiele, zaczynając od agresywnych, ale objawiających się w serii prób o co najmniej kilku grach sporymi zyskami, po takie, będące w zasadzie bez ryzyka. Niektóre metody, dla przykładu mogą to być Surebety jest tak sprytnie ułożonych, że nie dopuszczają jakiegokolwiek ryzyka straty pieniędzy, niestety,w "realu" są na ogół nie do zastosowania, a da się je realizować jedynie poprzez WWW. Wszystko to dlatego, że jest dużo bukmacherów występujących jedynie na monitorze komputera, którzy w towarzystwie licznych podstawowych błędów w wyliczeniami kursów obiecują za samą rejestrację premie na start, ich realizację ograniczając na nieszczęście dodatkowymi warunkami. Oczywiście przebiegły klient może przemyśleć sprawę bonusa i nie chcąc grać, a chce zrealizować jedynie premii bądź bonusa, poradzi sobie. Inny poziom analizy stosunku zysku do ryzyka zaś mają zawodowcy. Znane – między innymi u Nas są sytuacje ludzi cały czas zarabiających bajońskie pieniądze. Jak myślisz, czy nie świetnie byłoby kasować kasę siedząc przed kompem oglądając mecz?

---

Nowy sposób na duży zysk

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

środa, 26 grudnia 2012

Skuteczny copywriting - Jak zwiększyć wiarygodność oferty reklamowej?

Skuteczny copywriting - Jak zwiększyć wiarygodność oferty reklamowej?

Autorem artykułu jest Rafał Lipnicki


Czy wiesz jak zwiększyć wiarygodność oferty reklamowej? Czy wiesz jak skutecznie przekazać klientowi informacje o twoim produkcie? Przeczytaj poniższy artykuł, aby się tego dowiedzieć.

Od czego zależy skuteczność oferty reklamowej? W znacznej mierze od tego, jak wiarygodne są zamieszczone w niej obietnice i jak produkt może pomóc twojemu klientowi. Co zatem zrobić, by zwiększyć wiarygodność twojej oferty reklamowej?

Skuteczny copywriting powinien bazować na elementach dowodowych, czyli na faktach, które wspierają obietnice.

Copywriter powinien przedstawić w ofercie (na stronę www, broszurę, ulotkę i inny materiał marketingowy) takie fakty, które wg klienta są wiarygodne.

Większość klientów jest z natury podejrzliwa i często nie wierzy w coś, co dla ciebie - przedsiębiorcy - może być oczywiste. Na twoje oferty i copywriting potencjalni klienci nie mogą reagować niedowierzaniem!

Niejednokrotnie w przypadku innowacyjnych produktów zdarza się, że fakty na ich temat wydają się na tyle zadziwiające, że nikt - przynajmniej z początku - nie chcę w nie uwierzyć. W takiej sytuacji copywriter powinien stonować ofertę, by nie miała charakteru krzykliwej reklamy.

Klienci uwierzą w przedstawiane korzyści i obietnice o ile ich dotychczasowe doświadczenia nie będą im przeczyły. Np. jeśli raz sparzyli się na produkcie typu dieta-cud, to mało prawdopodobne, że kolejny raz zaryzykują swoje pieniądze, by kupić podobny produkt.

W copywritingu należy unikać zbytniej przesady i perfekcjonizmu. Stonowana oferta może być skuteczniejsza niż taka oferta, gdzie łatwo wyczuć naciąganie faktów i wyolbrzymianie korzyści płynących z używania produktu. W niektórych przypadkach warto nawet wspomnieć o drobnych wadach produktu.

Jaki jest najłatwiejszy sposób na uwiarygodnienie faktów w ofercie? Przedstawienie ich w sposób bardzo dokładny. O co chodzi? W skutecznym copywritingu nie znajdziesz sformułowań typu "usuwa 100% plam" lub "nasi klienci kupili już prawie milion sztuk naszego produktu". Copywriting musi być dokładny, bo co dokładne to i wiarygodne: "usuwa 95,7% plam" (wypadałoby ten fakt poprzeć jakimś badaniem) i "nasi klienci kupili już 910 412 sztuk naszego produktu".

By copywriting był skuteczny, należy korzystać również elementów "logicznych". Chodzi o to, by klient zrozumiał, dlaczego obietnica zostanie spełniona (np. niższe zużycie prądu wynika z zastosowania konkretnej technologii) lub dlaczego produkt został przeceniony.

---

Potrzebujesz skutecznej oferty, która sprzeda twój produkt lub usługę? Zobacz teraz: http://www.marketing21.pl/copywriting-skuteczna-ofert-na-strone-www/

Rafał Lipnicki -- Marketing21.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Sala na konferencje

Sala na konferencje

Autorem artykułu jest Maciej Duralski


Wrocław przyciąga instytucje biznesowe, a wraz ich liczbą rośnie zapotrzebowanie na infrastrukturę zapewniającą firmom swobodne funkcjonowanie.

Poza inwestycjami, które zaspokajają także potrzeby mieszkańców i turystów - takich jak nowe drogi i hotele, firmy mają też swoje specyficzne zapotrzebowania - np. na sale konferencyjne. Na rynku usług konferencyjnych prym wiodą hotele. Hotele dysponują salami konferencyjnymi, które są wynajmowane na potrzeby jednorazowych wydarzeń oraz kilkudniowych eventów połączonych z wykupieniem miejsc noclegowych. We Wrocławiu wciąż brakuje wyspecjalizowanych obiektów świadczących usługi konferencyjne, szczególnie obiektów o dużej ilości miejsc.


Tę lukę być może w najbliższym czasie wypełnią miejskie jednostki kultury. Do tej pory instytucje miejskie, choć dysponujące pojemnymi salami widowiskowymi, rzadko angażowały się w działalność komercyjną. Osoby nimi zarządzające zostały powołane na stanowisko przeważnie ze względu na dokonania na niwie kulturalnej, więc aktywność biznesowa nie leży w obszarze ich zainteresowań. Ta sytuacja zaczyna się zmieniać. W ostatnim czasie instytucje kultury doświadczyły dotkliwych cięć dotacji, przez co są zmuszone do poszukiwania dodatkowych źródeł finansowania. Najprostszym rozwiązaniem jest wynajem sal w terminach, kiedy nie są one wykorzystane na działalność kulturalną.


Dobrym przykładem jest wrocławski klub Firlej, który z powodzeniem jest wykorzystywany jako sala na konferencje. „Firlej działa na dwie zmiany" - stwierdza Robert Chmielewski, dyrektor ośrodka. - „Do południa wynajmujemy sale na szkolenia, konferencje, po to, aby wieczorem dołożyć do honorarium artysty, który jest artystą na tyle trudnym, że przyjdzie na niego mniej ludzi, niż wynosi jego honorarium."


W ten sposób dotychczasowym salom konferencyjnym pojawia się konkurencja w postaci dobrze wyposażonych i niejednokrotnie bardzo sprawnie zarządzanych jednostek kultury. Czy zostanie ona doceniona przez organizatorów? Najbliższy czas pokaże.

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Zatrudniając pracowników musimy poinformować ich o fakcie przetwarzania danych osobowych

Zatrudniając pracowników musimy poinformować ich o fakcie przetwarzania danych osobowych

Autorem artykułu jest Filip Turyk


Nie wszyscy wiemy, że zgodnie z Ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych każdy pracodawca ma obowiązek spełniania tzw. obowiązku informacyjnego wobec wszystkich swoich pracowników

Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych w art. 24 nakłada na każdego administratora danych obowiązek informacyjny. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy osoba jest już poinformowana o tym fakcie lub przepis szczególny wyłącza konieczność informowania. Dotyczy to również pracodawców. Prawidłowe przetwarzanie danych osobowych pracowników oznacza między innymi konieczność spełnienia tego obowiązku. O czym powinniśmy poinformować naszych pracowników?

Po pierwsze o nazwie i adresie naszej siedziby

Po drugie o celu, w jakim zebraliśmy dane ( w naszym przypadku oczywiście jest to zatrudnienie)

Po trzecie o prawie dostępu do treści danych oraz ich poprawiania

Po czwarte o obowiązku podania danych wynikających z Kodeksu pracy

W jakiej formie należy spełnić obowiązek informacyjny?

Ustawa nie precyzuje, w jaki sposób powinniśmy poinformować pracowników. Oznacza to, że możemy przyjąć dowolną formę pod warunkiem, że nasi pracownicy otrzymają i zrozumieją informacje, które mamy im przekazać. Możemy, więc na przykład umieścić notkę do podpisu w trakcie procesu zatrudniania. Innym rozwiązaniem jest umieszczenie odpowiedniej klauzuli w regulaminie pracy. Dopuszczalne jest również informowanie mailem lub ustne. Procedura informowania powinna znaleźć się w dokumentacji, jakiej wymaga właściwa ochrona danych osobowych. Dzięki takiemu rozwiązaniu w przypadku wątpliwości będziemy mogli udowodnić, że postępujemy zgodnie z Ustawą o ochronie danych osobowych. Niedokonanie obowiązku informacyjnego podlega odpowiedzialności karnej. Art. 54 Ustawy stanowi, że kto administrując zbiorem danych nie dopełnia obowiązku poinformowania podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

---

Filip Turyk
Idcon ochrona danych osobowych
www.idcon.com.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Oszczędzanie? Tak, ale tylko z głową

Oszczędzanie? Tak, ale tylko z głową

Autorem artykułu jest Marta Wójcicka


Problemy związane z oszczędnościami w ostatnim czasie stają się coraz bardziej popularne w każdej dziedzinie. Właściciele firm i osoby zarządzające starają się minimalizować koszty prowadzenia działalności i chcą to robić na różne sposoby, które czasem mają niewiele wspólnego ze zdrowym rozsądkiem.

Jak się dowiedzieliśmy od naszych Klientów pod lupę często brane są koszty generowane przez pracowników i przez biuro, czyli także przez urządzenia w nim zainstalowane - różnego rodzaju drukarki i kopiarki, bowiem wiadomo, że jeśli firmy generują dużo wydruków, to koszty te mogą być niebagatelne.
Od rodzaju urządzeń, które są na wyposażeniu firmy i od częstotliwości ich używania zależy bardzo dużo, ponieważ czasami podczas zakupu nowych urządzeń przyszłe koszty ich eksploatacji nie są brane pod uwagę przez zamawiającego, co jest oczywistym błędem. Okazuje się także, że osoby dokonujące zamówień sprzętu do firm i instytucji, które w zasadzie powinny na ten aspekt zwracać baczną uwagę, często nie mają wystarczającej wiedzy o pewnych zależnościach, że oszczędności w momencie zakupu będą się mścić w przyszłości w postaci wyższych kosztów eksploatacji.
Częściowym wytłumaczeniem dla takiego stanu rzeczy może być źle skonstruowane prawo, które w Polsce jest stosowane w przypadku zamówień publicznych. Mowa tu o wartości zamówienia, które zostało wycenione w postępowaniu przetargowym. Reguła bowiem jest taka, że zwykle wygrywa firma proponująca najniższą cenę za wykonanie zamówienia, a więc najczęściej nie liczy się jakość zaproponowanych urządzeń, czy późniejsze koszty ich eksploatacji. Oprócz ceny nie są zwykle brane pod uwagę inne ważne aspekty zamówienia.
Na co zatem powinno się zwracać szczególną uwagę choćby w przypadku zamawiania urządzeń lub materiałów eksploatacyjnych do urządzeń drukujących? Pewne jest, że nie cena za urządzenie powinna być najważniejszym kryterium. Należy wziąć przede wszystkim pod uwagę: warunki gwarancji, szybkość reakcji serwisu, renomę producenta oraz to jak łatwo dostępne są oryginalne materiały eksploatacyjne do tych drukarek lub urządzeń wielofunkcyjnych. Aby zdać sobie sprawę z tego jak istotne są to czynniki można wziąć pod uwagę koszty zmarnowanego czasu podczas przestojów urządzeń i utracone w ten sposób korzyści, które można było osiągnąć.
Zatem czy warto oszczędzać na czymś, co może przynieść firmie zyski? Należy dokonać dokładnych obliczeń i kalkulacji co się bardziej opłaca w dłuższej perspektywie czasu. Obecna konieczność oszczędzania to na pewno stan przejściowy i w ciągu kilku lub kilkunastu miesięcy może okazać się, że sytuacja się zmieni na korzyść. Wtedy znów mniejszą uwagę będzie przykładać się do kosztów, a większą do produktywności. Zatem nie warto dać się zwariować i oszczędzać w firmie kosztem jakości urządzeń, które zwykle są inwestycją na kilka lat.

---

Sklep z produktami firmy HP - oryginalne tonery HP gwarancją najwyższej jakości i niezawodności

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl